Blog: Blog Elanor - Elten Network

ELTEN NETWORK

Skocz do nawigacji

Zalogowany jako: gość

(Zaloguj się)

Blog Elanor

Blog użytkownika: Elanor
Wróć do listy blogówKategorie

2. Twórczość własna

1 z 2

Następna

17. Anielska reklama

Komentarze: 5
Stare, pisane na konkurs opowiadanie.


Anielska reklama

Archanioł Rafał wyjrzał przez okno swego gabinetu. Po niebieskiej łące biegały dzieci - setki, tysiące dzieci. Były szczęśliwe. Śmiały się radośnie i dokazywały, mimo, że wiele z nich, w swym ziemskim życiu bardzo cierpiało.
- Jakie one są piękne - powiedział na głos archanioł. - Dlaczego wszyscy ludzie na świecie nie mogą tacy być? Jak te dzieci: czyści i niewinni...
W tym momencie w gabinecie pojawił się Alesio, sekretarz archanioła Rafała, bardzo młody, niedoświadczony jeszcze anioł.
- Przyniosłem korespondencję - oznajmił wesoło.
- Świetnie. Teraz trzeba ją posegregować - odparł Rafał. - Te niebieskie karteczki, to prośby kierowane bezpośrednio do Pana Boga. Fioletowe są to modlitwy o wstawiennictwo świętych, a białe należy rozdać Aniołom Stróżom, bo to informacje dla nich. Zapamiętasz?
...
2017-12-07 20:32:46

16. The stone of silence

Komentarze: 6
Translated by Kinga Łaniak.


The stone of silence

The whole thing happened a long, long time ago, in an alternative, pseudo-medieval reality, where subjects, in general, are singing the praises of their ruler, ruddy peasants are cheerfully bearing the feudal burden, and the people who ended up on the gallows had all really deserved it... Well, sometimes, there might be some exceptions who hadn't, but the public opinion found out about them a bit too late, and their death brought tears to many young ladies eyes and led to some spectacular faints.
The Tilia kingdom lasted for ages in such a reality. Its capital, Tilion, was a huge city, as huge as a capital should be, which citizens were mainly working in the castle or earning a living as carpenters. They lead quite good lives, although their woodwork was of so bad reputation that all kingdoms from the neighbourhood had imposed embargo on it. The furious king, who did not fully understand the entire problem, had banned the import of furniture from abroad, which contributed to the black-market boom. The chairs and tables imported from neighbouring Great Hammer were sometimes reaching the value of three villages.
...
2017-12-07 15:56:26

15. Księżycowi

Komentarze: 4
Księżycowi

Odnajdź siebie w zgiełku, w tłumie,
zaświeć światłem nie odbitym,
pośród szarej codzienności,
słońcem bądź, a nie księżycem.
Setki ludzi księżycowych,
wciąż się pławią w czyimś blasku,
gwiazd szukają w mediach, w prasie,
miast samemu zostać gwiazdą.
...
2017-11-09 11:17:25

14. Le Morte d' Artur - wersja prawdziwa

Komentarze: 9
Ja was przepraszam. Ale sami tego chcieliście.

Le Morte d' Artur - wersja prawdziwa

Słychać trzaskający na kominku ogień. Ktoś przy mikrofonie bawi się iPhonem. Przychodzi powiadomienie.

Ginewra: Darth Vader wysłał ci zaproszenie na wydarzenie; masakra na planecie Alderaan. Nie no, bez przesady. Co my tu jeszcze mamy? Albus Dumbledore udostępnił post użytkownika Minerwa McGonagall; „Nie jestem statystycznym kotem. Potrafię czytać mapy”. (Po chwili) Dodaj reakcję cha cha. Użytkownik Merlin, w głupkowatym nastroju, w miejscowości Camelot; Obrady, obrady i po obradach.

Słychać otwieranie drzwi. Ktoś wchodzi.

Lancelot: Co robisz Ginny?

Ginewra: A, Facebooka przeglądam. Znudziły mnie te obrady jak nie wiem.
...
2017-11-04 19:24:07

13. Problem z okrągłym stołem

Komentarze: 12
Błagam Was, nie załamujcie się. Poniższe jest skutkiem oglądania starych reklam i kilku innych rzeczy. Podteksty w ilości nieprzyzwoitej, przynajmniej jak na mnie. I nie, nie mam tu zamiaru niczego reklamować. Po prostu mi odbiło.

Problem z okrągłym stołem, czyli niedorzeczna reklama pewnej firmy.

Słychać wybieranie numeru telefonu, po czym kilka sygnałów. Osoba po drugiej stronie odbiera połączenie.

Merlin, poirytowanym tonem: Słucham.

Ginewra: Witaj, Merlinie. Mówi królowa Ginewra z Camelotu.

Merlin: Wiem, kto mówi. Szkoda, że ty nie wiesz, która jest godzina.

Ginewra: Druga w nocy.

Merlin: No właśnie. A co normalni ludzie robią o drugiej w nocy?
...
2017-11-03 17:04:43

12. Dzwon

Komentarze: 3
Dzwon

Poszłam raz głęboko w las,
gdzie słońce blask swój gubi,
żurawi krzyk prowadził mnie,
wciąż dalej i dalej od ludzi.
Nastała noc, zakwilił kos,
głos słodki ciszę spłoszył.
Zaszeptał wiatr, liść lekko spadł,
dosięgły mnie czyjeś oczy.
Przelękłam się, straciłam dech,
czy zjawa to? czy zwierz?
Dojrzałam wnet poważną twarz staruszki, pośród drzew.
I rzekła mi: "Powiadam ci, wracaj prędko do ludzi.
usłyszysz dzwon, fałszywy ton...
już nikt cię nie obudzi".


2017-10-17 12:21:09
...
2017-10-17 12:44:45

11. Haski z Alaski

Komentarze: 2
To się nie powinno znaleźć w kategorii twórczość własna, bo to pseudo twórczość jest.
Ale po kolei. Kojarzycie "Orki z Majorki"? To przeróbka piosenki Michaela Jacksona "Will you be there",
nagrana przez Grupę Filmową Darwin.
Zaczęło się od tego, że puściłam Orki mojej mamie, co było moim największym błędem poprzedniego miesiąca,
bo złapała na nie fazę. :)
W rezultacie ta melodia bez przerwy chodziła mi po głowie. A potem powstał poniższy protest song.


Haski z Alaski

Intro
Słychać wiatr. Po chwili nadjeżdża rozszczekany psi zaprzęg.

Zwrotka 1
Haski, haski z Alaski, Haski z Krakowa, z Wrocławia, Rzeszowa.
Człowiek nie stworzył haskiego, lecz robi se z niego, zwierzątko domowe.
...
2017-10-02 12:36:58

10. Piesek

Komentarze: 4
Kolejny z wierszy wygrzebanych z odmentów twardego dysku. Też tutaj był, o ile pamiętam nawet dość szeroko
komentowany.

Piesek

Na wierności srebrnej smyczy,
Przywiązany do drzwi domu,
Od dni kilku czeka piesek,
Nie potrzebny już nikomu.

Jego pani,
Z białą głową,
Wyszła w mroku
O poranku,
Cień jedynie
I swój uśmiech,
Zostawiła mu na ganku.

Ani laska,
Ni kapelusz
Już potrzebne jej nie będą,
bo odeszła
z inną panią,
tam, gdzie nie ma trosk,
ni tęsknot.

Czekaj piesku,
Bądź cierpliwy,
I po ciebie przyjdzie Pani
Za lat kilka,
Twój łeb płowy,
pogładzi białymi rękami.

...
2017-09-21 11:33:51

9. Do młodych

Komentarze: 7
Jeden z moich tekstów, który pojawił się tu na samym początku, w pierwszej odsłonie bloga.

Do młodych

Był sen... słodki, cichy, śniony gdzieś w ukryciu.
Był sen... niespełnionych na jawie marzeń lustrzane odbicie.
Był sen o miłości,
był sen o sławie,
był sen o świetlanej przyszłości...

Był sen o wszystkim i o niczym.
Był sen bez sensu i z sensem głęboko ukrytym, który pojąć może tylko śniący; młody duchem, odważny, o sercu gorącym...

A na jawie była gorycz i młodzieńcze wybryki,
dziwne myśli, straszne słowa i gniewne okrzyki...
Była radość szaleńcza, która nie zna granic,
niepokoje i smutki, nadzieje, wahania...

Sen i jawa...
...
2017-09-21 11:30:49

8. Demony przeszłości - fragment

Komentarze: 5
Od autorki. O czym to jest? Umieściłam w dziale audio zwiastun, niemniej jednak pozwolę sobie tu powiedzieć kilka słów o tym dziecku moim, któremu kawał życia poświęciłam.
Rok 1925. W pałacu biskupim od lat dzieją się dziwne rzeczy. Mieszkańcy starają się tego nie zauważać. Sytuacja jednak z czasem się pogarsza, do tego stopnia, że życie tam staje się trudne do zniesienia. Sekretarz księdza biskupa: młody, bardzo nieśmiały człowiek w końcu stwierdza, że ma dość i postanawia sprawę raz na zawsze zakończyć. Nie jest to jednak proste.
Więcej na razie nie zdradzę. A oto fragment prologu.


Maj, 1914

Justyna Drawska weszła ostrożnie do niewielkiej komnaty. Oczom wchodzącego - nie od razu, lecz dopiero po dłuższej chwili, ukazywał się łagodny w swej postaci przepych, z jakim została ona urządzona. Piękny, gustowny dywan, na pozór zwyczajny, miał w sobie coś, co sprawiało, że stąpająca po nim osoba natychmiast uświadamiała sobie, iż znalazła się w miejscu pełnym dostojeństwa, lecz równocześnie przyjaznym. Zawieszony na ścianie gobelin, przedstawiający Michała archanioła, był prawdziwym arcydziełem, ale żeby dostrzec niezwykły kunszt, z jakim został wykonany, trzeba było przyglądać mu się nieco dłużej. Wielki, kryształowy żyrandol, był pomimo swych rozmiarów bardzo delikatny. Justyna domyśliła się, że musi dawać niezmiernie przyjemne światło. Całość jednoznacznie wskazywała, że mieszkający tu człowiek jest niezwykle ważną osobistością. Istotnie. W fotelu przy oknie siedział arcybiskup Agostino Salvatore Colafranceschi; drobny, szczupły, szpakowaty mężczyzna o łagodnych, niebieskich oczach. Na widok Justyny uśmiechnął się lekko. Nigdy wcześniej jej nie widział, ale nie miał wątpliwości, że oto ma przed sobą matkę Stefana. Wbrew pozorom, syn był do niej bardzo podobny.
...
2017-09-13 12:41:16

7. Cisza

Komentarze: 4
Cisza

Stąpam lekko i powoli,
skradam się, zza drzwi wyglądam,
by nie spłoszyć kruchej ciszy,
co na strunach myśli gra.
Tak subtelnie, delikatnie coś we wnętrzu mym porusza,
koi zmysły,
pieści moją duszę.
Dziś puchary słów odstawiam,
na milczenia złotą tacę,,
w zgiełku świata odnajduję kilka chwil.
Choć posłuchaj ze mną ciszy,
coraz trudniej ją usłyszeć,
lecz uśpiona, przyczajona wciąż gdzieś tkwi.
...
2017-09-02 16:15:06

6. Nie erotyk

Komentarze: 5
Nie erotyk

Kocham go, lecz nie pożądam,
dotykam choć niczego nie chcę,
nie pragnę ciała, ale duszy,
najdroższe jest mi jego serce.
Z czułością chwyta moje dłonie,
uśmiechem, żartem smutki płoszy,
i wstać pomaga gdy się potknę,
z miłością patrzy prosto w oczy.
W ciszy umysłów zatopieni,
trwać tak możemy jak w uścisku,
do końca świata, albo dłużej...
Największym skarbem jaźni bliskość.
...
2017-09-02 16:09:57

5. Kamień ciszy

Komentarze: 12
Poniższy tekst powstał w wyniku głupawki. Jest durny i bezsensowny. Nie ponoszę żadnej odpowiedzialności za ewentualne szkody psychiczne, jakie może spowodować lektura. Acha, jeszcze jedno. Opowiadanie jest przed korektą.


Kamień ciszy.

Rzecz się działa dawno, dawno temu, w pewnej alternatywnej pseudo-średniowiecznej rzeczywistości, w takiej w której to poddani na ogół wychwalają swego władcę pod niebiosa, rumiani chłopi z uśmiechem na ustach odrabiają pańszczyznę, a na szubienicy kończą wyłącznie ci, którzy naprawdę na to zasłużyli… no, może czasami, w drodze wyjątku ci którzy nie zasłużyli, lecz opinia publiczna dowiedziała się o tym odrobinę za późno, a ich śmierć wycisnęła łzy z oczu niejednej pannie i doprowadziła do kilku efektownych omdleń.
...
2017-08-27 18:18:26

4. W swoim czasie

Komentarze: 9
To opowiadanie już tutaj było. Wrzucam ponownie, z dedykacją dla Iwkan, która o to poprosiła.
W swoim czasie

- Czy może mi pani profesor opowiedzieć o  swoich doświadczeniach, związanych z pracą w tej szkole? - Pytanie było dla mnie aż zanadto jasne, lecz mimo wszystko spojrzałam na swoją rozmówczynię z wahaniem i zapytałam:
- Chodzi ci o wydarzenia sprzed trzynastu lat? – Dziewczyna skinęła głową.
Siedziałam w małej, przytulnej kawiarence, wraz z Karoliną Czyżewską – moją byłą uczennicą, obecnie debiutującą pisarką. Dziewczyna wyjęła z torby niewielki notes i rozłożyła go przed sobą, przybierając minę rasowej dziennikarki.
- O ile mi wiadomo, trzynaście lat temu rozpoczęła pani pracę w naszym liceum.
...
2017-08-24 10:19:51

Przyjaźń, czy kochanie?

Komentarze: 6
Elanor odświeża sobie ostatnio pewien ulubiony serial BBC, bodajże „Przygody Merlina”. O samym serialu w tym wpisie Elanor mówić nie będzie, bo nie o to jej chodzi, niemniej jednak nie da się ukryć, iż przyczynił się on do tego, że poirytowana Elanor tłucze w tej chwili w klawiaturę swojego biednego Macbooka. O, i nawet zaczęła wypowiadać się na swój temat w trzeciej osobie. No cóż. Musicie to przeżyć.
W każdym razie, ogląda sobie Elanor „Przygody Merlina”. Serial fantasy, przygodowy… taki bardzo przyjemny. Ktoś chyba z obsady powiedział - Elanor nie pamięta kto - że tak naprawdę jego klimatu nie budują magia, ani smoki, lecz relacja łącząca głównych bohaterów, Artura i Merlina. Ten ktoś ma rację, bo w serialu ukazana jest wspaniała, niezbyt łatwa przyjaźń, w ostatnich sezonach wręcz braterstwo.
...
2017-08-12 16:55:42

1 z 2

Następna


Nawigacja


Copyright (©) 2014-2017, Dawid Pieper