Blog: Blog Skrzypenki! - Elten Network

Zalogowany jako: gość

Blog Skrzypenki!

Blog użytkownika: skrzypenka
Wróć do listy blogówKategorie

"siedem królestw i Olimp", Moja i Agaty twórczość.

1 z 3

Następna

30 Tyrion.

Komentarze: 21
To ostatni odcinek. Dalej nie ma. Przykro mi. Może kiedyś powstanie, ale nie wiem czy w ogóle powstanie.

"Tyrjon"

Jechali przez las. Zimny wiatr uderzał ich w twarze. Tyrjon otulił się szczelniej niedźwiedzim futrem, które zdobyła dla niego Artemida.
- Daleko jeszcze do tej kurewskiej przystani?
- Zapytał Hefajstos. Tyrjon roześmiał się szczerze. - Masz rację, jest pełna kurew i burdeli, ale już blisko.
- Czemu nie jedziemy Królewskim traktem, tylko przez jakieś lasy, pola i bagna?
- Zapytała Sansa.
Tyrjon wiedział, że Apollo nie chciał zabierać Sansy w tak niebespieczną podróż, ale ona uparła się, że musi jechać i pomóc w uwolnieniu swojej siostry. Zdziwił się stanowczości z jaką o tym mówiła, bo zwykle była uległa i posłuszna. Apollin też był zdziwiony i po wielu namowach i proźbach się zgodził. Wzieli też z sobą Tyrsa, sześcioletniego synka. Tym razem to Sansa protestowała, ale Apollo jej wytłumaczył, że herosi dojrzewają szybciej i zmienił chłobca w szesnastoletniego młodzieńca.
...
2018-07-03 09:33:17

29 Cersei.

Komentarze: 12
"Cersei"

"Ostrzeżenie.
W tym rozdziale pojawiają się tortury i wulgaryzmy. Starałam się, aby tortury nie były zbyt brutalnie opisane, a wulgaryzmy ograniczyłam do minimum
cersei

Leżała na czymś twardym i głowa ją bolała. Nie miała pojęcia gdzie się znajduje. Z oddali dobiegało do niej ciche kapanie wody.
Próbowała otworzyć oczy, ale to powodowało tylko większy ból. Wspomnienia powracały do niej z trudem. Pamiętała, że miała jechać z Muszelką odwiedzić Tommena, który był teraz królem w Westeros. Nie brała ze sobą eskorty, bo uznała, że z Muszelką świetnie sobie poradzą.
Miały jechać konno, bo Cersei mimo tego, że już od kilku lat mieszkała na środku morza nie miała zaufania do morskich podruży.
...
2018-07-02 09:49:28

28 Hefajstos.

Komentarze: 25
Zbliżamy się kochani już do końca. To nie ma zakończenia, może kiedyś powstanie, ale nie wiem czy w ogóle ono będzie.

"Hefajstos"

Wrócił ze swojej kuźni do komnat, które dzielił ze swoją żoną, Aryą. Nigdy nie pozwalał sobie na niepotrzebne zmartwienia. Nie lubił się rozczulać nad sobą, ale tym razem chyba musiał nagiąć swoje zasady oddalania od siebie wszelkich uczuć, ponieważ minęły dwa tygodnie od wyjazdu Aryi. Dziewczyny jak nie było, tak nie ma. Nie wróciła jeszcze na Olimp, a przecież powinna była już to zrobić w tym tygodniu. Hefajstos nie mógł spać ostatnim czasem, więc próbował wcale tego nie robić, mimo, iż obiecał żonie, że będzie odpoczywał.
...
2018-06-27 07:05:29

27 Arya.

Komentarze: 11
"Arya".
Arya Stark siedziała przy komputerze w swej komnacie. Cieszyła się, że poznała te wspaniałe urządzenia mogła korespądować ze swoją rodziną z Westeros. Został jej Jon, jego żona Ygritte i ich dzieci. Była też Sansa, alę ją miała na Olimpie.
Właśnie włączył jej się komputer i weszła na swoją pocztę. Miała w skrzynce wiadomość od Jona
witaj siostrzyczko. Co tam u ciebie? Jak tam twoje dzieci i mąż? U mnie jest w miare. Wreszcie pokonaliśmy bunt na Pyke i jesteśmy w Winterfell. Czy chciałabyś nas odwiedziić? Możesz zabrać męża i dzieci. Napisz mi co postanowiłaś.
Jon.
Arya ucieszyła się z tej propozycji. Bardzo chciała odwiedzić Jona i jego rodzinę. Tak dawno nie była w Winterfell. Napisała więc odpowieć twierdzącą.
...
2018-06-24 13:20:40

26 Melisandre.

Komentarze: 9
Od autorki.
Witajcie drodzy czytelnicy. Jak wiecie jestem drugą autorką opowiadania siedem królestw i Olimp.
Postanowiłam napisać do was, aby kilka rzeczy wyjaśnić. Po pierwsze dziękuję za komentarze.Motywują mnie do dalszego pisania i są dla mnie ważne, bo to pierwsze opowiadanie pisane prze ze mnie dla szerszego grona. Chciałabym, abyście pisali co wam się nie podoba, a ja postaram się to zmienić.
Ja i Skrzypeńka mamy troche odmienny styl pisania, bo ja skupiam się na opisach miejsc i drobnych szczegółach, a ona skupia się na emocjach i akcji.
Jak już zapewne zauważyliście ja zajmuję się rozdziałami dotyczącymi sagi pieśń lodu i ognia, a Skrzypeńka mitologią.
...
2018-06-20 11:38:28

25 Hebe.

Komentarze: 16
"Hebe".

Minęło już 5 lat od czasu, gdy Hera powróciła na olimp. Niestety, sprawy skomplikowały się bardziej, niż można było sobie przypuszczać. Zacznijmy jednak od początku.
Bogini młodości, Hebe, najpiękniejsza córka Zeusa i Hery pisała list do swojej przyjaciółki, przebywającej w Hadesie, Persefony.
"Persefonko! Jak sobie żyjesz? Czy nadal chcesz mieć dzieci z Hadesem? Może on też by chciał? Porozmawiaj z nim i się nie frustruj. Na pewno, dojdziecie do jakiegoś konkretnego porozumienia. Przynajmniej tobie tego życzę, bo w moim małżeństwie nigdy się nie ułoży. Sama wiesz o wszystkim, bo Ci opowiadałam. Herakles jest ciągle bardzo narwany, a ja go nie kocham. Boję się, że jeśli będę miała z nim dzieci to on je zamorduje. Nie mam do niego zaufania. Poza tym, jest taki niedelikatny. Ile razy, posiadał mnie siłą, bez mojej woli. Teraz, moja matka jest zamknięta na wszystko, głucha na całe otoczenie i ma chyba depresje. Napiszę Ci więcej, gdy się coś zmieni, bo teraz, nie zanosi się na to. Uściski i pozdrowienia. Hebe".
...
2018-06-16 12:46:00

24 Zeus.

Komentarze: 12
"Zeus".

Władca Olimpu miał trochę wytchnienia. Chwilowo nie musiał się niczym zajmować, rozstrzygać żadnych sporów na Olimpie i wykłócać się z żoną. Rzadko miał takie chwile, ale gdy już je posiadał to uważał takowe za najcenniejsze w jego długim już życiu. Postanowił się mimo wszystko rzeczywiście zrelaksować i po buszować trochę po Internecie. Nikomu by się do tego nie przyznał, ale tak naprawdę, skrycie cieszył się, że Lee Tomson wymyślił taki program jak "czasoprzestrzeń". Dzięki niemu sposoby komunikacji były szybsze i łatwiejsze. Poza tym, Zeus odkrył, że w Internecie jest dużo ciekawych i interesujących rzeczy. Zdziwił się tym, iż w sieci piszą nawet o jego boskim majestacie. Myślał, że Internet nie jest aż tak bogatym zasobem wiedzy. Włączył komputer. Jego zwyczajem było sprawdzanie poczty. Lubił korespondować z wieloma osobami, a szczególnie z kobietami, które przypadkowo poznawał w sieci. Nie przyznawał się im, że jest bogiem, bo to popsułoby ich wzajemne relacje i jego prywatną zabawę.
...
2018-06-10 11:45:23

23 Hefajstos.

Komentarze: 19
Od Autorki. W tym rozdziale będzie trochę nieścisłości mitologicznych. Pozwólcie, że to sprostuję. W naszym opowiadaniu, minęły 2 lata od zakończenia wojny Trojańskiej. Troję zniszczono, ale nie wszyscy bohaterowie zginęli. W tej książce Achilles przeżył i Agamemnon również. Wymyśliłam sobie, że Orestes nie był dzieckiem Klitajmestry i Agamemnona, tylko Aryi i Hefajstosa. To oczywiście wszystko jest na potrzeby opowiadania. Hektor poległ w walce z Achillesem i to jest prawda. Natomiast Parys został zabity przez Achillesa i to już jest zmyślenie, bo było odwrotnie. Patrokles żyje i nie poległ w walce z niczyjej ręki.
Losy Hermiony, Heleny i Menelaosa nas w tej chwili nie interesują. Tarcza Achillesa nie została zniszczona i Apollo w tym nie pomógł. Tarcza składała się z pięciu, a nie trzech płyt. Nie wiem, czy Achilles bił swoją brankę, ale u mnie w rozdziale jest on trochę okrutny.
...
2018-06-07 18:22:25

22 Sansa.

Komentarze: 13
„Sansa”.

Siedziała w komnacie swojego męża na Olimpie. Nie mogła uwierzyć, że znajduje się już w tak pięknym miejscu przez 12 lat. Próbowała właśnie czytać książkę, ale nic jej z tego nie wychodziło. Myślała o swoim pięknym Apollinie, który kochał ją bezgranicznie i, któremu ufała jak nikomu na tym świecie. Tak, bo Sansa nie potrafiła już nikomu zaufać. Straciła matkę Catelyn, ojca Eddarda i wszystkich swoich braci, wraz z małą Aryą, którą nie bardzo kochała za jej naganne maniery. Teraz jednak wiele by dała, aby ktoś z rodziny przy niej był. Apollo wypełnił częściowo pustkę w jej sercu po utracie bliskich. Gdy słuchała jego słodkiej muzyki, przekonywała się wciąż na nowo, że to właśnie jest jej rycerz. Widok ukochanego z łukiem dopełniał pięknego obrazu. Właśnie rozpamiętywała dzień, w którym to jej Bóg o sprzecznych kompetencjach rozzłościł się na Greków. Nie wiedziała, dlaczego. Od złośliwej Eris całkiem przypadkiem usłyszała, że w Grecji panowała wtedy wojna Trojańska. Teraz jednak cała wojna ucichła. Jej ukochany w rozszalałej wściekłości zabił liczną rzeszę Greków. Pamiętała, że przyjmował on ofiary następnego dnia, którymi uraczyli go jego wyznawcy. Zadrżała. Ze zgrozą ujrzała we wspomnieniach jego piękną, pałającą gniewem twarz. Pocałował ją wtedy pospiesznie i powiedział, że idzie dokonać zemsty na grekach.
...
2018-06-06 07:11:59

21 Cersei.

Komentarze: 11
"Cersei".
siedziała skulona na łóżku w komnacie w zamku Posejdona. Z za okna dobiegał do niej szum fal. Przebywała w tej samej komnacie, którą zajmowała gdy była tu ostatnim razem, jednak teraz nie czuła tego dreszczu szczęścia i podniecenia, jaki ją wtedy ogarniał . Teraz czuła jedynie złość i rozżalenie.
Jak Posejdon śmiał ją tak po traktować? Kochała go, ale miała do niego wielki żal. Nie mogła mu wybaczyć tego, że zostawił ją z nie narodzonym dzieckiem. Nie twierdziła, że ona jest bez winy, ale Posejdon nie chciał jej nawet wy słuchać. W dodatku zemścił się na niewinnych ludziach, zamiast na niej. To ją zabolało. Obiecał też zabić dziecko, gdyby nie było jego.
...
2018-06-05 13:37:35

20 Muszelka.

Komentarze: 15
"Muszelka".

- Głodna jestem. - Powiedziała Ellarja patrząc z nadzieją na Muszelkę. Ta wstała i ruszyła do kuchni. Winterfell było oblegane przez armię Stannisa, który był bratem zmarłego króla Roberta i domagał się korony twierdząc, że prawnie mu się należy.Było to poniekąt prawdą, bo dzieci Cersei nie były dziećmi Roberta. Stannis był jednak bezwzględny i surowy, dlatego ludzie nie garneli się do niego. Miał ich nie wielu i bał się ruszyć na czerwoną Twierdzę. Uznał, że Winterfell jest dobrym zamkiem na jego tymczasową siedzibę, w której będzie mógł snuć plany wojenne i gromadzić armię.
Winterfell było według niego łatwe do zdobycia, gdyż miało do obrony jedynie niewielki garnizon.
...
2018-06-04 14:48:56

19 Posejdon.

Komentarze: 15
(Posejdon).
Słońce zaświeciło w jego bursztynowych oknach. Władca móż z niechęcią myślał o nadchodzącym dniu. Ciągle to samo. Wstawał przeżywał jakoś kolejny dzień i szedł spać. Od dwunastu lat miał w sercu pustkę, którą starał się zapełnić.
Nie umiał jednak zapomnieć o Cersei, choć bardzo się starał.
Wmawiał sobie, że już jej nie kocha, ale sam siebie oszukiwał. Kochał ją i tęsknił, ale nie potrafił jej wybaczyć. Jego męska duma ucierpiała mocno, kiedy zdradziła go z Apollem, który w jego oczach nie miał jaj i nie był prawdziwym mężczyzną.
Z nie chęcią wstał z łóżka i zaczął się zastanawiać co zrobić z ciągnącym się przed nim dniem. Miałby ochotę na trzęsienie ziemi, ale Hades będzie skrzeczeć, że mu się sufit trzęsie, a Hera będzie gadać, że ma przestać, bo jej wszystko w zamku lata.
...
2018-06-01 11:46:27

18 Hades.

Komentarze: 9
(Hades)
Dwanaście lat później.
Jechali przez zimne pustkowia. Ziemia była zmarznięta i pokryta cienką warstwą śniegu.
Zimmny wiatr wciskał im się pod ubrania.
- Co za okropna okolica. - Rzekła Persefona z niesmakiem. - Posiałabym tu piękne kwiaty. - Lepiej tego nie rób. - Ostrzegł ją Hades. - Ładne zamieszanie byśmy tym wywołali. - U tego twojego przyjaciela muszę zasiać kwiaty i nic mnie nie interesuje co sobie oni pomyślą. Przecież świat nie może być pokryty śniegiem i lodem. - Taka jest północ tego kraju. - Zauwarzył Hades. - Nie wiem jak ci ludzie mogą tak żyć. - nie mogła przestać się dziwić Persefona. - Są przyzwyczajeni. - Mruknął Hades. - Już dojeżdżamy. - Dodał wskazując na szary zamek majaczący przed nimi.
...
2018-05-31 13:25:02

17 Cersei.

Komentarze: 11
" Cersei".
Dom na kołach, w którym podróżowała skrzypiał i podskakiwał na wybojach. Jechało się nim owiele dłóżej, niż lektyką czy konno, bo drewniane koła zapadały się w błotnistej ziemi. Było jednak wygodniej, a Cersei nie mogła sobie pozwolić na jakiekolwiek niewygody. Zbliżał sie jej czas i miała nadzieję, że zdąży dotrzeć do Winterfell i nie będzie musiała rodzić na trakcie. Po tym jak dowiedziała się, że jest w ciąży, wpadła w panikę. Piła przecież miesięczną herbatę, która miała temu zapobiec. Na dzieci bogów najwyraźniej nie działała, bo Cersei nosiła dziecko i to w dodatku boskie. Nie miała pojęcia, jak wychować takie dziecko. A co najważniejsze, nie wiedziała, czy jest to dziecko Apolla, czy Posejdona. Zdesperowana napisała do Hery poszukując u niej jakiejś rady i pomocy. Bogini napisała jej, że dopiero jak dziecko przyjdzie na świat, będzie można ustalić, kto jest jego ojcem. Będzie to zależało od jego zdolności. Jeśli będzie wesołe i pełne życia i będzie przejawiało zdolności to oznacza, żę jego ojcem jest Apollo. Hera poradziła wysłać dwie wiadomości powiadamiające o ciąży obydwu mężczyzn. Gdyby było to dziecko Posejdona powiedziała by Apollinowi, że poroniła. Cały genialny plan poszedł wiązać sobie kokardki na ogonie, kiedy nasza królowa pomyliła adresy. Posejdon się wściekł, czemu trudno było się dziwić. Cersei zdradziła go i oszukała. Uważała jednak, że powinien wyładować gniew na niej, anie na niewinnych ludziach. Posejdon wywołał straszny sztorm zatapiając całą jej flotę i kilka galer kupieckich. Poszerzył też granicę wąskiego morza zalewając miasta i grody. Trzęsienie ziemi jakie nastąpiło potem zawaliło kilkadziesiąt domów. Sama królowa odczuła jego skutki, kiedy wszystko spadało ze stołów i szafek, a ona sama się przewróciła. Posejdon nie chciał mieć znią nic wspólnego co ją załamało. Po pobycie w jego zamku na morzu zrozumiała, że to jego kocha anie Apolla. APollo zresztą zostawił ją dla tej Sansy Stark, pustogłowej idiotki, która do niego pasowała. Mogła wysłuchiwać jego wierszy i pieśni. Cersei musiała ukrywać ciążę. Gdyby jej poddani dowiedzieli się, że urodzi dziecko będąc wdową, szybko zakończyło by się jej panowanie. Musiała też ukryć dziecko po jego narodzeniu. Posejdon zagroził, że zabije je, jeśli jest Apolla. Ona chciała, żeby dziecko przeżyło bez względu na to, kto jest jego ojcem. Uważała, że nie prosiło sie na świat i nie jest niczemu winne. Poza tym było to jej dziecko i już je pokochała. Postanowiła więc, że odda je komuś na wychowanie. Pomyślała, żę najbespieczniejsze będzie w Winterfell. Posejdon nie zna tego zamku i tam napewno nie będzie szukał. Napisała już list do Jona, który zgodził się wziąć jej dziecko i wychować je jak własne. Siedząc w domu na kołach wspominała szczęśliwe dni u Posejdona. Wrzucił ją do tego morza tak, jak obiecał. Pamiętała, że był ranek. Dzień wstawał ponury i deszczowy. Stała w swej komnacie przy oknie i patrzyła na morze, które było wyjątkowo spokojne. Jej okno wychodziło na sad owocowy. Zastanawiała się właśnie, czy coś by się stało, gdyby zjadła jeden z rosnących tam owoców, kiedy czyjeś silne ramiona objęły ją w talii i wyrzuciły przez okno prosto do wody. Wrzasnęła i usłyszała cichy śmiech Posejdona. Natychmiast połknęła sporo wody. Nie tonęła jednak, tylko unosiła sie. Morze kołysało ją, jak matka kołysze swoje dziecko. Drobna fala prysnęła jej na twarz, a po chwili, większa wyrzuciła ją w górę do jej okna wprost w ramiona roześmianego boga.
...
2018-05-30 11:42:26

16 Posejdon.

Komentarze: 15
"Posejdon"

Był ranek, a władca mórz i oceanów jakoś nie miał ochoty wstać ze swojego wygodnego posłania. Nie mógł dopuścić do świadomości, że wyjechała od niego Cersei. Chciał spędzić z nią jeszcze więcej czasu.
- Najlepiej, żeby pozostała ze mną do końca swojego życia.
- Pomyślał i przekręcił się na drugi bok.
Nie chciał otwierać oczu, aby obraz tamtych dni mu nie zniknął.
Przywoływał wszystko, co oboje robili w owym czasie. Te spontaniczne, gwałtowne zbliżenia, które były między nimi. Przecież nic nigdy nie planowali.
Zawsze wszystko wychodziło właśnie spontanicznie. Uważał, że dzięki temu nie było im razem nudno. Mogli siebie zaskakiwać w taki sposób. Oboje byli nieprzewidywalni i właśnie to Posejdon sobie cenił.
...
2018-05-25 12:01:12

1 z 3

Następna


Nawigacja


Copyright (©) 2014-2020, Dawid Pieper