Blog: Z mojej perspektywy - Elten Network

Zalogowany jako: gość

Z mojej perspektywy

Blog użytkownika: Sunniva
Wróć do listy blogówKategorie

Wszystkie wpisy

1 z 2

Następna

Gniezno - spontaniczny rekonesans turystyczny

Komentarze: 1
Koniec stycznia nie jest najlepszą porą na zwiedzanie polskich miast, ale krótki, spontaniczny rekonesans nie zaszkodzi zrobić, gdy okazja się narzuca. W Gnieźnie byłam raz przejazdem 30 lat temu, kiedy z wycieczką szkolną wybraliśmy się do Trójmiasta. Mgliście pamiętam wizytę w katedrze i nic poza tym, a przecież Gniezno to serce polskości, miejsce, gdzie wszystko się zaczęło. Ze świadomością kontekstu historycznego Gniezna odbyłam wczoraj dwuipółgodzinny spacer po pierwszej stolicy naszego kraju.
Z pewnym żalem musiałam skonstatować, że śladów średniowiecznej przeszłości niewiele się zachowało. Centrum Gniezna to w większości zabudowa XIX-wieczna. Jest to skutek wielkiego pożaru, który w 1830 r. strawił połowę miasta. Okres przynależności Gniezna do zaboru pruskiego zatarł również w znacznym stopniu ślady piastowskiej przeszłości.
...
2020-01-25 07:33:57

"Zatoka Białych Niedźwiedzi" - minirecenzja

Komentarze: 3
Sięganie po literaturę faktu sprzed pięćdziesięciu czy sześćdziesięciu lat ma swoje plusy i minusy. Minus jest niewątpliwie taki, że prezentowane dane i opisywany stan rzeczy najpewniej mocno straciły na aktualności, zaś plusem jest większa dbałość o warstwę stylistyczną książki. Szczególnie, jeśli pisarz był nie tylko reportażystą, ale i literatem.
...
2020-01-20 16:54:54

"Strup. Hiszpania rozdrapuje rany" - minirecenzja

Komentarze: 1

...
2020-01-18 06:50:06

Piękne czy wierne, czyli podcasty o tłumaczach

Komentarze: 2
W środowisku tłumaczy, do którego i ja się zaliczam, krąży zagadka dowcip. Co mają wspólnego kobiety i tłumaczenia. Otóż wierne zazwyczaj nie są piękne, a piękne nie są wierne. Dużo w tym prawdy przynajmniej, jeśli chodzi o tłumaczenia. Szczególnie widoczne jest to w odniesieniu do tłumaczeń literackich. Praca tłumacza, który dokonuje przekładu powieści z jednego języka na drugi to nieustające poszukiwanie kompromisu między wiernością względem oryginału, a dbałością o potoczystość tekstu tłumaczonego. To swego rodzaju balansowanie na linie słów, tak aby zadowolić pisarza, wydawcę i czytelników. Tłumacz literatury poza dobrym warsztatem musi mieć to coś, co mają, a przynajmniej powinni mieć pisarze, czyli wyczucie stylu. Bez tej cechy ich tłumaczenia będą bezduszne i bez wyrazu.
...
2020-01-17 17:12:57

Wykiwana przez kiwano

Komentarze: 8
Mam słabość do nowinek smakowych, szczególnie z dziedziny warzyw i owoców. W celach poznawczych jestem gotowa skosztować każdego gatunku czy odmiany. Tym razem padło na kiwano (ogórek afrykański). Wiem, że sprowadzony do Polski na pewno nie smakuje tak, jak ten, który dojrzał w kraju pochodzenia, ale jakieś wyobrażenie mimo wszystko da. W końcu banany, pomarańcze czy mango też mimo wszystko kupujemy w supermarketach, nie ograniczając się do rodzimych jabłek, śliwek czy ziemniaków.
Po kiwano wielkich walorów smakowych nie oczekiwałam, choć opisy w necie kusiły, porównując ten kolczasty owoc do kiwi, melona i banana. Moje wrażenia są następujące:
...
2020-01-15 07:01:17

Nie mogę się zdecydować

Komentarze: 4

...
2020-01-14 06:49:25

To nie German, to Zawada

Komentarze: 5

...
2020-01-14 06:04:33

"Gdzie śpiewają raki" - minirecenzja

Komentarze: 4
Delia Owens zadebiutowała w 2018 r. i od razu zwróciła uwagę czytelników. Jej powieść "Gdzie śpiewają raki", która niedawnno trafiła do rąk polskich miłośników książek, przenosi w świat mokradeł u wybrzeży Karoliny Północnej. Akcja obejmuje około 20 lat, od 1952, kiedy to sześcioletnia Kya zostaje porzucona najpierw przez matkę, następnie przez starsze rodzeństwo, a wreszcie nawet przez ojca pijaka i musi zmierzyć się z samotnością, odrzuceniem, a także wykazać silną wolę przetrwania, do 1969, kiedy to na mokradłach zostają znalezione zwłoki młodego mężczyzny. Policja i większość mieszkańców pobliskiego miasteczka są przekonani, że za tę tragiczną śmierć odpowiada dziewczyna z bagien.
...
2020-01-12 07:20:24

"Preparator" - minirecenzja książki i serii

Komentarze: 3
W 2015 r. na rynek księgarski zaczęły trafiać książki wydawnictwa "Od deski do deski" z serii "Na F/Aktach". Idea była taka, aby kilkoro cenionych polskich pisarzy napisało powieści oparte na autentycznych przypadkach morderstw. Czerpiąc informacje z akt spraw, zeznań, artykułów prasowych i innych dokumentów, mieli oni stworzyć sfabularyzowane relacje wydarzeń, które doprowadziły do zbrodnni. W serii ukazało się dotychczas 8 książek m. in. autorstwa Łukasza Orbitowskiego, Anny Fryczkowskiej, Wojciecha Kuczoka czy Huberta Klimko-Dobrzanieckiego.
"Preparator" tego ostatniego jest trzecią powiieścią z serii, jaką przeczytałam. Głównym bohaterem jest mężczyzna z Łodzi, oskarżony o kazirodztwo, zbeszczeszczenie zwłok i podwójne zabójstwo.
...
2020-01-12 06:51:46

Kto był w Paryżu, ręka do góry

Komentarze: 5
Najbliższa podróż, w jaką wyruszę w tym roku, zawiedzie mnie do stolicy Francji. Już za dwa miesiące powitam ten słynny Paryż, opiewany przez poetów, pisarzy, reżyserów i piosenkarzy. A że przyjdzie mi go poznawać niejako w koncentracie, bo zaledwie 4 dni mam na tony zabytków i sztuki, wieki historii oraz tysiące smaków i zapachów, to muszę się do tej podróży dobrze przygotować.
...
2020-01-11 20:58:17

Dni Góry 2020 - zapowiedź

Komentarze: 5

...
2020-01-11 06:51:24

"Tartak" - minirecenzja

Komentarze: 0
Przeczytałam na temat "Tartaku" Daniela Odiji kilka dosyć niepochlebnych recenzji na portalu Lubimy Czytać i muszę przyznać, że trochę się dziwię. Temat tej społeczno-obyczajowej powieści nie jest może szczególnie odkrywczy, ale styl autora ma w sobie coś ożywczego, taką nutkę ironicznego humoru, która mnie zawsze ujmuje.
...
2020-01-11 06:14:56

"Ostatnie Tango w Paryżu" - krytyczna minirecenzja

Komentarze: 1
Nie musiałam w tym roku długo czekać, aby trafić na pierwszego literackiego gniota. Druga książka, po jaką sięgnęłam i proszę, oto jest. Gniot nad gnioty nawet.
Powieść "Ostatnie tango w Paryżu" Roberta Alley'a powstała na podstawie głośnego filmu Bernardo Bertolucciego. Filmu nie znam, ale jego literackiego klona żałuję, że poznałam. Jedyny plus jest taki, że to wątpliwe dziełko jest krótkie. Inaczej nie dotrwałabym.
Jesto niby romans, niby powieść erotyczna - niesmaczna, tragiczna, neurotyczna.
...
2020-01-11 05:42:46

12 minut miłości. Opowieść o tangu - minirecenzja

Komentarze: 2
Nie umiem tańczyć tanga. Ba, w ogóle nie umiem tańczyć i są chwile, kiedy bardzo tego żałuję. Czytając książkę Kapki Kassabowej "12 minut miłości. Opowieść o tangu" nie mogłam się pozbyć uczucia zazdrości względem autorki, bo też tak bym chciała jak ona ruszyć w tango i dać się porwać temu szaleństwu, tej "chorobie", która wchodzi w krew, w ciało i w umysł.
...
2020-01-10 12:01:34

Siemieniotka, zupa z nasion konopi

Komentarze: 1
Wahałam się, czy publikować ten wpis, bo zasadniczo jestem przeciwko pisaniu o czymś, o czym się nie ma pojęcia, a ja siemieniotki nigdy w życiu nie próbowałam. Mało tego, nie znam nikogo, kto by to gotował lub jadł. Usłyszałam o tej polskiej potrawie wigilijnej kilka dni temu od córki mojej przyjaciółki, która z kolei dowiedziała się o niej od nauczyciela historii.
Siemieniotka jest podobno znana w Małopolsce, na Górnym Śląsku i w Wielkopolsce. Są różne warianty tej zupy, której podstawowe składniki to:
nasiona konopi, najlepiej mielone,
masło,
cebula,
słodka śmietanka,
woda,
sól, cukier i pieprz.
W jednej z wersji cebulkę pokrojoną w kostkę podsmaża się na maśle, potem zalewa się wodą, wsypuje nasiona konopi, przyprawia i gotuje. Na koniec dolewa się śmietankę.
...
2020-01-09 18:20:46

1 z 2

Następna


Nawigacja


Copyright (©) 2014-2020, Dawid Pieper