Blog: świat słowem malowany - Elten Network

Zalogowany jako: gość

świat słowem malowany

Blog użytkownika: Monia01
Wróć do listy blogówKategorie

Wszystkie wpisy

1 z 1

Zawsze z laską

Komentarze: 38
Przeglądałam ja sobie Facebooka i, jak to czasem bywa, zaczęłam się dziwić. Mam nadzieję, że nie złamię żadnego prawa, opisując to, co teraz opiszę, a nie mogę udostępnić, ponieważ zdziwienie dopadło mnie przy czytaniu posta w grupie zamkniętej.

Otóż, chodzi o pomoc przy wysiadaniu z pociągu. Jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się, żebym jej nie otrzymała, gdy o nią proszę, a jak wiadomo, warto poprosić. W dużej części moich pociągowych podróży zdarzało się jednak tak, że to pasażerowie sami proponowali, że pomogą. Ci bardziej uczynni brali nawet mój bagaż. Nie powiem, wygodne, zwłaszcza przy walizce. Mówili, w którą stronę mam iść, kiedy się zatrzymać, co by przypadkiem nie stratować żadnego z ludzi przede mną albo po której stronie otworzą się drzwi. Generalnie mówili więcej niż trzeba i byli naprawdę bardzo pomocni. A, i jeszcze: Praktycznie za każdym razem wychodząc z pociągu, słyszę: "Stopień, jeszcze jeden i teraz duuuży krok.".
...
2019-06-27 00:03:42

"O rybaku i jego żonie" -inspiracja

Komentarze: 11
Dzień dobry :)

gdzieś na dysku pisze się "Calineczka", ale że nie jest to, wbrew pozorom, baśń łatwa do przerobienia, to dziś wrzucam moją wersję baśni "O rybaku i jego żonie", znanej bardziej pod tytułem "O rybaku i złotej rybce". Jest krótka i raczej z tych niemądrych, ale cóż, skoro już ją popełniłam... :D

***

Żyło sobie całkiem niedawno pewne małżeństwo. On stawiał pierwsze kroki w biznesie, ona była jego żoną. Przede wszystkim, ponieważ innych zajęć nie miała. Chodziła na wystawne przyjęcia, gdy ich zapraszano, planowała udzielać wywiadów, gdy już staną się sławni, ale nade wszystko pragnęła wydawać pieniądze.

Pewnego dnia mąż przyszedł do domu i oznajmił, że szykuje się niezła inwestycja, która, jeśli uda się ją zrealizować, przyniesie ogromne zyski. Kobieta ucieszyła się i zarządała, by z nabytych pieniędzy wybudowali sobie dom, zdecydowanie okazalszy od tego, siłą rzeczy skromnego, w którym teraz musieli się gnieździć. Mąż zgodził się, ale zastrzegł, że będzie musiał więcej pracować, by kontrolować realizację inwestycji.
...
2019-05-27 17:08:03

Kopciuszek

Komentarze: 15
Wersja baśni, którą się inspirowałam:
Jakub i Wilhelm Grimm
"Baśnie dla dzieci i dla domu"
wydanie 1
tom I
Tłumaczyła Eliza Pieciul-Karmińska

***

Pewnemu bogatemu człowiekowi rozchorowała się żona. Gdy poczuła, że zbliża się jej koniec, zawołała do siebie swoją jedyną córeczkę i powiedziała:

– Drogie dziecko, bądź pobożna i dobra, wtedy Pan Bóg będzie cię zawsze wspierał, a ja także będę patrzeć na ciebie z nieba i czuwać nad tobą.

Wkrótce potem zmarła. Dziewczyna codzień chodziła na jej grób i płakała, nie mogąc pogodzić się ze stratą, a pamiętając o jej przykazaniu, starała się być pobożna i dobra.

Wiosną, która tego roku nastała po bardzo ciężkiej dla dziewczyny zimie, jej ojciec wziął sobie za żonę nową kobietę, która miała dwie córki.
...
2019-05-10 22:34:37

Prawo do życia

Komentarze: 13
Witajcie :)

Wena do mnie wróciła i to tak, jak wraca rzadko, czyli po to, żebym napisała coś krótkiego. :) Opowiadanie skończyłam (i zaczęłam) dzisiaj, więc jeszcze nie „odleżało”, ale prawdę mówiąc, chyba nie musi, bo nie napisałam go po to, żeby je doskonalić, napisałam je... tak po prostu.
Zaznaczam, że nie inspirowałam się żadnymi wydarzeniami czy postaciami, a historia jest fikcyjna w każdym aspekcie. Przepraszam też za wszelkie błędy, które mogłyby się pojawić i jeśli jakieś wyłapiecie, chętnie poddam się Waszej krytyce.
Dobra, już dość, miłej lektury. :)



***



Rozmawiali wtedy o aborcji: oni – młodzi, zbuntowani, odrzucający wszystkie religie i krępujące ich wyznawców nakazy, które w ich opinii odbierały wolność i zakazywały samodzielnego myślenia; i ona – starsza, drobna katoliczka, ich nauczycielka, broniąca zażarcie prawa do życia.
...
2018-08-13 19:05:40

Maciej Marczewski - "Gry"

Komentarze: 3
Witajcie :)

Z góry przepraszam za wszelkie literówki, które mogą się pojawić, a których pewnie nie będzie mi się chciało poprawiać, ale piszę z ekranu brajla, a to sprzyja powstawaniu maleńkich błędów.

Zastanawiałam się nieraz czy niewidomi powinni recenzować filmy. Nie potrafię przecież powiedzieć czy reżyser w tym konkretnym miejscu zrobił błąd, wybierając żabią perspektywę albo czy zastosowanie planu amerykańskiego przyniosło pożądany efekt.

Ale wciąż mogę rozpisywać się o emocjach, które film we mnie wywołał, nawet jeśli nie wiem czy ta żabia perspektywa to było rzeczywiście to. Mało tego, zazwyczaj nie mam pojęcia, jaką perspektywę zastosowano. :D
...
2018-07-03 16:54:53

I żeby tylko dziecko widziało

Komentarze: 8
Witajcie

Tworzę ten wpis w samochodzie, który, siłą rzeczy, podlega wstrząsom, a te z kolei wpływają na pogorszony nieco komfort pisania z ekranu brajla, toteż przepraszam za wszelkie literówki, które mogą się pojawić.

Do stworzenia tego wpisu zainspirowały mnie posty w facebookowej grupie "Dzieci niewidome i niedowidzące". Nie mam ani dziecka niewidomego, ani niedowidzącego i sama też nie jestem już dzieckiem. Dołączyłam do grupy z ciekawości, żeby poczytać sobie, co piszą, czego potrzebują i czego oczekują rodzice takich dzieci.

Wymiana sposobów ćwiczenia oczu, dbania o resztki wzroku, odpowiednie wykorzystywanie tego, co zostało, jakieś zabawy, czyli wszystkie te informacje, dla rozpowszechniania których grupa powstała. Są też rodzice, którzy w jakiś sposób chcą po prostu nawiązać kontakt z naszym środowiskiem, liczą na ciekawą wymianę doświadczeń. To też bardzo mi się podoba, bo oczywiste jest, że gdy w rodzinie widzących rodzi się niewidome lub niedowidzące dziecko, to wiedza, jak zapewnić mu prawidłowy rozwój, nie spłynie na rodziców wraz z postawieniem diagnozy.
...
2018-01-28 15:35:09

Perspektywa

Komentarze: 7
To też jest dość stare. Ale miło było mi sobie to przypomnieć i mam nadzieję, że Wam też się spodoba :)

Miłej lektury :)


***


Nigdy nie ustawiam na budzik ulubionej piosenki. Kiedy rozbrzmiewa, mam czasami wrażenie, że słyszę ją tylko w mojej głowie i nie chcę, żeby ustawała, więc cieszę się, że gra głośniej i głośniej, wprowadzając mnie wręcz w senno-muzyczną ekstazę. A jeśli wiem od razu, że to tylko telefon wygrywa melodię, coraz głośniej i głośniej, brutalnie przypominając, że najwyższy czas wstać, to zaczynam nienawidzić tego telefonu i tej piosenki, która miała być przecież moją ulubioną. No więc nie jest. Nigdy nie jest. Ta, która rozbrzmiewa teraz też nie. Przesuwam palcem po ekranie, a dźwięki natychmiast milkną. Zapalam lampkę, mrużąc oczy. Nie mogę spać dłużej, praca czeka. Jestem sprzątaczką. Wiem, szału nie ma, ale nie narzekam. Pracuję w biurze niewielkiej firmy, której właściciele przyjechali tu ze Śląska i kiedy ze sobą rozmawiają, słyszę ich zabawną gwarę.
...
2018-01-05 16:27:39

Granice tolerancji

Komentarze: 6
Historia ta wydarzyła się naprawdę i opowiada ona o pewnego rodzaju hipokryzji, który mimo woli siedzi w człowieku. Teraz chyba, podkreślam chyba, zachowałabym się inaczej, ale wtedy…


Dla mojej siostry
***
Nigdy nie dopuszczałam do siebie wiadomości, że mogę być nietolerancyjna. Nie, nie skrywałam tej myśli gdzieś w zakamarkach umysłu, rozpaczliwie pragnąc się jej pozbyć, nie udawałam, że nie dostrzegam problemu. Coś podobnego po prostu nie przyszło mi do głowy. Wydawało mi się chyba, że powinnam być tolerancyjna z zasady, no bo jak - niewidoma, a nietolerancyjna? Przecież to rozbieżność! Ostatnimi czasy mam jednak wątpliwości.
Żar leje się z nieba, a moja siostra i ja idziemy rozgrzanym asfaltem w stronę dworca. Uznałyśmy, że nie opłaca się nam brać walizki czy chociażby większej torby i teraz męczymy się z mniejszymi, takimi, które można zawiesić na ramię.
...
2017-08-01 17:25:32

"Głupie" dziecko

Komentarze: 8
Kolejny z serii nielicznych krótkich. W sumie nie pamiętam, co dokładnie sprowokowało mnie do jego napisania. Chyba słowa Korwina dotyczące niepełnosprawnych intelektualnie dzieci. W każdym razie tekst długo rodził się w mojej głowie, zanim go wreszcie napisałam. Teraz pewnie bym go pozmieniała, coś dodała, coś innego wyrzuciła. Ale nie będę tego robić, bo to byłoby nie fair wobec tego tekstu. Także tego, miłej lekturki życzę :)

***
Nigdy nie lubiłam patrzeć na ludzkie nieszczęście, bo… kto lubi? A nieszczęściem w moich oczach mogło stać się po prostu wszystko! Widziałam bezdomnego i zastanawiałam się, co się takiego stało, że akurat ten konkretny człowiek wylądował na ulicy? I, choć zwykle uważałam się za ateistkę, w duchu dziękowałam Bogu za to, że mam gdzie mieszkać. A potem wchodziłam z tym bezdomnym do tramwaju i potrafiłam już tylko przeklinać go za to, że tak bardzo muszę marszczyć nos. Ulatniało się gdzieś pytanie „Dlaczego on?”. Górę brał mój egocentryzm.
...
2017-06-17 23:16:58

Och, jak mi w życiu jest ciężko...!

Komentarze: 13
Może najpierw kilka słów wyjaśnienia: Wspominałam, że piszę, teraz postanowiłam to udowodnić. Tworzę zwykle tasiemce, ale takie krótkie formy też czasem się trafią. A teraz trochę o samym tekście: Nienawidzę narzekania! Robienia problemów z niczego. Także miłej lektury. :)

Och, jak mi w życiu jest ciężko
Och, jak mi w życiu jest ciężko...!
Gdy tylko się obudziłam, wiedziałam, po prostu czułam, że ten dzień nie będzie udany. No a skoro wiedziałam, nie mogłam podważać uznawanych przez siebie faktów. Tak się nie robi. To nie ma sensu. Może gdybym nie była pewna, może gdybym się wahała... Ale ja wiedziałam!
W pokoju było zimno, w korytarzu ujadał pies. To ten mały skurwiel mnie obudził! Okay, nie wypada obrażać zwierząt. Jeszcze się szczeniak zemści i co będzie? Tak, tak, nawet sobie nie wyobrażasz, jakie te sk... małe psiaczki potrafią być pomysłowe. Poobgryzają sznurówki, naszczają do butów i po tobie. Spieszy ci się, wiesz, że musisz już wychodzić, ale nie możesz, bo trzeba nowych szukać. A i wyczyścić by je wypadało. Pewnie nie masz na to czasu, więc lecisz w takich zakurzonych. Błoto jest, się poprzykleja, ale inni też nielepsi, może nikt nie zauważy.
...
2017-06-03 15:00:38

1 z 1



Nawigacja


Copyright (©) 2014-2019, Dawid Pieper