Blog: Coś dziwnego - jak mój pierwszy track - Elten Network

ELTEN NETWORK

Skocz do nawigacji

Zalogowany jako: gość

(Zaloguj się)

Coś dziwnego - jak mój pierwszy track

Blog użytkownika: żywek
Wróć do listy blogówKategorie

Wszystkie wpisy

1 z 2

Następna

Dość

Komentarze: 19
Witajcie
Przesiaduję sobie obecnie na lekcji która nosi dumną nazwę Systemy Operacyjne. Tylko, że gadamy o jednym
systemie operacyjnym...
Ciekawe, ze w architekturę systemu wchodzi centrum ułatwień dostępu albo Manadżer urządzeń, hy, hy, hy.
Albo to ja jestem głupi, albo ten program nauczania nadaje się tylko do spalenia w ognisku pewnego bardzo
słonecznego dnia.
No i dzisiaj są pliki bat...
Interesujące.
Zbeszczeszczono mnie.

...
2017-12-12 08:49:47

Problem z komputerem, czyli jak to się zaczęło cz.2

Komentarze: 0
Witajcie ponownie czytelnicy, czytelniczki i wszystko inne.
Tak, jak obiecałem tak też właśnie jest.
Jako, iż skończyły mi się pomysły na cokolwiek postanowiłem zadzwonić do Dawida, który nie chciał odebrać
ode mnie połączenia. Jednakże po interwencji Krzyśka Dawid postanowił sam się ze mną skontaktować z tym,
że ja wtedy nie mogłem odebrać, bo akurat wykonywałem inne, nie związane ze sprawą czynności. Poszedłem
do pokoju i zadzwoniłem do Dawida, który odebrał ode mnie połączenie.
Wreszcie :D
Przedstawiłem mu sprawę, Dawid spytał się, po co TK właściwie chcieliśmy wyciągnąć baterię z bios, albo
coś tam. No mniejsza z tym. Wyjaśniłem mu również sprawę z wentylatorem. Próbował mi pomóc z zatrzaskami
...
2017-12-10 15:18:42

Nie, to nie część druga

Komentarze: 0
Wpis głosowy

...
2017-12-10 13:36:05

Problem z komputerem, czyli jak to się zaczęło cz.1

Komentarze: 4
Witajcie moi drodzy czytelnicy, czytelniczki (o ile są) i wszystko inne.
Tak, znowu wszystko inne,...
Pewnego bardzo niesłonecznego dnia, czyli dnia wczorajszego postanowiliśmy z Damianem (Którego tu nie
ma) zainstalować na jednym z jego pecetów Linuxa. W tymże celu wyciągnąłem z mojego plecaka (w którym
jest absolutnie wszystko) różne dziwne rzeczy, a następnie znalazłem pendrive i schowałem te różne dziwne
rzeczy. Następnym krokiem była próba uruchomienia Linuxa z pendrive. W tym celu wyłączyliśmy działającego
tam Windowsa i uruchomiliśmy komputer ponownie, by wejść do bios i spróbować uruchomić komputer z pendrive.
Okazało się jednak, że do bios jest jakieś hasło, które później okazało się wcale nie być hasłem, no
...
2017-12-10 10:49:30

Hary Potter i Przeklęta Dusza

Komentarze: 2
WItajcie.
Tak ajk może niektórzy z was wiedzą, pisałem Potterowskie ff.
Zakończyłem jednak pisać aktualny tom i zastanawiam się, czy nie zabrać się w najbliższym czasie za następny.
Jak dobrze pamiętacie, lub nie wiecie nawt o tym, przez najbliższe 15 lat chciałęm napisać wszystkie
tomy od postaw z moimi ulubionymi bohaterami. Nie wiem jednak, czy ktokolwiek by to kiedykolwiek czytał,
a pisanie dla siebie nie jest tak przyjemne jak pisanie dla czytelników. Dla komentarzy, motywujących
do pracy, wytykania błędów... itd.
Mam już jakieś początkowe założenia fabularne siódmej części, jednak nie wiem, czy w tym momencie zaczynanie
teo ma jakikolwiek sens, gdyż nie wiem, czy w moim aktualnym stanie psychicznym znów nie zacznę psiać
...
2017-12-05 19:27:44

Komentarze: 20
Wpis głosowy

...
2017-12-03 23:01:29

zapowiedź czegoś niepokojącego

Komentarze: 13
Witajcie.
Jestem u Hryńka. WIecie, co to oznacza?
Idę do sklepu.
...
2017-12-03 22:24:52

Problemu brak

Komentarze: 0
Witajcie moi drodzy czytelnicy, czytelniczki drogie i wszystko inne.
Tak, moi drodzy, wszystko inne, bo nie wiem co czy kto czyta to jeszcze.
Chciałbym wam zakomunikować, że problem rozwiązał się samoistnie przy pomocy pewnych ludzi, którzy zawsze
przyjdą mi z pomocą, za co szczególnie wam wszystkich dziękuję.
Kontrola umysłu nadal jest jednak mi potrzebna, gdyż wpadam w pewien inny stan... A nie chcę do niego
dopuścić tak szybko, a przynajmniej chciałbym go kontrolować.
Dobranoc i życzę wam tego, byście znaleźli sobie partnerów tudzież partnerki tudzieśz wszystko inne,
spełniające wasze pragnienia tj. Odwzajemnienie wasz uczuć.
...
2017-12-01 22:00:26

I przyszło olśnienie

Komentarze: 0

Witajcie drodzy czytelnicy, czytelniczki i wszystko inne.
Czytałem sobie właśnie książkę, tak z ciekawości, dla beki można by nawet rzec.
Seks na wysokich obcasach, tak dokłądniej.
Doszedłemdo rozdziału w któego fragment wchodzi „Milczenie może mieć okrutny, ale użyteczny wpływ na podwyższenie jej niepokoju. Kiedy kobieta się martwi, że może cię utracić, twoja wartość w jej oczach rośnie”. Ogólne zalecenie jest takie, żeby stosować te dwie metody gniewnej intensywności i zimnej niedostępności naprzemiennie.
No i oczywiście...
Nie rozumiecie nadal, o co michodzi?
Przytazany jst tam podręcznik, jak postępować z kobietą, żeby mieć to, co się pragnie.
...
2017-11-18 18:47:29

Chwila

Komentarze: 0
Hm, dzisiaj była fizyka z siostrą mM. Koleżanka, o której było tu już wiele wpisów (Nie będe dalej kontynuował
bo ci, co wiedza to wiedzą) Oczywiście zaczęła się mądrzyć, bo zeszyt przed oczami...
A ja chyba naprawdę powinienem zostać oddany na przymusowe leczenie... Bo po prostu miałęm ochotę jej
ten durny uśmiech zetzeć pięścią z twarzy.
Spokojnie, dziewczyny... O ile jakiekolwiek to czytają.
Nie biję kobiet. Zadnych. Nieważne, co zrobią, jak zrobią i kiedy zrobi... O tym, że z kim zrobią to
już się nie będę wypowiadał, ale też nie biję.
Tak po prostu zostałem wychowany. No ale po prostu... Ten prymitywny, głupi kur... eee... kurde... Żałosny
...
2017-11-16 20:57:22

Myśl

Komentarze: 1
Siedze sobie właśnie na lekcji informatyk i wiem, że powinienem się czegoś uczyć ale po 1. Nie sądzę,
by w tej szkole nauzono mnie czegoś nowego, a po 2 to mi się ne hce itd. Ale znów się ze wszystkimi
pożarłem. Chyba jedynymi wmiarę normalnymi ludźmi z którymi rozmawiam z kym gadam to longshoot, violinist i hryniek
czyli Przedchwilny.
W piątek w ogóle wybieramy się w odwiedziny do jednego z nich na cały weekend.
Wiecie co wam powiem, tak notabene/ Nie radzę sobie ze wszystkim. Ostatnio coraz częściej się odsłaniam.
Staram się szystko utrzymać, ale zauważam, że coraz ciężej idzie mi udawanie, że wszystko jest git. Całe szczęście,
że violinist i hryniek znają mnie tak dobrze, jak ja siebie i nigdy nie będe musiał przy nich nic udawać. Longshoot
...
2017-11-08 11:19:37

CHrapiący niedźwiedź

Komentarze: 2
Witajcie tego zacnego poranka.
Chciałbym wam dziś zakomunikować, że mój pryzjaciel śpi na team talku, zamiast z nami rozmawiać!
No to jest śmieszne, to jest śmieszne, to jest śmieszne...
...
2017-11-06 20:37:42

strzępy

Komentarze: 1
Będziecie fruwać po moim domu uw kawałkach, przysięgam wam to.
Jestem psychopatą który będzie czerpał radość tego, że wasze krwawe szczątki porozrzucane są po całym
jego miejscu zamieszkania.
Jak rozkochać w sobie kogoś, kto CI się podoba a nie kogoś, kogo dopiero poznajesz?
Nie da się, bynajmniej ja niepotrafię, i dlatego rozwale wam łby.
Jestem chory psychicznie i mnie pwnno się leczyć.
Dobranoc.
...
2017-11-04 23:10:02

sen

Komentarze: 1
Leżałem sobie spokojnie w łóżeczku, bo to już późna pora była... Po jakimś czasie zasnałem. Przeniosłem
sę do innej rzeczywistości. Czułem, ze jest ze mną źle. Moje serce było dość nierónym tępem, inaczej
niż zwykle. Po chwili zatrzymało się. Pomimo tego, byłem świadom tego, co się wokół mnie dzeje. Słyszałem
moich bliskich. Czułem, że próbują mi przywrócić akcję serca. Kilkanaście sekund później zacząłem odpływać.
Słyzałem przytłumione wrzaski moich bliskich, żebym ni umierał i bym zahował świadomośc. A weź tu człowieku
zachowaj swiadomość, jak nie mogę oddychać... Odpływam... Czuję, że umieram. Nie słyszę już nic
...
2017-11-03 09:56:38

walka

Komentarze: 1
Wstajesz rano... Jedyne, co pierwsze pomyślałeś to to, czy wszystko u niej w porządku. Sprawdzasz telefon w poszukiwaniu jakiejś wiadomości... I nie zawiodłeś się. Jest. Odpowiedź na twoją wczorajszą wiadomość. Odpisujesz i ogarniasz się, by na czas do szkoły się nie spóźnić. Przychodzisz do szkoły i od razu słyszysz jej śmiech. Zapewne rozmawia z kimś, kto powiedział coś śmiesznego lub z kimś się przekomarza. Cóż. Idziesz do szatni. Po chwili wracasz. Dzwoni dzwonek. Na pierwszej lekcji siedzisz gdzieś w kącie, bo rozładował ci się Braille sense. Tam, gdzie siedzisz jest prąd, więc podpinasz ładowarkę i robisz matmę, o której nie myślisz. Skupiasz się na jednym obrazie, by Ona nie wracała ci do głowy. Ogień. Krwisto czerwone płomienie pochłaniające wszystko... Czujesz zapach jej perfum... Twe usta delikatnie drgają, jakbyś chciał się lekko uśmiechnąć. Twoje oczy jednak wypełnione są ogniem, który na chwilę znika, by powrócić ponownie. Pochłonął już wszystko. Nie ma nic, tylko ten ogień... i zapach jej perfum, który przebił ci się do świadomości pomimo szczelnych osłon w twoim umyśle. Bariera się rozpada i znów docierają do Ciebie dźwięki otoczenia. Nauczyciel dyktuje jakiś przykład... A ty starasz się przywrócić wszystko do takiego stanu, w jakim było wcześniej. Po chwili ci się udaje i możesz skupić się na matmie. Twój umysł zachowuje się jak dobrze nakręcony zegarek... Liczysz, jak nigdy wcześniej... Lekcja dobiega końca. Wychodzisz na przerwę, a ona szturcha cię ramieniem w bok. Postanowiłeś ująć jej ramię i pójść tam, gdziekolwiek ona się uda niezważająca na to, gdzie to będzie. Siadacie na ławce pod oknem i zaczynacie się przekomarzać. Pamiętaj... Trzymaj bariery na swoich miejscach. Nie mogą się rozpaść. Nikt nie może się o niczym dowiedzieć. Kładzie ci głowę na ramieniu, a ty ją obejmujesz i czujesz zapach jej włosów. Jej delikatne perfumy czujesz w swych nozdrzach, a twój umysł przepełnia radość. Twoja dusza chce opuścić ciało i lecieć tam, gdzie będzie szczęśliwa. Stop! Widać coś w twoich oczach. To szczęście. Zapomniałeś o umyśle... Skup się na ogniu. Ogień. Czerwony, wielki ogień. Płomienie palące wszystko na swojej drodze. Już? Dobrze. W twych oczach znów nie ma nic. Są krystalicznie niebieskie. Pustka. Nic nie widać, gdy w nie patrzą. Za chwilę dzwoni dzwonek na następną lekcję. Idziesz z nią. Siadasz obok niej w ławce. Jest Angielski. Minęło kilka godzin od ostatniej utraty kontroli. Ona kładzie się na ławce i pstryka palcami w twą dłoń. Prostujesz palce i wasze palce dotykają się. Uspokaja się. Opiera policzek na ramieniu i leży na ławce. Słuchasz jakiegoś opowiadania po Angielsku. Na chwilę pozwalasz rozproszyć się swoim myślom. Płyną w jednym kierunku. Skupiasz się na tym, by choć na chwilę się oderwać. Unosi się twoje ramię. Wyciągasz rękę ponad przestrzeń i szukasz... Teraz nic nie znalazłeś. DO rzeczywistości wzywa cię lekkie poruszenie jej palców. Ściskasz jej dłoń w odpowiedzi i jest wszystko w porządku... Pamiętaj o kontroli umysłu... Nigdy się nie rozpraszaj i nie pokazuj, że wygląda to zupełnie inaczej, niż w rzeczywistości. Coś się jednak stało. Twój umysł znów się rozproszył. Odprowadzasz ją do internatu i przytulasz na pożegnanie. Niby nic nie znaczący gest, jednak dla ciebie jest on spełnieniem twych marzeń. Umysł. Co z nim jest? A, ogień zniknął. No to trudno. Z Niknął, na razie nie jest potrzebny. jesteś sobą. Uśmiechasz się lekko, czochrając jej włosy. Wiesz, że reaguje wtedy w taki, a nie inny sposób. Mówi ci, byś tego nie robił, ale się uśmiecha, czyli jej to nie przeszkadza. Twój organizm zachowuje się dziwnie. Ogień... Wracaj... Iskra. Potrzebna jest iskra. Iskra dla ognia, który zeżre wszystkie wspomnienia... Ambustio Infernalis myślisz sobie. I jest. Ogień piekielny. Pożera wszystko. Czujesz zapach siarki. Bariery są na swoim miejscu. Wracasz do siebie.
...
2017-10-31 20:24:51

1 z 2

Następna


Nawigacja


Copyright (©) 2014-2017, Dawid Pieper