Blog: Mimilandia - Elten Network

Zalogowany jako: gość

Mimilandia

Blog użytkownika: Mimi
Wróć do listy blogówKategorie

Drobne wspominki dużej dziewczynki

1 z 2

Następna

Jak to z podręcznikami u mnie było

Komentarze: 9
Witajcie. Nowy rok szkolny.. Wspomnienia wracają... Ja to całe życie do szkoły chodzę...Jako uczennica, praktykantka, nauczycielka... Teraz bywają podręczniki z dotacji celowych MEn. Albo w formacie Pdf. W szkołach dla niewidomych i słabo widzących jest dostęp do brajlowskich wersji materiałów edukacyjnych lub w powiększonym druku. Komputery - mniej więcej przystosowane do percepcji uczniów, kadra pedagogiczna - też... ;) Ja od czwartej klasy szkoły podstawowej, przez całą edukację, nie mialam gotowych podręczników. Sprowadzałam z bibliotek nawet stare, aby poszerzyć wiadomości. Ale to tak dla siebie.. A bieżące? Nauczyciele podawali listę, kupowało się czarnodrukowe.. I... Ktoś - mama lub zaprzyjaźnione osoby - nagrywali mi na kasety lub dyktowali. A ja... Przepisywałam.. Jak mnich benedyktyński - skryba. Litera po literze... Słowo po słowie... Zdania... Strony... Kolejne strony... W wakacje, popołudniami, wieczorami, w weekendy... A jak z językami obcymi? Ktoś mi nagrywał pisownię - nie fonetycznie... No, niektóre rzeczy przepisywałam nie całkowicie.. Język polski na przykład. Słuchałam z nagrania.. Jak się dało, uczyłam się na pamięć... ;) Z niczego nie byłam zwalniana. Wzory z przedmiotów ścisłych też mnie obowiązywały. I zadania.. Korzystałam z notacji matematyczno-fizyczno-chemicznej.. Nie miałam nauczyciela wspomagającego. Byłam jedyną niewidomą w szkole... Komputery nie były udźwiękowione - pisałam z pamięci...
...
2019-09-03 22:28:18

Białe na białym czyli o nauczaniu brajla dorosłych widzących - moje wspominki

Komentarze: 16
Nieraz prowadziłam na studiach podyplomowych z tyflopedagogiki moduł zajęć zwany "Brajlowskie metody porozumiewania się". Po polsku mówiąc, trzeba było w określonej liczbie godzin nauczyć słuchaczy podstaw brajla, tak, aby mogli edukować potencjalnych uczniów. Na początku zajęć, pytałam każdego, czy zetknął się z alfabetem Braille'a, czy zna jego podstawy... Pytałam w celach orientacyjnych, rzecz jasna. Odpowiedzi w większości wskazywały na totalny brak znajomości tego systemu. Więc, zaczynamy od początku... ;) Łącznie z tłumaczeniem, że nie mówimy o języku brajla. Objaśniałam różnice w kodzie semantycznym (różnica między alfabetem z językiem)... A dla żartu, mówiąc: "Oto język Braille'a", po zapoznaniu z biografią Louisa, czytałam im fragment francuskiej brajlowskiej książki. Wtedy czytelniej kapowali różnicę, więc mam nadzieję, że rzadziej, lub hipotetycznie - wcale - nie będą dzieci uczyć "języka brajlowskiego". ;)
...
2019-06-04 06:20:38

O tym jak poprowadziłam warsztaty wokalne

Komentarze: 12
No tak, wokal skończony... Podyplomowe studia z edukacji muzycznej - też... Kurs emisji głosu... Również... Fajnie... Nieraz pomagałam się komuś wokalnie przygotować: do konkursów, przeglądów, śpiewania w kościele, koncertów i różnych wydarzeń. Pomagałam i pomagam również w prowadzeniu emisji chórów. Opracowywałam z koleżanką repertuar, dostosowując tonacje i dobór utworów do potrzeb (jechała na kontrakt jako wokalistka na statku)... Super przygody muzyczne...
Jedną z największych, było prowadzenie warsztatów wokalnych... Odbyły się w ramach konkursu piosenki, o którym już nagrywałam wpis audio... Poproszono mnie, więc trzeba sprostać... Adresatami tego muzycznego spotkania byli chętni uczestnicy zmagań konkursowych. Nie wiadomo było do końca ile osób przyjdzie. Niektórzy z daleka, więc możliwe, że dojadą dopiero na galę finałową... Ale wyszłam z założenia, że nawet dla garstki młodych i starszych pasjonatów śpiewu warto dać z siebie wszystko...
...
2019-05-31 22:09:29

O moich praktykach pedagogicznych

Komentarze: 5

...
2019-05-30 00:33:51

Nauczyciel do kwadratu

Komentarze: 13
Nie, nie będzie to wpis o geometrii, potęgowaniu ani o pierwiastkach. ;) Raczej o moich doświadczeniach jako pedagoga pedagogów. Czyli uczenie do kwadratu. :) Zdarzało mi się nieraz być wykładowcą na podyplomowych studiach. Prowadziłam także zajęcia na kursach kwalifikacyjnych i warsztatach metodycznych. Nawet w pewnym projekcie unijnym - rzecz jasna edukacyjnym, co wiązało się z tym, że trzeba było stanąć do przetargu. Na szczęście z pozytywnym skutkiem. Ale emocje były...
Czego uczę? Prowadziłam zajęcia z metodyki nauczania osób z dysfunkcją wzroku, tyflopedagogiki, brajlowskich metod porozumiewania się. Współprowadziłam też moduł dotyczący podstawowych czynności życia codziennego i pomocy dydaktycznych dla niewidomych i słabo widzących. Kobyły tematyczne i materiałowe. Zdawać by się mogło, że skoro znam te kwestie z autopsji, sama przyjemność takie cykle wykładowo-ćwiczeniowe prowadzić i potocznie mówiąc "Bułka z masłem" - z marszu i już...
...
2019-05-28 19:03:32

Moje jasnogórskie doświadczenia muzyczne

Komentarze: 11
W Częstochowie byłam wiele razy. Wycieczkowo, religijnie, z rodziną, znajomymi... Te tłumy pielgrzymów.. Różnojęzyczny gwar... Nawet las stoisk z dewocjonaliami i nie tylko... To taki klimat... Z Jasną Górą wiążą się też moje muzyczne wspomnienia, do których z sentymentem wracam pamięcią... Miałam zaszczyt trzykrotnie tworzyć oprawę muzyczną mszy w kaplicy Cudownego Obrazu. Raz akompaniowałam do zasłonięcia, dwukrotnie do zasłonięcia obrazu. W dwóch przypadkach razem ze mną grał na gitarze i śpiewał kolega. Na jednej muzykowaliśmy we troje - ja, koleżanka i kolega. Ja, rzecz jasna, organy plus wokal..
A propos jasnogórskich organów..Mają 3 manuały i klawiaturę nożną. Bardzo ładne głębokie brzmienie. Miałam niezwykłą radość, grając i śpiewając w takim miejscu.
...
2019-05-03 10:50:02

O dziwnym "czymś"

Komentarze: 9

...
2019-05-02 20:46:31

Jak to z muzyką w życiu moim było...

Komentarze: 20
Wiecie, że moją pasją była, jest i będzie muzyka. Opowiem pokrótce jak to się stało, że lubię słuchać i wykonywać utwory z różnych "szufladek". Opiszę moją drogę muzyczną...
...
2019-03-02 23:10:42

No chyba bym się przydała czyli bilokacja wskazana

Komentarze: 17

...
2019-01-27 17:18:31

Świąteczne porządki i ja...:)

Komentarze: 16

...
2018-12-11 18:00:06

Kolędy nie tylko w czasie świątecznym

Komentarze: 25
Normalne, że śpiewamy kolędy od Wigilii do Gromnicznej. No dobra, uzus chóralny pozwala na ćwiczenie ich w listopadzie... :) Mnie się zdarzyło kilka razy śpiewać kolędy publicznie w czasie - hm, nietypowym. W liceum omawialiśmy wiersze sentymentalisty doby oświecenia w czerwcu. A kto zacz? Imć Franciszek Karpiński, który popełnił "Laurę i Filona", "Do Justyny tęskność na wiosnę" i.. No właśnie.. Tekst kolędy "Bóg się rodzi". A tu czerwiec pełną parą. Kanikuły bliżej niż Boże Narodzenie... Polonistka stwierdziła, że mimo wszystko omówimy. Aby uatrakcyjnić prezentacyję tekstu onego, poprosiła mię oraz koleżankę, cobyśmy zacnie zaśpiewały. Przyszła Godzina W... Dnia słonecznego - czerwca dziesiątego. Wyjść nam na środek nakazano i kolędą wdzięczną uszy braci uczniowskiej ukontentować. Ale jakże głośno śpiewać? Wszak się głos niesie po korytarzu.. Ale wszystko finał szczęśliwy miało i czerwcowe kolędowanie owocnem i udanem było..
...
2018-12-04 21:15:20

Niezwykły pies

Komentarze: 15

...
2018-11-29 07:54:54

Wiatr nie sprzyjał

Komentarze: 33

...
2018-11-07 23:39:29

Mimi instruktorka

Komentarze: 18

...
2018-11-04 12:15:58

Kwestia gwiazd

Komentarze: 23

...
2018-10-30 18:12:43

1 z 2

Następna


Nawigacja


Copyright (©) 2014-2019, Dawid Pieper