Blog: Wszystko, co do głowy wpadnie, wszystko, co mam w sercu na dnie... - Elten Network

Zalogowany jako: gość

Wszystko, co do głowy wpadnie, wszystko, co mam w sercu na dnie...

Blog użytkownika: Julitka
Wróć do listy blogówKategorie

Wszystkie wpisy

1 z 4

Następna

Grajdołek Musi Wrócić!

Komentarze: 16
Akcja została niedawno zapoczątkowana, a jej celem jest... hm... nakłonienie autorki bloga do... nie porzucania go! Ja, przyznaję, nie byłam stałą czytelniczką, ale zawsze znajdowałam tam wartościowe treści. Bez Grajdołka to już nie jest to samo!
...
2019-02-15 18:01:55

A tak sobie umilam niezwykle pracowity wieczór. Ciężkostrawny obiad i śmierdzące skarpety, takie tam... :) Efekt jest niesamowity!

Komentarze: 11

...
2019-02-13 22:48:47

Dlaczego mężczyźni?

Komentarze: 17
"Widzę, że kto się ożeni, robi się
lepszy. Powiedzcie mi, dlaczego Maryla się nie ożeniła?
Staropanieństwo Maryli nie było dla niej nigdy drażliwą sprawą, toteż,
zamieniwszy porozumiewawcze spojrzenie z Anią, odpowiedziała po prostu:
- Prawdopodobnie dlatego, że nikt mi się nie oświadczył.
- To dlaczego Maryla się komuś nie oświadczyła?
- Ależ, Tadziu - oburzyła się Tola, która zazwyczaj nie wtrącała się do rozmowy
nie pytana. - Przecież to mężczyźni muszą się oświadczać.
- Nie rozumiem, dlaczego zawsze mężczyźni - odburknął Tadzio. - Wszystko na
świecie każą robić mężczyznom. Czy mogę dostać jeszcze puddingu, Marylo?"
Zgadnijcie, z jakiej to powieści p. Montgomery pochodzi ten fragment. Albo raczej z jakiej części pewnego znanego cyklu.
...
2019-02-06 21:47:29

Wyzwanie językowe dla Was, czyli... Jestem po kawie!

Komentarze: 4
Witajcie, Cześć!
Po godz. 19:00 wypiłam kawę. Jest to pierwszy raz, gdy wypiłam ją tak późno i pierwszy raz, gdy użyłam naszego ekspresu by zaspokoić własne potrzeby, więc nie dziwcie się efektom mego stanu!
Uczę się do poprawki egzaminu z Podstaw Dydaktyki (Nie, nie oblałam go, ale pragnę podciągnąć z 3 na 4.) i właśnie dowiedziałam się, że 10 najczęściej używanych słów w języku stanowi zwykle ok. 25% całego tekstu, a 100 słów - 50%. Rozumiecie? 50% mojej pisaniny stanowią słowa z listy stu najczęściej używanych!
To zainspirowało mnie do postawienia Wam następującego wyzwania:
Oto lista 10 najczęściej używanych w j. polskim słw (niestety znalazłam je tylko w jednym źródle, więc lista może być nieżetelna):
...
2019-02-04 20:42:44

Szykuję Wam niespodziankę, ale...

Komentarze: 6
Kochani,
Pod presją, za namową, przyszpilona setkami okrzyków skandującego tłumu, szykuję Wam niespodziankę. Nie powiem, co to jest. Pewnie część z Was się domyśla, ale nie zdradzajcie mojego pomysłu, proszę. Pierwsza jej część miała wylądować na blogu dzisiaj, ale niestety pokonała mnie technologia. Musicie więc poczekać trochę, aż dostanę lepszy sprzęt.
...
2019-02-03 16:00:15

Skarbnik Pomaga, Kiedy Fedrować Trudno (legenda śląska, opr. Jan Baranowicz)

Komentarze: 2
To się działo dawno, bardzo dawno. Najstarsi z żyjących górników nie pamiętają kiedy, powtarzają to, co słyszeli od ojców. A kto wie, czy i ojcowie nie słyszeli od swoich ojców czy dziadków. Trudno byłoby odmierzyć wydarzenia latami.
Niedaleko Bytomia znajdowała się kopalnia rudy cynkowej, wielu starych i młodych górników pracowało w jej podziemiach. Rozprzestrzeniała się korytarzami jak rosły dąb konarami. Zabłądzić w niej można było jak w starożytnym labiryncie.
Któregoś dnia kierownictwo kopalni przystąpiło do budowy nowego chodnika. Szły wieści, że w tej stronie kopalni znajdują się bogate żyły kruszcu. Chciano za wszelką cenę dobrać się do nich.
...
2019-02-02 13:45:01

Podanie o Skarbniku (legenda śląska)

Komentarze: 0
Kiedyś dawno w kopalniach rudy srebra i cynku przebywał duch Szarlej. Był to niedobry duch czyha­jący na życie gwarków – bo tak wtedy nazywali się górnicy – robił im na paskudę, czyli zasypywał im chodniki, obrywał ze stropu głazy i strącał na nich, za­lewał ganki i przodki wodą, truł „ziemskimi smrodami”, czyli gazami, słowem dałoby się dużo przykrego o nim napisać. W końcu zalał kopalnie srebra i rudy cynku i wyniósł się nie wiedzieć dokąd.
I długo nie było żadnego ducha w kopalni, aż dopiero wtedy, gdy gwarkowie, przezwani teraz górnikami, za­częli grzebać w ziemi za węglem, pojawił się Skarbnik.
Skarbnik był bardzo porządnym duchem.
...
2019-02-02 13:22:48

Krzesiwo (H. Ch. Andersen)

Komentarze: 3
Przekład: Franciszek Mirandola.

Szedł sobie drogą żołnierz: raz, dwa! Raz, dwa! Na plecach miał tornister, a u boku szablę, bo wracał właśnie z wojny do domu.
Na środku drogi spotkał starą czarownicę; była obrzydliwa, dolna warga zwisała jej aż na piersi. - Dobry wieczór, żołnierzu! - powiedziała. - Jaką piękną masz szablę, jaki duży tornister! Prawdziwy żołnierz z ciebie! Dam ci tyle pieniędzy, ile tylko zechcesz.
- Dziękuję ci, stara czarownico! - odpowiedział żołnierz.
- Widzisz tamto duże drzewo? - spytała czarownica wskazując mu drzewo stojące na uboczu. - Jest ono zupełnie puste w środku. Wdrapiesz się na jego wierzchołek, a wówczas zobaczysz otwór, przez który się wśliźniesz głęboko do środka. Obwiążę cię w pasie sznurem, a kiedy zawołasz, będę cię mogła wciągnąć z powrotem na górę. - A po cóż mam wleźć do tego drzewa? - spytał żołnierz.
...
2019-02-02 13:15:23

DZIELNY JANEK I JEGO PIES (K. Makuszyński)

Komentarze: 3
I
Jednego dnia Janek został sam na świecie. Ojciec umarł dawno, przywalony pniem
drzewa, matka zaś przed niewielu dniami zamknęła na zawsze oczy, bardzo
niebieskie i jak gdyby spłowiałe od łez. Wiele, wiele bowiem razy płakała,,
biedactwo, czując, że niedługo już jej życia na tej ziemi, na której zostanie
jej dziecko jedyne, kochane i dobre, Janek. Razem dawali sobie jakoś radę, bo
choć chłopiec nie bardzo odrósł od ziemi, pomagał jej, jak umiał, sadzić
kartofle albo zbierać w lesie grzyby i jagody. Z tym tylko wielka była rozpacz,
że oni sadzili kartofle, a dziki, których mnóstwo było w kniei, ryły pole i
pożerały biedną ludzką strawę. Groził im odważny chłopiec straszliwą zemstą,
...
2019-02-02 12:29:04

Skąd ten pomysł?

Komentarze: 15

...
2019-02-02 12:27:29

Rozmowy z Bogiem, czyli... Krzyż Pański!

Komentarze: 3
Taka to ochota naszła mnie do napisania tego wpisu po rozmowie, którą aktualnie prowadzę (Pozdrawiam, Słońce!).
Aniołyyyy!
Temat, który interesuje mnie juz od kilku lat. Jak to z Nimi jest? "Anioły" czy "Anieli"? Prędzej nawet to drugie, bo "anioły" to raczej takie skomercjalizowane określenie wszystkiego, co w dobroci przekracza znane konkretnemu człowiekowi granice.
#Po co oni?
Aniołowie w Poznaniu Boga i w pełnieniu Woli Bożej daleko bardziej przekraczają ludzi. Oni już są Doskonali, już poznali Boga, o ile można poznać go kiedykolwiek.
Pamiętacie, że Lucyfer także był... w pewien sposób JEST Aniołem. Aniołem, który nie zgodził się na istnienie Człowieka, na miłość Boga wobec istoty tak nędznej. Nie o Nim będę tutaj teraz mówić, ale Niosący Światło to było takie piękne imię...
...
2019-01-24 12:55:42

Życie mnie olewa?

Komentarze: 10
"Mam już dość! Życie zakpiło sobie ze mnie! Szczęście mnie opuściło! Dobra passa zniknęła! Nadzieja opuściła, olała... Bóg się mną nie interesuje"!!!
Nie nie, to nie jest mój stan emocjonalny, chociaż ten ostatnio u mnie jest dość dziwny i trudny, bo nadmiar kolokwiów daje się weznaki, oj, daje!
Zauważyłam jednak tę tendencję ostatnio u kilku osób i zaczęłam się nad nią zastanawiać.
Pomijając już to metaforyczne, poetyckie uosabianie uczuć i stanów, które ja uwielbiam i przeciw któremu nie mam nic przeciwko, pragnę tu omówić albo przynajmniej poruszyć kwestię życia, które jest "Małą Ściemniarą, Francą, Wróblicą, Cwaniarą..."... Jak to się dzieje, że z tych wszystkich dobrych emocji takie zołzy? Jak mają prawo nas opuszczać?
...
2019-01-22 17:54:42

13 I kolejna dedykacja

Komentarze: 3
"Ej, ona sobie chyba ze mnie żartuje! No, tak. A ja myślałem, że mnie lubi...
- Żartujesz sobie ze mnie, co? - krzyknąłem.
- Tak! - Kaśka na to.
- Ale dlaczego?!
- Bo jesteś moim przyjacielem -powiedziała (po raz pierwszy, odkąd się znamy!).
Mogę albo z ciebie żartować, albo na ciebie krzyczeć.
- Niby dlaczego?!
- No, bo cię lubię - powiedziała, patrząc na mnie bez uśmiechu. Pierwszy raz,
odkąd się znamy. Pierwszy raz! - Muszę - mówi - pilnować, żebyś był OK.
- A co, nie jestem OK?
- Nie.
- A dlaczego, co?
- Bo nawalasz.
- Co to znaczy: nawalasz?
Kaśka wzięła zza parapetu mojego matchboxa.
- Kręcisz się w inną stronę. Patrz tutaj: jakby
...
2019-01-14 16:33:20

Rozmowy z Bogiem, czyli... Czy ktoś widział skarpetki?

Komentarze: 7
Pytanie "Czy ktoś widział..." zadaję bardzo często... Bogu i jego "Świcie", czyli wszystkim, których znam i którzy mnie wspierają. No wiecie, wlicza się w to Matka Boża, mój Anioł Struż, Archaniołowie (A, cóż za poufałość, ale o tym kiedyś będzie osobno.), św. Siostra Faustyna, św. Jan Paweł II, św. Kazimierz Jagiellończyk, Pastuszkowie z Fatimy, św. Bernadetta (Maria Bernarda), sporo zmarłych, których osobiście nie znam (tylko po głosie lub z opowieści), sporo znanych, no i... On, a raczej... Oni - ostatni na liście, ale najważniejsi. No bo jak w sumie powinno mówić się do Boga w Trójcy Świętej?
Ja często używam mało zobowiązującej, a jednocześnie krzywdzącej formy "Ty", ale chyba o tym wspominałam, a napewno jeszcze wspomnę.
...
2018-12-30 19:11:30

Długo oczekiwany, a jeszcze w dodatku niedokończony wpis, czyli... Odpowiadam!

Komentarze: 15
Wpis głosowy

...
2018-12-30 18:25:12

1 z 4

Następna


Nawigacja


Copyright (©) 2014-2019, Dawid Pieper