Blog: Samo życie - Elten Network

Zalogowany jako: gość

Samo życie

Blog użytkownika: Kasia
Wróć do listy blogówKategorie

Wpisy tekstowe

1 z 2

Następna

Ale o co tutaj chodzi?

Komentarze: 6
Witajcie!

Muszę się z wami podzielić snem, który dzisiaj miałam z tego względu, że był on bardzo nietypowy. Moim skromnym zdaniem, to co się nam śni, nie bierze się tak do końca z niczego. Zazwyczaj dlatego, że albo o czymś gorąco i namiętnie myślimy, albo się czegoś boimy, no różnie to bywa. A dziś przyśniła mi się osoba, którą znam tylko z głosu, słyszałam ją ostatni raz, jakiś rok temu. W serialu plebania. Wtedy zrobiłam sobie powrót do odcinków tegoż jakże wspanniałego serialu hahaha. :D Mało tego, do dzisiaj nie wiedziałam, jak ona się nazywa. A jeszcze lepiej, do tej postaci serialowej, nigdy aż takiej wagi nie przywiązywałam. Głos jej kojarzę, wiem, że dużo śpiewa, że gdzieś tam się udzielała w programach muzycznych i w ogóle. Ale tak poza tym, to nic o niej nie wiem.
...
2019-01-02 11:22:21

Zapowiazdka pioseneczki.

Komentarze: 0
Hej hej.

Miałam dziś w nocy sen. Bardzo brzydki sen.

A nie, nie tak chyba chciałam zacząć :D Ale naprawdę miałam okropny sen. Po przebudzeniu, aż bałam się wyjść spod kołdry do łazienki hahaha. Mniejsza o większość, nie będę go opisywać, bo był pokręcony, ale brzydki, :D

Do sedna. Jak się tak uspokoiłam, to mi się przypomniała jedna fajna piosenka. Wykonywali ją Paulina Chodakowska i Andrzej Krzywy. Tylko teraz nie mogę sobie przypomnieć, czy ona ma tytuł "Spróbujmy razem oswoić świat", czy może "Mieszkam w mieście za szklaną górą". Bo w wywiadzie z Krzywym jest napisana druga forma. Więc ja się jej przytrzymam.

Kiedyś śpiewałam to gdzieś z moją szkołą podstawowoą bodajże, na dni autyzmu. Teraz dokładnie nie pamiętam, ale tą pioseneczkę nie jest tak łatwo odnaleźć w internecie hehe. Przynajmniej ja jestem jakaś lewa i nie poszło mi to zbyt łatwo, więc poprosiłam o pomoc :) Dzięki celtic1002
...
2018-09-23 14:12:37

Juras, Ogóras i Wanda. Czyli poznajcie moje perfumy :D

Komentarze: 5
Witajcie.

W ostatnim czasie dowiedziałam się, że w lidlu, będzie można dostać moje ulubione perfumy produkcji bi-es, których już się nie da dostać, tak jak kiedyś w drogeriach, czy w takim sklepiku u nas, na rynku. Z serii Love forever. Jest kilka kolorów tych perfum. Te, które ja uwielbiam, są w takiej kuli, zawierającej w sobie 100 mililitrów, buteleczka, albo nakrętka jest chyba różowa i jest jeszcze napisane white. No w każdym razie, zapach jest zniewalająco piękniusi, ja osobiście czuję go na ubraniach jeszcze drugiego dnia, bo przechodzi :D

Do czego zmierzam. Miały być te bi-eski w lidlu, ale nie white. Nigdy innych kolorów z serii love forever jeszcze nigdy nie miałam, ale myślę sobie, warto iść, sprawdzić, bo akurat tych perfum naprawdę prawie nigdzie się nie dostanie, co najwyżej w internecie, ale kto wie jak długo. A miały kosztować tylko dyszkę, no to przecie jak za darmo.
...
2018-09-15 14:16:57

Trójkąt czy kółeczko. Czyli poznańskie naleśniki.

Komentarze: 8
Witajcie.

- To, co zamierzam wam piśmiennie przedstawić, postaram się zrobić jak najlepiej, żeby odzwierciedlić śmiechowość wszystkich sytuacji. Musicie jednak wiedzieć, że niektóre opisane tu sytuacje będą dość mocne :D Także czytacie jak by coś, na własną odpowiedzialność.

Otóż, zaczęło się bardzo niewinnie. Siedzimy sobie z Natiś, czyli shell, na naszym prywatnym serwerze teamtalka. Moniś, czyli Ninki, z nami nie było, dlatego z pewnością wtedy doszło do tej szalonej rozmowy.
- No to wpadam do ciebie we wrześniu, jak tylko będziesz miała wolny dom Natiś.
- Mhmmmm ... Ty to w końcu byś przyjechała, a nie tylko obiecywała!
- No przyjadę przyjadę, zobaczysz.
...
2018-08-22 12:39:12

Kto za, a kto przeciw!

Komentarze: 11
Witajcie!

Muszę gdzieś spożyć wenę, która się jakichś kilka chwil temu we mnie narodziła. Muszę też gdzieś wylać gotujące się we mnie emocje, a nie wiem gdzie mam to zrobić. No, więc doszłam do wniosku, że najodpowiedniejszym miejscem będzie do tego blog. Mój własny, niczyj inny.

Napisał do mnie, jakiś czas temu pewien pan. Pan zamężny, wykształcony, mający mnóstwo certyfikatów w wielu dziedzinach, jak wynika z jego facebooka. Należymy wspólnie do jednej grupy, no i napisał do mnie, bo strasznie go intryguje myśl, jak to jest nie widzieć. On ma jakąś tam wadę wzroku wrodzonym, ale dzięki okularom i soczewkom, to nie jest tak źle, ale nie wiem, czy nie postępuje, nie interesuje mnie to.
...
2018-08-03 14:51:46

Co ta piosenka ze mną zrobiła! Zapowiedź.

Komentarze: 6
Hej!

Piosenka po niżej, nie chce się ode mnie odczepić. Kupiłam do niej podkład. Wczoraj usłyszałam to poraz pierwszy, a dzisiaj umiem już tekst i w beznadziejnych, domowych warunkach, na gównianym mikrofonie słuchawkowym, musiałam nagrać swój wokal, dodając jakiś tam leciuśki efekcik pogłosowy. Przepraszam z góry, za brak dołów, ale ta pogoda też fatalnie wpływa na moje struny głosowe, jednak muszę się tym z wami podzielić. To też nie jest w moim stylu, le to efekt mojego zakochania. Myślę, że niektórzy, np Lolek, robią gorsze rzeczy na swoim blogu :D dlatego co mi tam.
...
2018-08-01 13:33:53

O letnim festynie, czyli komu ciasteczko oreo?

Komentarze: 11
Witajcie!
Chciałam wam dzisiaj opowiedzieć o fajnej przygódce, która mi się przydarzyła ostatnio.

Pewnej pięknej soboty, był sobie w moim mieście, przy mojej parafi, organizowany oczywiście przez parafię festyn, z okazji rozpoczęcia się wakacji.

Na tym festynie było trochę atrakcji:
różne ciasta do spróbowania,
popcorn,
wata cukrowa,
różne zawody i konkuręcje,
kawka, herbatka,
pokazy ratowników medycznych i straży pożarnej,
Występ zespołu - Massuana, z Żukowa,
a co najważniejsze? Loteria fantowa!

Kasieńka udała się więc, do stanowiska z losami na loterię, ponieważ chciała dostać jakieś pierdoły, bo właściwie czemu nie? Wyciągnęła los z numerkiem 741, po czym została jej ofiarowana reklamóweczka, w której znajdowały się następujące rzeczy:
...
2018-07-09 13:49:06

W kręgu powieści Laili Shukri. Ważne,przeczytaj!

Komentarze: 6
Kilka dni temu, razem z Ninką, trafiłyśmy na książki autorki Laili Shukri. "Jestem żoną szejka", "Byłam kochanką arabskich szejków".

Przeczytałyśmy obie książkę "Byłam kochanką arabskich sheików" i ... Mega mną to wstrząsnęło! Człowiek niby wie, że takie rzeczy dzieją się na świecie, a jednak o tym się milczy!

Dubaj kojarzy się tylko z bogactwem i przepychem, dopóki nie przeczyta się książek Laili Shukri. O czym ja dokładnie mówię? Już prezentuję!

Wstrząsająca historia Polki, którą rozkochano, aby sprzedać…

Opowieść jednej z tysiąca kobiet, która stała się żywym towarem. Laila Shukri dotarła do niej i wysłuchała jej historii, aby móc opowiedzieć ją światu.
...
2018-07-08 14:05:30

Po długiej nieobecności, długi wpis.

Komentarze: 4
Witajcie!

Po długiej nieobecności powracam. Miałam ostatnio dość intęsywny czas, gdzie korzystałam tylko z telefonu, w celu porozmawiania z kimś, jeśli zachodziła taka potrzeba. A zachodzi, oj, zachodzi. Shell, Growita, Ninka, proffalkowicz, Zubers coś o tym wiedzą.

W ostatnim czasie, jak tylko jest pogoda, wybywam z moją siostrą na rowerek, o czym mogą się przekonać niektórzy eltenowicze, którzy posiadają mnie w swoich facebookowych znajomych. Jeździmy praktycznie całe dnie, z przerwami na posiłki. A jak nie jeździmy, to korzystamy z uroków takich miejsc, jak kawiarnia, pizzeria, mc donald, małe piwko na przeciwko, lub poprostu zwyczajne spacery w służących do tego miejscach w Malborku. Nawet ostatnio sporo też ćwiczę w siłowniach na powietrzu. To w wielu miejscowościach jest ponoć modne. Jest coś takiego u was? Taka siłownia składa się z prostych urządzeń do ćwiczeń. Takich jak rowerek, dużo rzeczy na nogi, ręce, brzuch i kręgosłup. Zimą lubię sobie czasem wykupić karnet, na siłownię w budynku. Tam najbardziej lubię bierznię i rowerki. Ale nad innymi częściami ciała też pracuję. No, a w lato, mam od tego rower i siłownię powietrzne, jak zwykłam to nazywać.
...
2018-07-08 13:06:23

Moje dzieło, które rozpoczęłam chyba rok temu, zapowiedź.

Komentarze: 4
Hej!

W sumie nie wiem, co mnie naszło, żeby to upublicznić. Ale jeszcze bardziej nie wiem, co mnie naszło, żeby to kontynuować. Chyba nagle moja wizja na to dziełeczko wydała się bardzo fajna i profesjonalna i taka odmienna od wszystkiego, co do tej pory pisałam gdzieś, różnie, jak wiedzą nieliczni. Oczywiście od tamtych rzeczy nie odstąpię, no i nie wiem też, jak długo będę piała to, co za chwilę wam udostępnie, pomimo całościowej wizji. Bo nie sztuką jest mieć wizję, trzeba to umiejętnie rozmieścić, rozplanować. A najgorzej jest zacząć, potem jakoś leci. Może się to uda.

...
2018-05-27 19:29:40

Kasia na iphonowym detoksie

Komentarze: 13
Cześć wszystkim.

Tak jak w tytule, jestem na iphonowym detoksie. Aż do środy. To jest straszne, bo sądziłam, że od komputera jestem uzależniona, a okazuje się, że jednak od telefonu. Whatssappy, messengery, non stop. Smsy, powiadomienia wszelkie, i tak od raniuchna, do późnej nocy. Komputer prawie poszedł w odstawkę. No chyba, że elten jeszcze i słuchanie muzyki, sporadycznie i teamtalk.

Ja nie wiem, jak ja te święta przeżyję. Nie mam pojęcia, dlaczego mój iphone, a właściwie kabel ładujący postanowił zrobić mi taką niespodziankę akurat teraz do jasnej Anielki! Chyba coś mnie trafi. Od jakiegoś czasu miałam dziwną sytuację, jak podłączałam telefon do komputera, to się rozłączało co jakiś czas, na 3 sekundy np. Myślę sobie, porty usb się wyrobiły w komputerze. A okazało się, że cuś kabel na końcówce, którą się wkłada do iphonea nie styka, przerwał się, czy co. Ja wiem, że to w przypadku tych kabli jest niezwykle normalne i bardzo częste, chociaż mój kabelec trzymał się już dwa i pół roku. No i puścił. Akurat teraz.
...
2018-03-31 13:22:41

Urodzinowo, podziękowaniowo, aloesowo prezentowy wpis.

Komentarze: 4
Urodzinowo.

Witajcie!

Dziś jest już po weekendzie, więc uznałam, że wreszcie mam czas i siłę, oraz wenę, napisać o tym, co się wydarzyło w ciągu tego weekendu. Wydarzyło się w ogóle dużo złych rzeczy, ale o nic to nie będę pisać. Zapamiętam go tylko z tych dobrych. Za długo się rozpisywać nie będę, a przynajmniej mam nadzieję.

Jak większość, albo i mniejszość z was wie, w piatek miałam swoje dwudzieste trzecie urodzinki. Sporo z was wysłało mi życzenia na eltenie, za co serdecznie jeszcze raz dziękuję wszystkim i każdemu z osobna. Kilka osób zrobiło mi super projekt urodzinowy, a właściwie dwa projekty. Jeden większy, drugi mniejszy. Oba są super. Jak je dostane do dropboksa, to je wyślę na bloga, za zgodą osób, które brały w nich udział oczywiście. No i na tym chciałam się skupić.
...
2018-03-26 09:35:41

Zapowiedź muzycznych wspomnień.

Komentarze: 3
Hej wszystkim czytelnikom, słuchaczom. Ciężko was określić, bo czytając wpisy tekstowe, też ich słuchacie haha.

Dzisiaj tak jakoś odświeżają mi się w głowie muzyczne wspomnienia z różnych okresów życia. Pierwszym z nich, bo wcześniejszym okresem, jest okres dzieciństwa. Ciepłe wakacje, gdzie nie dało się mnie zapędzić do domu nawet na obiad, bo ganiałam po podwórku. Miałam same widzące koleżanki i to było super. Bawiłyśmy się zawsze tak cudownie, że chyba nikt nie pamiętał o tym, że nie widzę. Czasem było nas więcej, czasem mniej. Ten okres sięga mniejwięcej od 8, do 15, 16 lat. Mimo tego, że ja, przyjaciółki Natalia, Paulina i moja kuzynka Marlena byłyśmy jednymi ze starszych, trzymały się też z nami młodsze. Takie sześcio i siedmiolatki. Takie rozumne były, mądre i w każdą zabawę umiały się wkręcić, chociaż spędzały z nami czas niezbyt często.
...
2018-03-19 12:23:14

Wirtualny serial, zamysł i pierwsze poczynania.

Komentarze: 2
Cześć wam :)

Na początek, zanim objaśnię o co mi dokładnie w tytule, chciałabym rzucić jakieś słówko wprowadzenia.

W roku 2011 byłam na festiwalu w Środzie wielkopolskiej, a co za tym idzie, mam stamtąd wiele pięknych wspomnień. I zyskałam kogoś, kogo nie podejrzewałam o takie rzeczy, a kto w ostatnich kilku latach, stał mi się bardzo bliskim przyjacielem.

W środzie poznałam Jarka, który mieszka całkiem niedaleko owej Środy i jest nauczycielem w jednej z Poznańskich szkół muzycznych, ogólnokształcących. Na początku pisaliśmy sztywno, dupowato. Wiecie, a to pogoda, a to szkoła, bo wtedy jeszcze chodziłam do gimnazjum. Ale po liceum, jakoś tak się zeszło na to, że pisaliśmy prawie codziennie. No i okazało się w efekcie, że mamy wiele wspólnych pasji. Międzyinnymi kolekcjonowanie wszelkich możliwych, dobrze zrobionych efektów dźwiękowych i ze sto giga tego już będzie. A potem okazało się, że oboje lubimy bawić się dźwiękiem. Wtedy jeszcze nie umiałam zrobić nic w żadnym projektorze dźwięku. To dzięki niemu poznałam audacity i umiem to, co umiem.
...
2018-03-18 19:31:45

Rozmyślania o niczym, czyli przyszły mi do głowy dwa pytania, na które nie znam odpowiedzi

Komentarze: 4
Hej wszystkim.

Tak, jak w tytule, lubię sobie czasem porozmyślać o niczym. Jeżeli to w ogóle możliwe. Wygląda tak, że jedna myśl goni drugą, obie przechodzą w trzecią. Czasem pomaga mi to zasnąć, czasem się zrelaksować, odstresować, a czasem robię tak poprostu z nudów. Ostatnio zdarzyło mi się to przy zasypianiu.

Otóż, moi drodzy, naszła mnie pewna refleksja. Jak ludzie mogą stawać się, na przykład alkoholikami, czy uzależnieni od papierosów. No, bo słuchajcie. Albo ja jestem jakaś lewa, albo to działa inaczej na każdego człowieka. Na swoim przykładzie powiem. Zdarza mi się od czasu do czasu pić alkohol. W weekend raczej. Czasem więcej, czasem mniej. A na drugi dzień już na dłuższy czas nie mam ochoty. Fakt, czasem się tego chce, jakiegoś piwa, wina, drinka. Ale nie w jakichś cysternowych ilościach. Ewentualnie do zaszumienia i lekkich zawrotów głowy. No, niekiedy zdarzają się takie zawroty, które odrazu zataczają mnie nad toaletę. Ale nigdy nie jest tak, żebym na drugi dzień musiała pić znowu, a wręcz, jak pisałam powyżej, nie mam ochoty. No, więc jak ludzie to robią, że się od tego uzależniają. Jak w ogóle ludziom alkohol może smakować do tego stopnia, żeby nie wyobrażać sobie bez niego życia? Może mi ktoś to logicznie wytłumaczyć?
...
2018-03-18 14:43:03

1 z 2

Następna


Nawigacja


Copyright (©) 2014-2019, Dawid Pieper