Blog: Świat mój i moich pasji - Elten Network

Zalogowany jako: gość

Świat mój i moich pasji

Blog użytkownika: ambulocet
Wróć do listy blogówKategorie

Wszystkie wpisy

1 z 4

Następna

Twierdza

Komentarze: 1
Witajcie,
...
2019-04-29 20:10:46

Status siódmy marca 2019

Komentarze: 3
"Nigdy nie zapominaj o tym, kim jesteś, bo świat na pewno o tym nie zapomni. Uczyń z tego swoją siłę, a wtedy przestanie to być twoim słabym punktem. Zrób z tego swoją zbroję, a nikt nie użyje tego przeciwko tobie". - George R. R. Martin
...
2019-03-07 21:08:23

Grajdołek musi wrócić.

Komentarze: 11
Witajcie,
...
2019-02-16 20:40:53

Nasze Śródziemie

Komentarze: 2

...
2019-02-06 15:12:15

Jedyne co mam to złudzenie, że mogę mieć zaliczenie

Komentarze: 4
Witajcie,
Nadszedł czas na zmianę awatara. Ponieważ zbliża się dla studenta trudny okres nazywany sesją, na awatarze adekwatny do tego utwór, którym rok temu uszczęśliwił mnie Dawid.
Myślę, że szerszy komentarz jest zbędny. A zatem, ku pokrzepieniu serc wszystkich studentów z życzeniami powodzenia w sesyjnch zmaganiach. Tekst poniżej.
Jedyne co mam to złudzenie, że mogę mieć zaliczenie
Jedyne co mam to złudzenie, że mogę je mieć.
Jedyne co mam to złudzenie, że mogę mieć zaliczenie
Jedyne co mam to złudzenie, że mogę je mieć.

Miałem własne notatki, pożyczył je Typ ukradkiem
Co mam zrobić bez tego jak zdać? Jak teraz mam zdać?
Miałem iść do A-zero, lecz właśnie zamkneli mi ksero
...
2019-01-12 11:44:20

Kto wie?

Komentarze: 0
Witajcie,
Ponieważ mamy obecnie świąteczny czas, stwierdziłem, że przydałoby się dopasować do niego stosowny awatar. Padło na utwór De Su zatytułowany jak ten wpis. Ta piosenka jakoś zawsze do mnie przemawiała.
Tekst poniżej i oczywiście życzę wszystkim, żeby świąteczny czas był dla nich okresem radosnym, wypełnionym rodzinnym ciepłem i życzliwością, spędzonym w gronie najbliższych.
Bo kiedy miasto na święta się stroi
Niejeden z nas o przyszłość się boi
Niejeden z nas w marzenia ucieka
Wierząc, że spełnienie gdzieś czeka.

A kto wie, czy za rogiem
Nie stoją Anioł z Bogiem?
I warto mieć marzenia
Doczekać ich spełnienia.

Kto wie czy za rogiem
...
2018-12-24 15:47:13

Historia Polski w muzycznej pigułce

Komentarze: 5
Witajcie,
Ponieważ dzisiaj mamy święto narodowe, postanowiłem uczcić to zmieniając awatar na patriotyczny. Tymm razem utwór, jaki wam prezentuję, pochodzi znowu od Sobieskiego, którego jedną rapowankę już kiedyś jako awatar ustawiałem. Tytuł piosenki taki sam, jak wpisu. Spotkałem się z opinią, że piosenka ta jest średnia i zbyt wybiórczo oddaje naszą historię. Z jednej strony trochę się zgadzam. Sobieski, przynajmniej w moim odczuciu, dośćmocno skupia się na datach z wczesnej historii naszego kraju, poddając te późniejsze ostrej selekcji. Mimo wszystko wiadomo, że ponad tysiącletnią historię Polskii od czasu przyjęcia chrztu nie jest łatwo oddać w niespełna trzyminutowym utworze. Ostatecznie więc wystawiam Sobieskiemu za tę rapowankę ocenę pozytywną i zapraszam do odsłuchu.
...
2018-11-11 10:38:16

Słuchowisko - część pierwsza

Komentarze: 12
Wpis głosowy

...
2018-09-09 23:16:24

Zapowiedź mini słuchowiska, czyli stare opowiadanie w nowej odsłonie

Komentarze: 0

...
2018-09-09 23:08:48

Mój mały, osobisty sukces

Komentarze: 7
Witajcie,
Dziś krótki wpis, bo czasu też nie mam jakoś bardzo dużo.
Tym razem postanowiłem odświeżyć kategorię, którą uzupełniam relatywnie rzadko. A zatem cóż to za tytułowy mały, osobisty sukces? Jak niektórzy z czytelników tego bloga wiedzą, od jakiegoś miesiąca ćwiczę w ramach usamodzielniania się drogę z domu do jednego z naszych osiedlowych sklepów. Było szkolenie z gotowania. We własnym zakresie zacząłem też doskonalić się w innych czynnościach życia codziennego, jak na przykład zmywanie, utrudnione dodatkowo ze względu na niedowład prawej ręki. Skoro z powyższymi jakoś sobie radzę, przyszedł czas na orientację w terenie. Punkt kulminacyjny miał miejsce w ostatni poniedziałek. Wtedy to, wobec braku cytryn, bez których herbaty zasadniczo nie uznaję, stwierdziłem, że pójdę je nabyć drogą kupna i zrobię to całkowicie sam, skoro po miesięcznym ćwiczeniu trasę do sklepu miałem już dobrze opanowaną. Moja wycieczka trwała około dwudziestu minut i zakończyła się pełnym powodzeniem. Cytryny zostały zakupione, a ja wróciłem z nimi cało do domu. Oczywiście spokojnie można założyć, że mama podczas tych dwudziestu minut mojej nieobecności,, cytując Dawida, liczyła każdą sekundę, piętrząc wizję przejeżdżających mnie samochodów. Mogę jednak zaświadczyć wam z pierwszej ręki, że nie przejechał mnie ani jeden, czego najlepszym dowodem jest ten wpis. Tym czasem okres kolejnych stanów przedzawałowych członków mojej rodziny zbliża się wielkimi krokami wraz z przyznanym mi już oficjalnie kursem orientacji w przestrzeni, który rozpocznie się prawdopodobnie na przełomie września i października. Z tą datą ruszam w towarzystwie swojej laski, niestety mimo szczerych chęci na razie tylko tej białej, na miasto i będę się uczył przemieszczania się po centrum Gdyni. Jeśli więc gdzieś w okolicach końca roku usłyszycie, że ruch na ulicach, znów cytując Dawida, miasta morza i szkła uległ gwałtownemu zmniejszeniu, bo ludzie boją się spotkania z zanudzającym wszystkich paleontologiczno- filozoficznym maniakiem, który na dodatek raz nie widzi przeszkód, by za moment widzieć wszystko w czarnych barwach, to będziecie wiedzieli, o kim mowa.
...
2018-08-31 16:01:33

W szponach samotności

Komentarze: 14
Witajcie,
Dzisiejszy wpis to taki sobie utworek, który powstał prawdopodobnie dlatego, że jestem świeżo po lekturze ostatniego zobowiązania. Z niektórych zwrotek jestem bardziej zadowolony, z innych mniej, ale całość chyba najgorzej nie wyszła. I tak ten utwór pewnie nigdy nie zostanie przez nikogo zaśpiewany, więc ewentualne niedociągnięcia nie są aż takim problemem.
Tym czasem zapraszam do lektóry i komentowania.
W szponach samotności
Jego imię to samotność. Nie miał przyjaciela nigdy. Zagrał podwójnego szpiega, by wziąć odwet za swe krzywdy.
Jedną tylko znał osobę, co mu przyjaźń okazała, zły los jednak z niego zadrwił i śmierć mu ją odebrała.
Życiem jego gąszcz skrajności. Za swe błędy słono płacił. Miotany od nienawiści, do miłości, którą stracił.
...
2018-08-10 22:05:18

Klonowanie - szansa, czy zagrożenie?

Komentarze: 2
Witajcie,
Na dzisiejszy wpis wybrałem sobie temat, który jest bardzo rozpowszechniony, także przez beletrystykę i wydaje mi się interesujący.
Mnie osobiście interesuje on potrójnie, ponieważ zahacza zarówno o filozofię, konkretnie bioetykę, jak i paleontologię, a dodatkowo pozostaje mocno eksploatowany przez analizowaną przeze mnie wszechstronnie literaturę fantastyczną. Jak wiadomo z tytułu wpisu, mowa o klonowaniu.
O samej technice klonowania, jak już powiedziałem, każdy słyszał i każdy mniej więcej wie, z czym najogólniej należy to wiązać. Na czym jednak naprawdę polega ten proces rozumiany potocznie jako kopiowanie organizmów?
W zasadzie, nie wdając się w szczegóły, możemy mówić o klonowaniu dokonywanym za pomocą podziału zarodka, w wyniku którego uzyskamy efekt zbliżony do naturalnego bliźniactwa jednojajowego, albo przez transfer jądra komórkowego, gdzie jądro z materiałem genetycznym jednego organizmu, przeszczepiamy do innej, żywej komórki i podmieniamy nim jądro znajdujące się w niej pierwotnie, w ten sposób uzyskując klon właściciela materiału genetycznego.
...
2018-08-03 17:50:38

"Mieć wielu przyjaciół, to nie mieć żadnego", czyli kilka słów o Arystotelesie i jego rozumieniu przyjaźni.

Komentarze: 5
Witajcie,
Dzisiejszy wpis znowu będzie krótszy. Wszechobecny upał sprawia, że na rozpisywanie się nie mam siły.
Postanowiłem jednak, że skoro wczoraj mieliśmy światowy dzień przyjaźni, przybliżę wam w miarę swoich skromnych możliwości filozoficzną refleksję, jaką nad zjawiskiem przyjaźni przeprowadził Arystoteles.
Wiadomo, że sam Arystoteles wielkim filozofem był. Ostatecznie nie jest przypadkiem, że o Sokratesie, Platonie i Arystotelesie słyszał gdzieś praktycznie każdy, nawet jeśli nie każdy był na tyle stuknięty, żeby iść na filozofię. :D
O samym Arystotelesie można pisać całe tomy. Klasycznie przyjmuje się, że jego myśl jest jednym z najważniejszych filarów całej filozofii. Kiedyś usłyszałem, że próbować streścić Arystotelesa, to trochę tak, jakby streszczać encyklopedię. Rzeczywiście. W kręgu jego zainteresowań leżała logika, metafizyka rozumiana jako nauka o bycie i pierwszych przyczynach, etyka, pedagogika rozumiana jako nauka o wychowaniu, polityka pojmowana również szeroko, bo jako nauka o państwie i jego możliwych ustrojach, a także przyrodoznawstwo. Widać zatem, że jego zainteresowania były rozleglejsze, niż sama filozofia, przynajmniej rozumiana w potoczny, często redukcjonistyczny i przez to krzywdzący sposób. Dzieje się tak dlatego, że o czym często zapominamy, w starożytności filozofia miała znacznie bardziej kompleksowy charakter. Opisywała całościowo świat i to z niej wyłoniły się z czasem wszystkie inne nauki, stopniowo uzyskując autonomię. Tak, czy inaczej, Arystotelesa uznaje się za twórcę pierwszego w starożytności, przynajmniej tej zachodniej, tak rozbudowanego ośrodka badawczego. Jego liceum, tak, wiem. Nienawistna nazwa, zwłaszcza w połowie wakacji i w przypadku niektórych świeżo po maturze, miało pokaźną bibliotekę, a z jego murów wychodzili ludzie o trochę innym sposobie myślenia, niż do tej pory. Nie bez powodu przeciwstawia się sobie Platona i Arystotelesa. Poprzedzający Arystotelesa Platon był idealistą i nie chodzi mi tu o nastawienie życiowe, a tezy filozoficzne. Dzieląc rzeczywistość na sferę materialną i sferę idei, dowodził, że bazując na doświadczeniu zmysłowym, nie jesteśmy w stanie poznać dogłębnie otaczającego nas świata, a ponieważ na zmysły jesteśmy skazani, mamy poważne ograniczenia poznawcze.
...
2018-07-31 18:53:03

Uważaj, bo tu chłopczyk chce przejść, czyli o wspominanym przeze mnie wielokrotnie problemie rozgraniczania niepełnosprawności fizycznej i intelektualnej.

Komentarze: 27
Witajcie,
Dzisiejszy wpis będzie krótki, jak na mnie bardzo krótki, ale stwierdziłem, że tutaj to napiszę.
Po raz kolejny uderzyło mnie ostatnio to, że niektórzy ludzie nadal mają problem z rozgraniczaniem niepełnosprawności fizycznych i intelektualnych, mimo, że niepełnosprawni ruchowo, niewidomi, czy niesłyszący coraz częściej wychodzą w dzisiejszej dobie z domów, aktywnie się udzielają, normalnie się uczą, pracują i społeczeństwo powinno do tego przywyknąć. Ogólnie na własnym przykładzie mogę stwierdzić, że tak raczej jest, lecz zdarzają się wyjątki od tej reguły.
Jakkolwiek wśród moich znajomych, przyjaciół, wykładowców itd. jestem traktowany całkowicie normalnie, czasami irytuje mnie to, że osoby, które całkowicie mnie nie znają, są skłonne do wyciągania pochopnych, bezpodstawnych wniosków. Dowodem tego była sytuacja z ostatniego poniedziałku.
...
2018-07-04 00:50:51

Mimochodem

Komentarze: 2
Witajcie,
Nadszedł czas na kolejny awatar. Tym razem, jak w tytule, piosenka Anny Wyszkoni - mimochodem.
Jak zwykle tekst poniżej. Nad jego interpretacją nie będę się rozwodził, bo raczej jest przejrzysty w odbiorze, nie mniej jednak moim zdaniem skłania do refleksji i przemawia do mnie tym bardziej, że wyraża wiele z moich przemyśleń.
Jak zatrzymać mijający czas
bezpowrotnie?
Jak zamienić proste dźwięki dwa
w melodię?
Jak zachować kropli wina smak
w morzu wspomnień?
Jak zamienić wygaszony żar
w wielki ogień?

Tyle z życia dziś masz, tyle masz,
ile sam pozwolisz życiu sobie dać.
Cały świat, mimochodem, daje ci o sobie znać.
Tyle z tego dziś masz, tyle masz,
...
2018-06-10 19:48:05

1 z 4

Następna


Nawigacja


Copyright (©) 2014-2019, Dawid Pieper