Blog: Blog Skrzypenki! - Elten Network

Zalogowany jako: gość

Blog Skrzypenki!

Blog użytkownika: skrzypenka
Wróć do listy blogówKategorie

Moja twórczość (zbiór ogólny).

1 z 1

"Kara".

Komentarze: 14
Zapraszam, bo to premiera tej miniaturki. Pisałam ją z pół roku, jakoś tak wyszło.

„Kara”.

Krzyknęłam przeraźliwie, gdy posąg złotej czarownicy ruszył ku mnie. Zasypałam ją gradem zaklęć, ale one tylko się od niej odbiły. Posąg rzucił się na mnie i po chwili leżałam już przygwożdżona do podłogi. Łkałam rozpaczliwie. Chciałam się uwolnić, pomóc jakoś mojemu Mistrzowi, ale nie dałam rady. Obserwowałam tylko rozwój wypadków i ostrzegłam Mistrza, gdy jedno z zaklęć Dumbledore’a śmignęło za jego plecami. Chwilę później poczułam rękę, która zacisnęła się na moim lewym przedramieniu i dotarło do mnie, że deportowałam się wraz z Czarnym Panem do Malfoymannor.
...
2019-10-20 11:01:57

"List".

Komentarze: 11
Witajcie,
z okazji tego, że bellatriks Skrzypenka ma internet już w domu, w Szczecinie, daję wam kanoniczną miniaturkę, którą napisałam.
Właśnie, czy ona może być kanoniczna?
Zobaczcie sami.
A może jednak coś dopisać?
Jak zawsze, Potterowska.
Proszę o komentarze, motywujące do dalszej mojej pisaniny.
Zapraszam.

"List".

To ja, przeciętny nastolatek.
Zapadła właśnie noc.
Jest mi zimno, siedzę w pokoju wspólnym Slytherinu i grzeję się przy kominku. Nie pozwalam na to, żeby gasł ogień, bo ja na prawdę marznę.
Mam 12 lat.
Sam nie wiem, czy to dużo, czy mało.
Jedni mówią, że jestem prawie dorosły, inni, że jestem jeszcze chłopcem, więc ja już nie wiem, co jest prawdą, a co nie.
...
2019-01-08 20:46:46

"Rzecz o Grindelwaldzie".

Komentarze: 6
Witajcie. Ciężko mi się coś to pisało, ale jakoś dałam radę. Nie wiem czemu ciężko, może dlatego, że nie umiałam wczuć się w Grindelwalda i musiałam się zadomowić z jego postacią? Mam nadzieję, że się spodoba.
Zapraszam do czytania i komentowania.

Niekanoniczne jest to, że w tym fanficku Gellerd został wyrzucony ze szkoły, po ukończeniu szóstego roku, anie w trakcie uczęszczania do niej, oraz te wynaturzone eksperymenty, które w końcu, sama musiałam wymyślić.
***


- Boli? Przepraszam, ale wytrzymaj jeszcze trochę. Przecież muszę sprawdzić, czy to zaklęcie działa, no proszę, proszę proszę, kochanie, jeszcze kilka sekund.
Dziewczyna czuła, jak jej ciałem wstrząsają niekontrolowane dreszcze.
...
2018-12-20 12:14:15

"Śmierciożercy biorą l4".

Komentarze: 26
Oczywiście proszę o mnustwo komentarzy, bo jak zawsze mnie motywują i zapraszam do czytania.

o pierwsze, przywiązałam się do mojej posiadłości Herrenhaus. Po drugie, do napisania miniaturki zainspirowała mnie moja praca.

"Śmierciożercy biorą l4".

- Wszystko mnie dziś boli.
- Powiedział Snape, przeciągając się rano i szykując się do wstania.
- Lewa noga, prawa ręka. Mam dość.
- Słyszeliście kiedyś narzekającego Snape'a? Ja nie, ale jeśli on zaczyna narzekać, to musi być coś naprawdę nie tak.
- Mam dość przygotowywania eliksirów przeciwbólowych, które teraz nam średnio pomagają.
- Naprawdę? On ma tego dość?
Chyba coś złego się z Nim dzieje. Nie sądzicie?
...
2018-08-01 07:26:10

"Lord Voldemort przyszedł na mój masaż".

Komentarze: 19
Witajcie,
Pisałam to długo, naprawdę, bo nie miałam weny, ale wczoraj mnie zaatakowała i po prostu to dokończyłam.
Jest to kontynuacja części pierwszej: "moje spotkanie z Lordem Voldemortem", także tych, którzy jej nie czytali, odsyłam właśnie tam, a teraz zapraszam na drugą. Może ją kiedyś zmienię i dodam inne zakończenie, ale na razie jest takie i niech takie zostanie.
Zapraszam do czytania i obszernego komentowania.

"Lord Voldemort przyszedł na mój masaż".

Czekałam na niego już kilka dni. Tak bardzo chciałam się pochwalić tym, że zaliczyłam test z anatomii celująco. Robiłam to przede wszystkim dla siebie, bo masaż miał być moim przyszłym zawodem i chciałam pomagać ludziom, jak najlepiej umiałam. Także, przede wszystkim, uczyłam się dla siebie, ale o Voldemorcie też niestety myślałam. Chciałam, aby był ze mnie dumny, aby mnie pochwalił. Nie wiem, dlaczego tak na jego pochwale mi zależało, ale na prawdę, lżej byłoby mi na sercu, gdybym ją otrzymała. Poza tym, wyczekiwałam z utęsknieniem jego wizyty na moim masażu.
...
2018-06-08 06:54:11

"przyjaźń"

Komentarze: 14
Również opowiadanie pisane bodajże w wieku 14 lat.

Agata była trzynastoletnią dziewczyną. Miała długie ciemne włosy i duże, również ciemne, oczy.
Lubiła czytać książki, a szczególnie fantastyczne, bo uważała, że fantastyka jest ciekawa i że dzięki niej można bardziej rozwinąć swoją wyobraźnię. Kochała grę na skrzypcach, gdyż sprawiało jej to dużą przyjemność. Grała już szósty rok i wkładała dużo serca w ćwiczenia.
Był poniedziałek. Agata, ociągając się, zrobiła poranne czynności i poszła do szkoły jak zwykle w ostatniej chwili, gdyż miała niedaleko. W szkole zaś nie miała jeszcze żadnej przyjaciółki, a marzyła o tym, bardzo. Uważała, że przyjaźń jest czymś niezwykłym i każdy na nią zasługuje.
...
2017-12-14 08:46:06

"żyła kiedyś pewna nastoletnia dziewczyna".

Komentarze: 13
Też kiedyś się tym z wami dzieliłam. Miałam chyba 14 lat, gdy to pisałam.

Żyła kiedyś pewna nastoletnia dziewczyna, która miała na imię Natalia. Była uboga. Miała rodziców, którzy nadużywali alkoholu i siostrę Honoratę, która bardzo lubiła marzyć. Natalia bardzo chętnie pomagała ludziom i uwielbiała sprawiać innym przyjemność. Chodziła do gimnazjum. W swojej klasie miała niezbyt sympatyczne koleżanki, a bardzo chciała znaleźć jakiegoś przyjaciela -takiego od serca, który by jej potrzebował, doceniał i wspierał.
Pewnego dnia, gdy bohaterka wracała ze szkoły, zobaczyła przycupniętego na chodniku chłopca, który siedział skulony i płakał. Na ten widok dziewczynce ścisnęło się serce, bo już nieraz widziała, jak jej siostra płacze i potrzebuje wsparcia w trudnych chwilach. Podeszła do niego i zapytała:
...
2017-12-14 08:44:37

"Moje spotkanie z lordem voldemortem".

Komentarze: 20
Napisałam to będąc jeszcze w szkole. Już niektórzy czytali, ale zapraszam nowe osoby do zagłębienia się
w tę twórczość.

Moje spotkanie z lordem Voldemortem.

Siedziałam w moim pokoju na kanapie. Wróciłam ze szkoły. Byłam trochę zmęczona.
W końcu niecodziennie ma się dwie anatomie i 3 masaże. Wiedziałam, że muszę jeszcze się pouczyć. Teraz jednak chciałam zamknąć oczy i trochę odpocząć. Nagle usłyszałam, że coś lub ktoś jest w moim pokoju. Dziwne, bo nie otwierałam drzwi.
- mama?
Zapytałam na próbę. Odpowiedziała mi cisza.
W końcu zdenerwowałam się i wstałam ze swojego miejsca. Zaczęłam macać po omacku rękami. Uznałam, że spotkał mnie przykry żart.
...
2017-12-13 07:27:37

"Wielka słabość Narcyzy Malfoy".

Komentarze: 20
Witajcie! Większość już zna moją radosną twórczość. Nic nie poprawiałam, z bohaterów okrutnie zażartowałam.
Dziś wydaje mi się to trochę głupie, ale wtedy było prześmiewcze i radosne komentarze miałam pod spodem.
Także ku uciesze wrzucam, może niech nowi się pośmieją? Od czegoś bloga trzeba zacząć, a na pisanie nowości
i poprawianie poprzednich moich fanficków
póki co nie mam czasu. Tak to jest, jak się pracuje i zajmuje obowiązkami domowymi.

"Wielka słabość Narcyzy Malfoj"

Pewnego ranka Narcyza wstała bardzo wcześnie. Nie mogła już spać, a Lucjusz poszedł już do pracy do ministerstwa. Były letnie wakacje. Wyjrzała przez okno i zobaczyła swojego syna jak śmiga na miotle trenując zawzięcie.
...
2017-12-12 07:29:40

1 z 1



Nawigacja


Copyright (©) 2014-2020, Dawid Pieper