Blog: Skacz - i lecąc w dół, pozwól, by wyrosły ci skrzydła. - Elten Network

Zalogowany jako: gość

Skacz - i lecąc w dół, pozwól, by wyrosły ci skrzydła.

Blog użytkownika: pajper
Wróć do listy blogówKategorie

Dzienniczek, czyli o mnie i co u mnie

1 z 2

Następna

Jak Dawid z laską wyszedł

Komentarze: 12
Nie wiem, na ile wpis ten dotyczy Eltenowiczów, ale... może... A więc go napiszę.
Dziś chciałbym cofnąć się w przeszłość ze wspomnieniami i opowiedzieć o tym, jak to było, gdy wychodziłem pierwszy, drugi, trzeci raz na ulicę, z laską w ręku. Tak wiele osób boi się postawić te pierwsze kroki, a może komuś swą historią pomogę? Nikt wszak nie jest nieomylny, a z błędów najlepiej się uczyć, miast z ich powodu płakać. A już zdecydowanie najlepiej uczyć się z błędów cudzych, a więc dzielcie się moimi do woli.


Czy miałem lekcje orientacji w szkole? Tak i nie. W skrócie ujmijmy tak: nauczono mnie technik posługiwania się laską (dwupunktu, stałego kontaktu, wchodzenia i schodzenia ze schodów). Niewiele jednak więcej. Nigdy w szkole nie wsiadałem do autobusu, nie radziłem sobie w nieznanych mi miejscach, nie wpadałem na koparki (pierwsze dni w Warszawie, pozdrawiam) ani zaparkowane po środku chodnika samochody. To wszystko dopiero na mnie czekało. Mogę więc powiedzieć, że po szkole znałem w stosunku dobrym stopniu teorię, ale praktyki to mi bardzo brakowało.
...
2019-01-22 20:16:09

Dziękuję! Minął kolejny rok

Komentarze: 7
Tak sobie myślę, że życie jest jak podróż pociągiem. Czasem gdzieś skręca, zmienia tor, zatrzyma się na moment na którejś stacji, ale zaraz rusza przed siebie, nigdy się nie wraca, nigdy nie spogląda do tyłu. Tylko na przód, gdzie prowadzą tory.
Dobra, to może dlatego, że słowa te piszę, siedząc w pociągu, swoją drogą na trasie Gdynia-Warszawa dwudziesty siódmy raz w tym roku.

Następna stacja: Tczew.

Proszę państwa: czas mija, a nam pozostaje tylko obserwować zmiany w nas samych i w otaczającym nas świecie. Rok 0x7E2 dobiega końca. Ja zaś nie mam wątpliwości, iż był to jeden z najważniejszych w moim życiu.

Gdy jednak sięgam pamięcią ku minionym 364 i pół dniom, widzę tyle obrazów, że naprawdę nie wiem, o czym pisać.
...
2018-12-31 15:58:35

Anglia a niewidomi - refleksja

Komentarze: 15
W Anglii dostępne są pewne zniżki dla osób niewidomych.
Np. w pociągu płacimy pół ceny, 50 procent mniej, autobusami jeździmy za darmo.
Jest tylko jeden haczyk. Zniżki te dotyczą jedynie osób jeżdżących z przewodnikiem. Tak, dobrze czytacie, jak nie mamy przewodnika, płacimy całą cenę.
I tak się zastanawiam, jak to rozumieć.

Z jednej strony jasne są dla mnie założenia.
Chodzi o to, by przewodnik nie płacił tylko za to, że nam pomaga.
Chodzi o to, że jesteśmy równouprawnieni w stosunku do innych obywateli i tak dalej.

Z drugiej, zakrawa mi to bardzo na dyskryminację. I pewnie nie był taki cel, ale trudno mi tego nie odebrać jako przekazu: niewidomi sami nie jeżdżą.
...
2018-08-14 19:23:15

Czym było dla nas Klango

Komentarze: 19
Klango i Eltena porównywano już pod względem chyba każdej jednej występującej funkcji.
Nie spotkałem się jednak z żadną dyskusją o porównaniu tego, czym te programy były dla nas i jak wyglądały ich fora.
I właśnie o tym chciałbym dziś się rozpisać, bo wiele różnic i podobieństw dostrzegam.

Wiele twarzy tu, na Eltenie, kojarzę z Klango - lepiej lub gorzej. By nie szukać daleko, 6 na 9 użytkowników z polskiej administracji Eltena było niegdyś na Klango bardzo aktywnych. A jednak...

Otwieram archiwum Klango. Zobaczmy, co czeka na nas na dawnych forach "Polskiej Społeczności Klango".
Forum Inne. Idąc od dołu: "Audio zbiory u sieciowca", "Miejsca spotkań Klangowiczów", "przedmioty szkolne", "Nauczyciele", "Niektórzy ludzie są naprawdę źli!!!", "Nasze marzenia!", "wpadki komorowskiego", "Czy fajnie jest mieć rodzeństwo", "Pływanie", "kursy masażu czy warto w nich uczestniczyć"...
...
2018-07-28 21:10:45

Majka, ogarnij się, trochę trudniejsza była. - Co Dawid na Mazowszu porabiał.

Komentarze: 16
Kilkukrotnie wspominałem na tym blogu o pewnym weekendzie, który należy uznać za ósmy cud świata, przede wszystkim za to, że w ogóle go przeżyłem.
Jak to już w moim wypadku bywa, napisanie o czymś w terminie w miarę aktualnym jest czynem prawdopodobnie nieosiągalnym, a zatem doceńcie, że minął mniej, niż miesiąc.
Bo na przykład takiej wymiany do Bad Marienberg wciąż nie opisałem, choć opisać ją obiecałem... 6 marca zeszłego roku.

Pewnego piątku wsiadł Dawid do pociągu odjeżdżającego z Gdyni Głównej w kierunku Warszawy. I tak zaczęła się podróż w nieznane.

O tym, że będzie ciekawie, przekonałem się jeszcze przed stacją docelową. Doszło bowiem do katastrofy na przynajmniej narodową skalę.
...
2018-06-27 16:45:04

Dawid kontra goliat, czyli o tym, dlaczego tak ważne jest przestrzeganie zasad bezpieczeństwa

Komentarze: 20
Kamil, mój brat, zgłosił mi, że Windows na jego komputerze zaczął piszczeć, że nie jest oryginalny. Problem tkwił w tym, że owszem, był, fizycznie kupowanym przeze mnie systemem.
Wprowadziłem wtedy klucz ponownie i uznałem, że po sprawie. Do wczoraj.
Wczoraj, używając w pewnym celu tego komputera, zauważyłem, że powiadomienie o nieoryginalności systemu wróciło. Przyznam, zaintrygowało mnie to.
To, co teraz napiszę, niech będzie dla was przestrogą.

O zagrożeniach w sieci mówi się dużo w szkołach, w telewizji, w radiu.
A mimo to ludzie zdają się to wszystko przyjmować i ignorować.
Już dawno przestałem zajmować się regularną optymalizacją komputera brata. Przyznam, straciłem do tego cierpliwość, bo śmietnik tam się robił niesamowity, setki ikon na pulpicie, instalowane i usuwane gierki z prędkością światła.
...
2018-06-25 12:25:03

Dawid w wielkim mieście, czyli baaaardzo spóźniony wpis

Komentarze: 11
Pewnego dnia informatyk złowił złotą rybkę. Ta, jak zawsze, zgodziła się spełnić jego życzenie, jeśli tylko ją wypuści.
Informatyk - jako, że serce miał złote - zaraz poprosił o pokój na świecie.
Rybce jednak na to zrzedła mina. Poprosiła o pokazanie jej mapy.
Informatyk zrobił, jak kazała.
Rybka, przyjrzawszy się zarysowi świata, niepewnie rzekła:
- Ten świat jest tak duży, a ja jestem jeszcze małą złotą rybką. Przepraszam, ale nie dam rady. Nie możesz poprosić o coś prostszego?
Informatyk, dobrze ją rozumiejąc, zwinął mapę, po czym przez chwilę się zamyślił i w końcu powiedział:
- W takim razie, złota rybko, spraw proszę, by Windows się nie wieszał.
...
2018-06-06 17:34:52

Grzebanie w starociach, czyli resuscytacja twardego dysku, tego nie róbcie w domu... to nic, że ja to w domu robiłem!

Komentarze: 15
Znalazłem w piwnicy dwa stare dyski z interfejsem ATA. Każdy, kto mnie zna wie, że nie byłbym sobą, gdybym od tamtej pory nie czekał sposobności, by tylko je przejrzeć. No więc, w ramach odstresowania przedmaturalnego, do dzieła.

Na pierwszy ogień poszedł ten wyglądający na nowszy. Nie było na nim wyraźnego chłodzenia, w przeciwieństwie do drugiego, wyglądał bardziej nowocześnie, choć nadal dość staroświecko w porównaniu nie tylko z dyskami półprzewodnikowymi, ale i starymi talerzami szeregowymi.
Niestety, nie jestem w posiadaniu żadnej kieszeni dla dysków ATA. Coś mi świta, że chyba mam przejściówkę SATA na ATA, ale musiałbym pogrzebać w starych kablach w piwnicy i wcale nie miałbym pewności czy ją znajdę ani czy będzie działała, albowiem gdyż ostatnio użytkowana była jakoś z dziesięć lat temu.
...
2018-05-02 18:22:58

Kim jest Dawid Pieper

Komentarze: 13
Pozostały już tylko trzy dni szkolne w moim życiu, z klasą spędziłem niemal trzy lata, a jednak... nikt z nich naprawdę mnie nie poznał.
Jak współklaśców pytałem o to, co o mnie wiedzą, co o mnie myślą, mówili, że uważają mnie za osobę zdolną z informatyki i fizyki, dobrze znającą język angielski, często uśmiechniętą. Powtarzano też często, że jestem dość zamknięty w sobie, co jest całkowitą prawdą. Prócz tego jednak ludzie z mojej klasy nie poznali mnie lepiej, nie znają mojego charakteru, nie wiedzą czym się interesuję prócz nauki, co lubię, jakiej muzyki słucham, jakie mam spojrzenie na świat ani jakim jestem człowiekiem.
Nie wychodzę z liceum, choć żałuję, z żadną nabytą przyjaźnią ani chociażby naprawdę dobrą znajomością. I choć klasę miałem naprawdę większościowo fajną, nasze drogi najprawdopodobniej po maturze się rozejdą na zawsze. Pewne przyjaźnie powstały, nawet związki, którym z całego serca kibicuję. Ja jednak pozostałem z boku, co w sumie nie może dziwić.
...
2018-04-25 00:19:48

Bardzo nieprofesjonalny skan FM Nokią E52

Komentarze: 8
Wpis głosowy

...
2018-04-23 17:21:40

Staroć się ładuje

Komentarze: 13
Moim pierwszym telefonem, który dostałem w roku 2008, była Nokia E51.
Na blogu Daszka obiecałem skan radiowy z tego starego i leciwego telefonu. Plan jednak się nie powiódł, bo nie wiem, gdzie od tamtego telefonu podziała się ładowarka, pewnie w weekend poszukam, gdzieś na pewno ona jest.
Tym czasem zaś ładuję mój drugi telefon, który służył mi bodaj najdłużej.
Nokia E52, wydana w roku 2009, przeze mnie użytkowana zaś od 2011 do 2015, co daje cztery lata.
...
2018-04-23 15:46:15

Pozdrowienia z, no w zasadzie z nikąd

Komentarze: 11
Wpis głosowy

...
2018-04-08 20:42:05

Melancholicznie, czyli jak to się zaczęło

Komentarze: 9
Przeglądając stare pliki znalazłem swój pierwszy blogowy wpis w życiu. Nie tutaj, na Eltenie, a na Klango.
Z bloga niewiele przetrwało, a dzięki niezwykłej uprzejmości i słowności firmy Simplito jak klangoblogi nie działały, tak nie działają i raczej działać nie będą, blog tamten więc niestety odszedł do krainy zapomnienia.
Mimo to myślę, że warto przypomnieć ówczesne moje powitanie.
Tak wiele w tym czasie się zmieniło, a przecież nadal jestem tą samą osobą, o tych samych poglądach, tak samo nienormalną.
W sumie choć życie przyniosło różne niespodzianki, nauczyło lepiej pisać chociażby, przyniosło Infinity, wiele doświadczeń tak złych, jak dobrych, niewiele się zmieniłem, choć przewidywałem w owym czasie, że kończąc osiemnaście lat będę zupełnie inną osobą.
...
2018-04-02 22:36:27

Pierwszy jerzyk

Komentarze: 16
Odkąd zacząłem się interesować głosami ptaków, a więc od piątej klasy podstawówki, zauważałem, że u nas, w Bolszewie, latem zawsze śpiewa cały chór jerzyków, naprawdę jest ich tu mnóstwo.
Stąd też jakoś od gimnazjum nauczyłem się notować dzień, w jaki usłyszę pierwszego przedstawiciela tego gatunku, taki symbol początku wiosny.
W roku 2018 dzień ten wypadł 27 marca.
W ogóle powoli się u nas rozćwierkują ptaki, jeszcze zbyt cicho, by na tle ulicy nagrać, ale niemal codziennie słychać śpiewające bogatki, zięby i inne ptaki widywane wiosną.
Ostatnio nawet w drodze do szkoły słyszałem ortolana, czekając na przystanku natomiast głowy dać nie mogę, ale niemal na pewno zaćwierkał skowronek.
...
2018-03-27 14:47:52

Tak się parzy herbatę!

Komentarze: 10
Wpis głosowy

...
2018-02-22 19:59:21

1 z 2

Następna


Nawigacja


Copyright (©) 2014-2020, Dawid Pieper