Blog: Skacz - i lecąc w dół, pozwól, by wyrosły ci skrzydła. - Elten Network

Zalogowany jako: gość

Skacz - i lecąc w dół, pozwól, by wyrosły ci skrzydła.

Blog użytkownika: pajper
Wróć do listy blogówKategorie

Wszystkie wpisy

1 z 10

Następna

Jak Dawid z laską wyszedł

Komentarze: 9
Nie wiem, na ile wpis ten dotyczy Eltenowiczów, ale... może... A więc go napiszę.
Dziś chciałbym cofnąć się w przeszłość ze wspomnieniami i opowiedzieć o tym, jak to było, gdy wychodziłem pierwszy, drugi, trzeci raz na ulicę, z laską w ręku. Tak wiele osób boi się postawić te pierwsze kroki, a może komuś swą historią pomogę? Nikt wszak nie jest nieomylny, a z błędów najlepiej się uczyć, miast z ich powodu płakać. A już zdecydowanie najlepiej uczyć się z błędów cudzych, a więc dzielcie się moimi do woli.


Czy miałem lekcje orientacji w szkole? Tak i nie. W skrócie ujmijmy tak: nauczono mnie technik posługiwania się laską (dwupunktu, stałego kontaktu, wchodzenia i schodzenia ze schodów). Niewiele jednak więcej. Nigdy w szkole nie wsiadałem do autobusu, nie radziłem sobie w nieznanych mi miejscach, nie wpadałem na koparki (pierwsze dni w Warszawie, pozdrawiam) ani zaparkowane po środku chodnika samochody. To wszystko dopiero na mnie czekało. Mogę więc powiedzieć, że po szkole znałem w stosunku dobrym stopniu teorię, ale praktyki to mi bardzo brakowało.
...
2019-01-22 20:16:09

Dziękuję! Minął kolejny rok

Komentarze: 7
Tak sobie myślę, że życie jest jak podróż pociągiem. Czasem gdzieś skręca, zmienia tor, zatrzyma się na moment na którejś stacji, ale zaraz rusza przed siebie, nigdy się nie wraca, nigdy nie spogląda do tyłu. Tylko na przód, gdzie prowadzą tory.
Dobra, to może dlatego, że słowa te piszę, siedząc w pociągu, swoją drogą na trasie Gdynia-Warszawa dwudziesty siódmy raz w tym roku.

Następna stacja: Tczew.

Proszę państwa: czas mija, a nam pozostaje tylko obserwować zmiany w nas samych i w otaczającym nas świecie. Rok 0x7E2 dobiega końca. Ja zaś nie mam wątpliwości, iż był to jeden z najważniejszych w moim życiu.

Gdy jednak sięgam pamięcią ku minionym 364 i pół dniom, widzę tyle obrazów, że naprawdę nie wiem, o czym pisać.
...
2018-12-31 15:58:35

Krąg Życia - Do projektu muzycznego projekt podkładu - aranżacja własna

Komentarze: 11
Wpis głosowy

...
2018-10-30 21:36:31

Miasto morza i szkła

Komentarze: 7
Znam wiele pięknych miejsc, każde z nich ma w sobie to coś, co sprawia, że chce się do niego wracać.
Czasem jest to klimat, innym razem ludzie, którzy tam mieszkają.
Pozdrawiam z pociągu relacji Warszawa Centralna - Gdynia Główna.
Po trzech tygodniach spędzonych, bez przerwy, w Warszawie, wracam weekendowo na Pomorze. I przy okazji tej podróży chcę podzielić się z wami pewną refleksją.

Polubiłem Warszawę. Lubię ludzi, którzy każdego dnia biegną za swoimi sprawami, lubię grajków na Patelni lub na stacjach metra, lubię nawet te panie, co stają w tramwaju i od rana narzekają na pogodę...
Warszawa to ogromne miasto pełne ludzi. Ale i to w nim lubię.
Lubię metro, lubię też w tym metrze pomóc zapowiadającemu stacje, gdy wszyscy się pewnie na mnie dziwnie patrzą, a ja radośnie, ciesząc się dniem, wypowiadam wyraźnie:
...
2018-10-19 19:48:53

Błękitny ogień

Komentarze: 6
No i stało się, napisałem tekst, który zapowiadałem.
Przynoszę go wam w wersji oryginalnej, celowo, bo jak zacznę poprawiać, to z poprawkami nie skończę do końca roku.
Uznajcie to za taką literacką próbę powrotu do formy, mam nadzieję, że dam wam coś do myślenia.








Błękitny ogień

SG-131-24 jaśniała w promieniach Słońca, gdy pierwszy raz po tylu latach spojrzał na nią z orbity. Taką właśnie miał ją zapamiętać na zawsze.
Kapitan Prometeusz patrzył, zamyślony, na ekran prezentujący znajdujący się pod nim świat. Patrzył i rozmyślał.
Kiedy niemal dwa lata wcześniej opuszczał port międzygwiezdny Arkadii, spodziewał się w zasadzie wszystkiego, ale nie tego, że na koniec będzie się uśmiechał; uśmiechał przez łzy, ale jednak uśmiechał na widok tak pięknej krainy, jak ta, która mieniła się w dole.
...
2018-10-09 21:59:11

Los

Komentarze: 11
Niczym fala, co złamana na klifie opada,
bystry nurt rzeki, co zatrzymuje go tama,
wicher poskromiony na gór szarych szczytach,
Słońce wygaszone na morskich głębinach;
światło, co nocy jasnością nie zwycięża,
wzrok, co go mgła mimo blasku zawęża,
ciepło, co zimą lodami zgaszone,
radości płaczem i troską stłamszone;
niczym miłość ginąca w nienawiści żarze,
słowa na wiatr rzucone i po horyzont rozwiane;
niczym krzyk, co po świecie echo ciche nosi,
wszystkie jęki, bóle, niemoce i żałości;
niczym cały smutek, żal niepowstrzymany,
...
2018-09-07 23:46:00

Anglia a niewidomi - refleksja

Komentarze: 15
W Anglii dostępne są pewne zniżki dla osób niewidomych.
Np. w pociągu płacimy pół ceny, 50 procent mniej, autobusami jeździmy za darmo.
Jest tylko jeden haczyk. Zniżki te dotyczą jedynie osób jeżdżących z przewodnikiem. Tak, dobrze czytacie, jak nie mamy przewodnika, płacimy całą cenę.
I tak się zastanawiam, jak to rozumieć.

Z jednej strony jasne są dla mnie założenia.
Chodzi o to, by przewodnik nie płacił tylko za to, że nam pomaga.
Chodzi o to, że jesteśmy równouprawnieni w stosunku do innych obywateli i tak dalej.

Z drugiej, zakrawa mi to bardzo na dyskryminację. I pewnie nie był taki cel, ale trudno mi tego nie odebrać jako przekazu: niewidomi sami nie jeżdżą.
...
2018-08-14 19:23:15

12.08.2018 : "Yes, English can be weird. It can be understood through tough thorough thought, though."

Komentarze: 7
Yes, English can be weird. It can be understood through tough thorough thought, though.
Tak, angielski może się wydać dziwny, ale okaże się zrozumiały po trudnej, dogłębnej analizie.

Mam nadzieję, że dobrze to napisałem, bo przepisuję z pamięci zasłyszany, a nie przeczytany tekst.
...
2018-08-12 22:45:29

Skrzydło pszczoły, czyli o angielskiej kulturze kilka refleksji

Komentarze: 9
Anglia to kraj, w którym dziedzictwo kulturowe i artystyczne zanika pod naporem ludzi.
Nie chodzi o to, by sami Anglicy nie pamiętali, przeciwnie, znam kilku Brytyjczyków, którzy opowiadają mi chętnie o dawnych legendach, muzyce czy sztuce.
Rzecz jednak w tym, że imigranci rzadko się pochylają nad kulturą tego kraju, a więc odnosi się wrażenie, iż ta po prostu zanika, co nie jest prawdą do końca.
Faktem jednak jest, że Londyn staje się coraz mniej Londyński, co obserwuję od ponad dziesięciu lat, gdy tu bywam.

Dlatego chciałbym wam przy okazji pobytu tutaj opowiedzieć trochę o dziedzictwie tego kraju, bo jest niezwykle ciekawe

Zaczniemy od muzyki. Niby znanych jest wiele przebojów angielskich, a rzadko się zastanawiamy, z jakiej części świata pochodzą.
...
2018-08-12 14:35:31

Ile równa się 2 plus 2?

Komentarze: 4
Nie, ja nie zwariowałem.
Jedno z najprostszych działań matematycznych - dwa dodać dwa - wcale nie jest takie proste, przynajmniej jak spojrzeć na nie przez pryzmat matematyki wyższej.
Dzisiejszy wpis nie będzie mówił o skomplikowanych definicjach czy twierdzeniach, kieruję go również do osób niekoniecznie z matematyką się lubiących, jako ciekawostkę.

Dwa plus dwa równa się cztery. Ale czy na pewno? Czym jest liczba?
Problem sumowania był znany już w starożytności. Chodzi o to, że liczba jest tworem abstrakcyjnym, nie istnieje coś takiego.
Mogę powiedzieć, że dwa jabłka i dwa jabłka to w sumie cztery jabłka. Co jednak jak zamiast dwóch jabłek wezmę dwa razy nic?
...
2018-08-03 17:56:56

Czym było dla nas Klango

Komentarze: 19
Klango i Eltena porównywano już pod względem chyba każdej jednej występującej funkcji.
Nie spotkałem się jednak z żadną dyskusją o porównaniu tego, czym te programy były dla nas i jak wyglądały ich fora.
I właśnie o tym chciałbym dziś się rozpisać, bo wiele różnic i podobieństw dostrzegam.

Wiele twarzy tu, na Eltenie, kojarzę z Klango - lepiej lub gorzej. By nie szukać daleko, 6 na 9 użytkowników z polskiej administracji Eltena było niegdyś na Klango bardzo aktywnych. A jednak...

Otwieram archiwum Klango. Zobaczmy, co czeka na nas na dawnych forach "Polskiej Społeczności Klango".
Forum Inne. Idąc od dołu: "Audio zbiory u sieciowca", "Miejsca spotkań Klangowiczów", "przedmioty szkolne", "Nauczyciele", "Niektórzy ludzie są naprawdę źli!!!", "Nasze marzenia!", "wpadki komorowskiego", "Czy fajnie jest mieć rodzeństwo", "Pływanie", "kursy masażu czy warto w nich uczestniczyć"...
...
2018-07-28 21:10:45

Fontanna Radości

Komentarze: 4
Wpis głosowy

...
2018-07-21 21:11:08

Można się zmienić. Wszystko może się zmienić. Ten sam instrument może być użyty do wyrządzania zła lub do czynienia dobra. To zależy od ludzi, którzy się nim posługują. - Pierdomenico Baccalario - "Century"

Komentarze: 10
Niegdyś, jako przede wszystkim gimnazjalista, nie wyobrażałem sobie tygodnia bez książki.
Pochłaniałem ich setki, jeśli nie tysiące, odkrywałem nowe, tajemnicze światy, poznawałem ludzi, przeżywałem z nimi różne przygody, choć nie do końca lubię to słowo.
Wieczorami natomiast, czekając na sen, wielokrotnie wyobrażałem sobie, co by było, gdyby...

W liceum coś się zmieniło, widzę to doskonale.
Co takiego?
Coraz rzadziej sięgam do kolejnych krain i światów. Wydaje się, że brak na to czasu, choć przecież jeszcze kilka lat temu czasu było pod dostatkiem.
Ale, by przyznać szczerze, prawda jest inna. To nie czas, bo już dawno nauczyło mnie doświadczenie, że w pogoni dzisiejszego życia chwila znajdzie się na wszystko.
...
2018-07-18 19:08:13

Sen

Komentarze: 7
Wygląda na to, że wena do mnie zaczęła wreszcie wracać.
Pomysł na ten wiersz przyszedł mi do głowy kilka dni temu.


Śniłem o morza błękicie fal,
o wietrze świszczącym wśród piany,
o statku, który poniesie mnie w dal
ku wyspom legendą owianym.
Śniłem o ptakach, co pośród wód
zasiądą kiedy na maszcie,
i o ich pieśni, co fali szum
przywoła ze świata marzeń.
Śniłem o chmurach, co niczym klucz
ptasi na niebie polecą,
o gwiazdach, których niemy chór
zanuci nadzieje sercom.

Stanąłem na kei, spojrzałem za kres,
tam morskie zwierciadło lśniło,
łabędzi głos, kwilenie mew
mnie ku wędrówce nęciło.
Zerknąłem za siebie na cichy port,
tam łódź już na mnie czekała,
...
2018-07-08 22:23:41

Majka, ogarnij się, trochę trudniejsza była. - Co Dawid na Mazowszu porabiał.

Komentarze: 16
Kilkukrotnie wspominałem na tym blogu o pewnym weekendzie, który należy uznać za ósmy cud świata, przede wszystkim za to, że w ogóle go przeżyłem.
Jak to już w moim wypadku bywa, napisanie o czymś w terminie w miarę aktualnym jest czynem prawdopodobnie nieosiągalnym, a zatem doceńcie, że minął mniej, niż miesiąc.
Bo na przykład takiej wymiany do Bad Marienberg wciąż nie opisałem, choć opisać ją obiecałem... 6 marca zeszłego roku.

Pewnego piątku wsiadł Dawid do pociągu odjeżdżającego z Gdyni Głównej w kierunku Warszawy. I tak zaczęła się podróż w nieznane.

O tym, że będzie ciekawie, przekonałem się jeszcze przed stacją docelową. Doszło bowiem do katastrofy na przynajmniej narodową skalę.
...
2018-06-27 16:45:04

1 z 10

Następna


Nawigacja


Copyright (©) 2014-2019, Dawid Pieper