Blog: czucie i wiara oraz szkiełko i oko Mai - Elten Network

ELTEN NETWORK

Skocz do nawigacji

Zalogowany jako: gość

(Zaloguj się)

czucie i wiara oraz szkiełko i oko Mai

Blog użytkownika: jamajka
Wróć do listy blogówKategorie

Wszystkie wpisy

1 z 4

Następna

nowy awatar - na horyzoncie zjawia się mąż

Komentarze: 14
Witajcie, drodzy kosmici!
Nowy awatar jest zpowodowany kilkoma różnymi przypadkami. Po pierwsze, ostatnio byłam światkiem zabawnej sceny. Z powodu ochrony danych osobowych nie wspomnę po nazwisku, ale ostatnio pewna żona, gdy jej mąż znajdował się na imprezie z kolegami, pytała, jak tam się ma i kiedy będzie wracał. Po otrzymaniu kilku wymijających odpowiedzi zagroziła, że, tu cytat: jak do pierwszej cię nie będzie, to po ciebie przyjadę i narobię ci obciachu! Podziałało. :d
Druga rzecz, dzisiaj wieczorem moja siostra stwierdziła pewnym tonem: ja, to chciałabym mieć męża - masterszefa!
Uprzejmie zauważyłam, że przynajmniej jej mąż będzie bogaty i zasugerowałam, że może zrobić konkurs i sprawdzić, który z przyszłych kandydatów będzie się nadawał. Kontynuując tę fascynującą rozmowę odwróciłam się w pewnym momencie do drzwi, mówiąc: o mężu... Wchodząca w tym momencie mama dokończyła bez namysłu: który jeździł koleją.
...
2017-12-10 22:31:48

dobre wieści!

Komentarze: 11
Hejo!
Mam trochę dobrych wiadomości, którymi chyba muszę się podzielić, no bo jakże by nie.
No więc... nie zaczyna sięzdania od "no więc"! OK, także... yyyyy... no... To może inaczej. Będę pisać dzień i wiadomość, która pochodzi z danego dnia.

Niedziela
I to jest ten moment, w którym kończysz oglądać sezon serialu i zdajesz sobie sprawę... że nie masz następnego! A następny będzie się ściągać dwie godziny! O tak! To nie jest dobra wiadomość. Dobra jest taka, że ten następny sezon skończyłam dziś rano. :d

Poniedziałek.
Byłam na zebraniu nauczycielskim. I dowiedziałam się, że nie powoduję większych problemów. TO chyba dobrze. Ale to nie jest wiadomość dnia! Znaczy jest, ale jest jeszcze druga.
...
2017-12-10 00:34:39

pociemniało, pojaśniało i już

Komentarze: 17
Hejooo!
Odrywając się na chwilę od "teorii wielkiego podrywu", postanowiłam odwiedzić bloga. Poproszę o nowe
komentarze! Tak będąc przy blogu.
Najpierw wam może napiszę, skąd ten tytuł. Był taki kawał. Ojciec chciał spróbować, co ten jego syn tak
po kryjomu bierze. Tak słyszał ciągle, narkotyki, narkotyki, ale nigdy nie próbował, to co mu szkodzi!
No więc zamknął się w łazience, wziął i czeka. Po chwili pociemniało, pojaśniało i już. No to wziął jeszcze
raz. Czeka. I znowu: pociemniało, pojaśniało i tyle. Po jeszcze jednej takiej sytuacji zaczął się niepokoić.
Widocznie nie tylko on, bo ktoś zaczął dobijać się do drzwi. O nie, to pewnie żona! "Kochanie, co ty
...
2017-12-02 12:58:17

nowy awatar - na bal maturalny z Irlandczykiem

Komentarze: 2
Hej hej!
Zmiana awataru! Jajjjjj! Już się wszyscy cieszą! Te tysiące czytelników, którzy z niecierpliwością czekają,
jaką piosenkę im teraz polecę. :p Ha, ha, ha, żartowałam! Sądząc po komentarzach, to od 2 do 5. xd. W
każdym razie. Dziś w moim awatarze i na moim serwerze zagości piosenka irlandzkiego zespołu The Script
pt. "never seen anything quite like you". Piosenka w sumie prosta i taka... jak w jasnych, prostych i
szczęśliwie się kończących filmikach muzycznych, z których prostoty doskonale zdaję sobie sprawę, a mimo
to nadal je uwielbiam. :d I może nie planowałam wrzucać tego typu nutki na awatar, ale zdarzyło się
coś, co mnie do tego skłoniło. Mianowicie, ta piosenka mi się śniła. Bardzo rzadko śnią mi się piosenki,
...
2017-11-30 22:01:58

wyjaśnienie awataru "total błękit"

Komentarze: 3
Witajcie!
Obiecałam, że się wypowiem, ale trochę mi zajęło poogarnianie różnych rzeczy. Kiedy nie ogarniałam, odpoczywałam, więc dopiero teraz daję radę. OK, czego to miało dotyczyć? W porządku, pamiętam. Piosenka nazywała się "total błękit", a śpiewała ją Natalia Nykiel.
Od razu ostrzegam, nie znam żadnych wywiadów, nie słuchałam i nie czytałam żadnych wypowiedzi Natalii, więc nie mam zielonego pojęcia o historii tej piosenki. Powiem tylko, o czym ja myślę, jak jej słucham. Zachęcam do posłuchania, bo zaraz zmienię awatar, ale jest na serwerze, na youtubie i, jak to się mówi przy promocji albumu, everywhere.
Ja, kiedy słucham tego tekstu, myślę o tych wszystkich ludziach, którym z różnych przyczyn czasami jest bardzo ciężko. Problemy nie są policzalne, nie da się ich zmierzyć i ustawić w kolejce do rozwiązania wedłóg ważności. Wiadomo, że statystycznie jedni majągorsze, a inni mniej ważne problemy. ALe do tego dochodzą okoliczności, charakter i siła psychiczna tych ludzi i mnóstwo innych czynników, przez które uważam, że czasem nie można powiedzieć, że w pewnym wieku / sytuacji ktośnie ma prawa mieć problemów, zmartwień, kłopotów. Ten tekst opowiada dla mnie o człowieku, któremu na prawdę jest czasem źle. I co, i tyle? Właśnie nie. Nie tyle. To są ci, którzy co jakiś czas staną nad przepaścią i spojrzą w dół z czymś w rodzaju tęsknoty. A potem? A potem z westchnieniem odejdą od barierki, bo w głębi duszy wiedzą, że nigdy się nie pożegnają z życiem, są na to zbyt mocni, zbyt rozpaczliwie uparci. I każdy taki moment w pewnym stopniu nas osłąbia, bo nas męczy, ale myślę, że w pewnych aspektach nas wzmacnia. To trochę takie uczucie, jak wtedy, kiedy pisałam o lataniu w tunelu aerodynamicznym. Racja, wystraszysz się, przez chwilęstracisz kontrolę. ALe to będzie bardzo oczyszczające i poprawiające nastrój wydażenie. Bo dopiero wtedy przez chwilę nie chamujesz emocji, wyrzucasz z siebie wszystko i zdasz sobie sprawę, żę: o rany, serio to zrobiłem? Jasne, że tak, jasne, że zrobiłem, nie pokonasz mnie, nie ma tak łatwo.
...
2017-11-30 21:52:56

nowy awatar - trzy, dwa, jeden...

Komentarze: 0
CHyba tyle mam na razie na ten temat do powiedzenia. Poopowiadam o tej piosence więcej, na pewno. Tylko
chyba już nie dzisiaj.
Natalia Nykiel - total błękit
Dla wszystkich, którzy rozumieją, o jaki stan umysłu chodzi. Bylebym od jutra leciała w górę.
Pozdrawiam ja - Majka
...
2017-11-26 22:24:52

awatar zagadka i krótki wpis na znak, że żyję

Komentarze: 5
Hejoooo!
Zastanawiałam się, co tu umieścić. Miałam o czymś napisać, ale serio wypadło mi z głowy, o czym i chyba na długi wpis nie mam siły.
Wczoraj byłam na nocy kabaretowej na torwarze. Trudno to opowiedzieć, no śmiesznie było. CO mam rzec... xd. A tydzień temu byłam w Laskach. Ja chyba tu wrzucę jakiś większy wpis o tym, bo przy okazji mogłabym się troszkę o Laskach rozpisać. Więc, pomijając tamten weekend, co się działo w tym tygodniu? Ja nie wiem, czy chcecie to wiedzieć, nawet nie wiem, czy ja chcę. Ciężki był tydzień, jakoś sporo rzeczy się mi nagle zwaliło na głowę. Ale, oczywiście, nastrój poprawił mi się od czwartku, a raczej od środy wieczorem. W środę wieczorem mam lekcje perkusji, godzinę tygodniowo. I tam wreszcie zapominam o moich zmartwieniach. Czwartek był za to jakimś wynalazkiem z piekła, bo miałam 4 matematyki jednego dnia, i polski gdzieś pomiędzy też, więc w ogóle nie bardzo pamiętałam, jak się nazywam. Dopiero potem, po lekcjach i próbie do świątecznego koncertu, mogłam chwilę odetchnąć i coś zjeść. A potem był angielski, no to już w ogóle spokojniej. Trzeba robić, nawet całkiem sporo, ale po 4 matematykach, to do prawdy odpoczynek.
...
2017-11-19 20:41:54

dowód na to, że obeszłam osiemnaste urodziny

Komentarze: 4
Hej hej. Obiecałam, więc napiszę, bo w ten sposób, to nigdy się za to nie wezmę. Niech ja sobie przypomnę... dwudziestego pierwszego października... tak tak, tak dawno. Była moja impreza osiemnastkowa.
Postanowiłam sobie jąurządzić w wynajętym mieszkaniu w Warszawie. I tu należy mi sięsłuszyny i zasłużony op... no w każdym razie uwaga, ponieważ miałam dać jednemu koledze znać, gdzie to wynajmowałam, u kogo i dać numer telefonu. Zapomniałam, przepraszam oficjalnie. :)
Cóż wam tu napisać o tej imprezie? Trudno będzie opowiedzieć coś konkretnego, ponieważ minęła w większej części na rozmowach na tematy różne, ponieważ z wieloma obecnymi tam osobami widziałam się bardzo dawno. W skutek czego musiałąm nadrobić zaległości. Napiszę natomiast, kto tam był.
...
2017-11-13 16:07:33

dwadzieścia po parzystej, czyli przygody różne

Komentarze: 6
Witajcie!
Taka refleksja mnie naszła o blogach, tytułach, wszystkim. No to sobie trochę popiszę, co mi szkodzi. Szczególnie, że dziś jest taki dziwny dzień, że raczej nie bardzo chce mi się mówić, to chociaż tekstem przekażę.
Dzisiaj wraz z Beatą czytałyśmy bloga jednej pani i tak mi się jakoś przypomniało. Ludzie, jakie ja miałam kiedyś marzenie, żeby pisać, jak te wszystkie osoby, których blogi czytałam i się zachwycałam. Btw, kto czyta "Janina daily"? Nie czytacie? Nie ma przebacz! Musicie poczytać!
Po drugie, to ja uwielbiam pana Artura Andrusa, mam zamiar mu to kiedyś powiedzieć i z zamiłowaniem czytałam jego wpisy z bloga gromadzone w książkach, samego bloga z resztą też, puki istniał.
...
2017-11-06 18:20:40

jadą goście, jadą...

Komentarze: 3
Mam dużo zaległości. Za dużo, tak myślę. Spróbuję coś ponadrabiać, choć wiem, że i tak nie uda mi się tu dzisiaj umieścić wszystkiego.
Zacznę może od najnowszych wiadomości. Co by troszkę bardziej rozpropagować blog, wstawiłam link do niego na moją tablicę na fb. Było to, jak się okazało, dobrą decyzją, ponieważ sporo osób z mojej obecnej lub poprzedniej szkoły, a także trochę z rodziny, zwróciło na niego uwagę.
Po pierwsze, pozdrawiam moją panią od polskiego! :) Pani profesor to czyta, pozdrawiamy Panią! Pani pochwaliła, więc ja bardzo dziękuję.
Po drugie pozdrawiam Lenę, koleżanka ze szkoły, która jako pierwsza zapytała i poprosiła mnie o ten link. Swoją drogą, przy okazji, ciekawa historia. Z rozmowy o moim blogu, która odbywała się podczas drogi powrotnej z jakiegoś wyjazdu, płynnie przeszłyśmy, nie wiem w jaki sposób i dlaczego, do tematu programów muzycznych. Różnych. W sensie, takich talent show. No i ja, bardzo to było głupie i nieostrożne z mojej strony, powiedziałam, że jakbym miała gdzieś iść, żeby sprawdzić swoje umiejętności, to na bank do the voice, bo oni tam mają te blind auditions. Ha, ha, ha, bardzo śmieszne, wcale nie chodzi o "blind"! Znaczy tak, chodzi, ale nie o podwójne znaczenie słowa, tylko o to, że mi się serio bardzo podoba, że oceniający cię ludzie nie mogą na ciebie patrzeć, gdy prezentujesz swoje umiejętności. Myślę, że pierwsze wrażenie wizualne może, choćby nawet podświadomie, wpływać na to, czy ktoś im się podoba czy nie, więc to super pomysł, że widzą dopiero wtedy, kiedy już kogoś docenią. No więc gadamy, gadamy, chwalimy tych the voiceów, a Lena w pewnym momencie mówi, że "Maja, to ja na ciebie czekam w przyszłej edycji!". W pierwszym odruchu, jak nakazuje moja wrodzona grzeczność, wyśmiałam supozycję. Następnie jednak doszło do ciekawego zakładu. Był taki pomysł, żeby w naszej szkole, na dzień matematyki zrobić coś w rodzaju escape roomu. Lena, co było bardzo nieostrożne z jej strony, wyraziła swoją dobrąopinię o przedsięwzięciu jako takim. Zakład więc wygląda tak, że jak Lena wyjdzie o własnych siłach z jakiegokolwiek escape roomu, to ja pójdę do the voiców. :p Powodzenia.
...
2017-11-03 22:57:56

nowy awatar - co to liceum robi z człowiekiem?

Komentarze: 3
Non stop o lekcjach! :d
Hej hej. A oto kolejny awatar. Tym razem Echosmith - lessons. Ja wiem, że tu ostatnio jest sam mainstream. Ale co ja poradzę, że akurat te nutki były ostatnio dla mnie jakieś ważne? :p
Przechodząc do utworu. Dlaczego go lubię? Zwłaszcza za pomysł. Kurcze, ludzie, kto by to tak napisał? Dla kogoś, kto nie zauważył lub np. nie umie angielskiego na tyle, żeby zauważyć, wyjaśniam. Osoba mówiąca w wierszu... nie no, dobra, spokój. W zwrotkach tej piosenki jest powiedziane coś w stylu, że coś sięzaczyna, domyślamy się, żę jakieśuczucie, no nie? No i ta dziewczyna mówi, że nie wie, jak to powinno wyglądać, ale jeśli tak, jak mówili w radiu, to... I tu następuje refren. A refren prawie w całości jest oparty na tytułach innych piosenek o miłości. I to tak dobranych, że wszystko do siebie pasuje. Dlaczego "lessons"? A no dlatego, że na końcu refrenu jest powiedziane: wszystko, na czym mogę się opierać, to lekcje płynące z piosenek o miłości. Totakie rozszerzone tłumaczenie, ja wiem, ale chcę ująć, o co chodzi.
...
2017-10-23 17:30:37

dwa spotkania na szczycie, czyli kilku wykształconych ludzi i kilka zwariowanych pomysłów

Komentarze: 6
Witajcie!
Chciałabym uprzejmie donieść, że męczą mnie. Krzyczą na mnie i wyzłośliwiają się! A po cóż to wszystko? Żebym napisała na blogu! I dobrze, będę pierwsza! Ha, ha, ha! Ja napiszę, a ty nieeee! :d PZDR, Dawidku. Aha, i jeszcze jedno, masz za swoje. Umowa jest taka. Najpierw piszesz swojąwersjęwpisu, na swojego bloga. A potem dopiero czytasz ten! Nie chcę widzieć żadnego: jak jużczytaliście na blogu Mai. Jak widać po komentarzach, osatnio mało kto czyta, więc życzę sobie zobaczyćten dzieńtwoimi oczami! :d Potem, jak najbardziej, zapraszam. :)
OK, więc ten wpis będzie dotyczył tego, co działo się w zeszłą środę w Warszawie. Miałam najpierw pisać o osiemnastce, ale rzeczywiście, może trzymajmy się chronologii, bo zapomnę.
...
2017-10-23 17:21:14

nowy awatar - what's wrong with me?

Komentarze: 2
Witam!
Na rozkaz! Dawid powiedział, że mam coś zrobić, bo pomyślicie, że nie żyję. No więc spełniam jedną z obietnic, zmieniam awatar. I tu uwaga, niestety nie wiem, kto to wykonuje w tej wersji. Oryginał jest Counting Crowds i nazywa się "accidentally inlove". Ten, kto oglądał Shrecka 2 na bank zna tę piosenkę. Dlaczego właśnie to? A no dlatego, że on tam wymienia różne dziwne rzeczy, które robi, albo, że ludzie zastanawiają się, jaki jest jego problem. Co ciekawe, wczorajszy i dzisiejszy dzień udowadnia mi, każdy na innych płaszczyznach, że ja jakiś problem mam na pewno.
Dawid, dzięki za wczoraj. Miło, że poznałeś siostrę M. Ktoś na wyższym poziomie, a tak samo nienor... yyyyyyyy... tak samo przepełniony pasją do fizyki.
...
2017-10-19 22:10:13

ostatnia wiadomość przed startem

Komentarze: 3
Witajcie, drodzy czytelnicy! Jest środa, osiemnasty października roku pańskiego 2017. A ja za jakieś pół godziny będę się zbierać. W Warszawie spotkam się z Dawidem Pieperem, kierownikiem grupy rakietowej, wykazującym dziwnie duże zainteresowanie substancjami niebezpiecznymi. Potem, z własnej woli, przez nikogo nie przymuszana, zapoznam go z siostrą M, kto chodził do Lasek w ostatnich latach, to wie. Ona... podziela zainteresowania Dawida. Niech się dzieje wola nieba... A potem dorzucę sobie jeszcze użytkownika o nicku MikolajHolysz, z zamiłowania informatyk, dziwnie zainteresowany tylnimi furtkami do różnych stron i kąt. Pozdro dla nich!
Moi kochani, jeśli przeżyję dzisiejszy dzień, to zmienię awatar i cośnapiszę! :)
...
2017-10-18 08:49:51

nowy awatar - chodźmy, skoro nas wołają

Komentarze: 2
A, no i taki dodatek. Czas zmienić awatar i uznałam, że najlepiej nadaję się to. AJR - my calling. O interpretację tekstu poproszę kogokolwiek zainteresowanego, bo szczerze mówiąc, ja rozumiem przekaz, ale przełożyć na polski? W życiu nie umiem! Ale uważam, że najlepiej pasuje do mojego i nie tylko mojego wejścia z hukiem w nowy etap życia. Lećmy, lećmy coraz wyżej i jeszcze parę razy odpalmy jakieś fajerwerki! :)
Pozdrawiam ja - Majka
...
2017-10-15 17:30:17

1 z 4

Następna


Nawigacja


Copyright (©) 2014-2017, Dawid Pieper