Blog: Ja, Kicia i inne zwierzaki :) - Elten Network

Zalogowany jako: gość

Ja, Kicia i inne zwierzaki :)

Blog użytkownika: Anetta
Wróć do listy blogówKategorie

Wszystkie wpisy

1 z 1

Wielki garb i wielka przyjaźń

Komentarze: 3
W drzwiach zderzyłam się z Elką.
Sapała i dyszała jakby te dzielące nas od siebie piętnaście kilometrów pokonywała sprintem.
Na plecach wyrósł jej potężny garb.
Przeraziłam się.
Na garbach się nie znam, ale to musiał być garb rosnący błyskawicznie.
Wczoraj nic mi o garbie nie wspominała!
- A tobie gorzej? zapytała Elka, dysząc.
Bredzi.
Ja też bredziłabym z takim gwałtownie narosłym garbem.
- Boże, Elunia, kochana! Heniuś wie?
- Kobieto w kaloszach! Przepuść mnie.
Nie widzisz, że targam na plecach garb?
- Widzę. To straszne! Elunia, chyba to nie rak?
- Przepuść mnie do kuchni, ciężko mi.
Elka wyminęła mnie i poszła prosto do kuchni.
Ja za nią, szurając kaloszami.
...
2019-10-03 10:41:38

Fajna impreska

Komentarze: 6
Wczoraj byłam na osiemnastce córki mojej kuzynki.
Tak się złożyło, że to były urodziny łączone, bo Wioleta ma urodziny dzisiaj, a wczoraj były urodziny mojej babci.
Po złożeniu życzeń i wręczeniu prezentów głównej jubilatce
mama przyniosła tort, który przywieźliśmy dla babci.
Gdy jej składaliśmy życzenia, bardzo się wzruszyła,
a mi potem, szczęśliwa, powiedziała, że takich urodzin jeszcze nie miała.
Następnie wszyscy zaśpiewaliśmy Wiolecie sto lat i zjedliśmy tort.
Trochę puźniej ciocia postawiła na stole tort babci.
Zapomniałam wspomnieć, że babcia skończyła 77 lat.
I w tym momencie miała miejsce śmieszna sytuacja,
ponieważ moja kuzynka postanowiła na torcie ustawić 77 świeczek!
...
2019-09-22 13:31:29

Pocieszyciel

Komentarze: 3
Wczoraj poszłam z mamą na herbatę do jej przyjaciółki,
która jest naszą sąsiadką.
Ma ona małego pieska, wabi się Leon.
Kiedy tylko weszłam, Leon już był przy mnie i lizał mi stopy na powitanie. :)
Siedziałyśmy jak zwykle w kuchni, rozmawiałyśmy i piłyśmy herbatę, a piesek chodził między nami i pilnował swojej pani.
W pewnym momencie sąsiadce zrobiło się smutno i zaczęła płakać.
Gdy Leonek to zauważył, Zaczął na nią szczekać.
Muszę tu dodać, że to jest bardzo łagodny i spokojny piesek
i nie słyszałam jeszcze nigdy, żeby szczekał.
Ciocia zaczęła uspokajać psa, mówiąc, że już nie będzie płakać i wtedy zrozumiałam,
że Leonek szczekał, bo chciał pocieszyć swoją panią.
...
2019-09-20 11:27:13

Historyjka o mojej kuzynce.

Komentarze: 10
Wspominałam już, że mam aż pięciu braci.
Moja rodzina jest nie tylko z tego względu liczna, ponieważ mam także wiele kuzynek.
Dziś postanowiłam opowiedzieć o jednej z nich.
Mariolka, kiedy była mała, miała wadę wymowy.
Zamiast litery k, wymawiała t,
a zamiast g - d.
Czasami rodzina żartowała sobie z niej i wymyślała trudne zdania do powtórzenia.
Muszę tu zaznaczyć, że w tym czasie Mariolka uwielbiała bawić się z moim najstarszym bratem.
Pewnego dnia, gdy ciocia do nas przyjechała i opowiedziała nam o tym problemie,
mama zawołała Piotrka i poprosiła, żeby przyprowadził Mariolkę.
Gdy to zrobił szepnęła mu, żeby kazał jej powiedzieć zdanie:
Kukułka kuka.
...
2019-09-18 19:18:15

Przygoda trzecia, czyli Kicia na polowaniu

Komentarze: 10
Było to w wakacje. Pewnego dnia pojechaliśmy z Kicią na dwa tygodnie do naszego domku w lesie.
Początkowo nie mogła się odnaleść w nowym miejscu, ale po kilku dniach, kiedy już rozejrzała się po domu, odważyła się wyjść na podwórko.
Przez cały czas trzymaliśmy kotkę na smyczy, żeby nam nie uciekła.
Pewnego dnia odpięliśmy ją Kici, żeby miała trochę swobody i musieliśmy ją pilnować,
ponieważ baliśmy się, że nam ucieknie.
Ale to nie było takie proste.
Musieliśmy zamykać drzwi za sobą, gdy wychodziliśmy z domu i zawsze ktoś z nas odwracał uwagę Kici.
Kiedy Jednego dnia nie udało nam się jej upilnować, kotka uciekła nie zauważona. Wszyscy jej szukaliśmy, ale ona zniknęła.
...
2019-09-13 23:12:18

Przygoda druga

Komentarze: 3
Pewnej zimy w naszej kuchni zamieszkała mysz.
Była bardzo cicha i tylko czasem słychać było jakieś chrobotanie za kuchenną szafką, więc nikomu nie przeszkadzała.
Nasza kotka, słysząc te hałasy, zaczęła więcej czasu spędzać w kuchni.
Pewnego dnia mysz weszła na szafkę i kicia ją złapała.
Kiedy mama to zauważyła, wygoniła kotkę na balkon.
Kicia trzymała cały czas mysz w zębach i patrzyła przez okno,
błagając nas, żebyśmy ją wpuścili, tym bardziej, że był mróz.
Po chwili, zmarznięta, położyła mysz na podłodze i dopiero wtedy ją wpuściliśmy.
Kicia była obrażona i dziwiła się, że zamiast cieszyć się z jej zdobyczy,
...
2019-09-09 11:41:10

Przygoda pierwsza, czyli kto mi ukradł śniadanie?

Komentarze: 18
Kicia zawsze, kiedy poczuje, że jem coś dobrego, a uwielbia między innymi szynkę,
siada przy mnie i czeka aż dostanie kawałek wędliny.
Pewnego dnia, gdy jadłam kanapki, a Kicia, jak zwykle, siedziała obok mnie,
wyszłam na chwilę do kuchni, żeby zrobić sobie herbatę, zostawiając ostatnią kanapkę na talerzu.
W korytarzu minęłam się z mamą, która szła właśnie do pokoju.
Kiedy weszłam do kuchni usłyszałam dobiegający z pokoju głos mamy, która krzyknęła na kotkę.
Zaniepokojona, prędko wróciłam do salonu i zapytałam, co Kicia zrobiła. Mama opowiedziała mi co się stało.
...
2019-09-08 18:52:26

Wstęp

Komentarze: 6
Piętnaście lat temu, pewnego wiosennego dnia, u mojej cioci urodziły się trzy kotki.
Były to dwa kocury i jedna kotka. Ciocia chciała oddać je komuś, bo miała już parkę, ale nie było chętnych.
Dwa kocury w końcu wzięli sąsiedzi, ale została jej jeszcze kotka.
...
2019-09-08 18:15:44

Parę słów o mnie

Komentarze: 22
Jestem Aneta, mam 23 lata, mieszkam w Radomiu i lubię nawiązywać nowe znajomości.
Bardzo lubię czytać książki, słuchać audiobooków i muzyki, interesuję się zwierzętami,
...
2019-09-08 16:05:18

1 z 1



Nawigacja


Copyright (©) 2014-2020, Dawid Pieper