Blog: Mój mały świat, czyli jak to w życiu bywa - Elten Network

ELTEN NETWORK

Skocz do nawigacji

Zalogowany jako: gość

(Zaloguj się)

Mój mały świat, czyli jak to w życiu bywa

Blog użytkownika: Celtic1002
Wróć do listy blogówKategorie

Co tam u mnie

1 z 3

Następna

Co tam u mnie, czyli wracam po nieobecności

Komentarze: 9
Wpis głosowy

...
2017-12-12 11:29:31

Relacja z udanego weekendu

Komentarze: 7
Witajcie.
Czas na spisanie wydarzeń weekendowych. :)
Piątek. Warszawę zasypało, na Centralny ledwo mi się dotrzeć udało. Przyznam szczerze, że naprawdę, łatwo
nie było, ale należę do ludzi upartych, więc dotarłabym tam nawet po trupach, jakby było trzeba. :D Na
Centralnym byłam godzinę przed przybyciem mojego pociągu, który i tak jeszcze się dodatkowo opóźnił.
Chociaż nic nie przebije TLK-i jednej, która była opóźniona o dwieście minut, bo ktoś się chyba pod pociąg
rzucił. Z tego miejsca pozdrawiam panów ochroniarzy z ochrony dworca, którzy mi pomogli, chociaż tacy
crazole z nich, że ja się zastanawiałam, co oni brali. :D Serio. Nie będę może przytaczać tekstu, który
...
2017-12-04 18:54:49

O spontanicznych planach weekendowych i o wczorajszym moim załamaniu

Komentarze: 9
Witajcie.
Zacznę może od tej przyjemniejszej rzeczy. :)
Wzięłam sobie na piątek dzień urlopu, wiecie, w sumie tak bez konkretnego celu, żey sobie po prostu wolne
zrobić i wykorzystać dzień za 11 listopada. :) No i po rozmowie z Natalką stwierdziłyśmy, że pojedziemy
do Poznania. Ona będzie już tam jutro, a mnie w piątek z Głównego odbierze. Normalnie tak się cieszę,
że nie macie pojęcia. Rozerwę się przynajmniej iw ogóle będzie super. :)
Druga kwestia, o której chcę tu napisać, to jest kwestia wczorajsza. Dawid Wam się jeszcze wczoraj nie
pochwalił z tego, co zauważyłam, ale ktoś... na kursie z angielskiego, w sensie Dawidowym, zapytał się,
kto ma, według niego, najpiękniejszy głos. Odpowiedział, że Enya, na co padło pytanie od osoby pytającej,
...
2017-11-29 08:49:25

Boli mnie głowa, czyli moje przemyślenia

Komentarze: 24
witajcie.
Nie miałam innego pomysłu na tytuł wpisu, z racji, właśnie, że potwornie, ale to mega boli mnie głowa. Szczerze,
myślałam, że mi przejdzie, ale bez tabletki nie da rady, już się w kubeczku robi, bo to Solpadeine, ja
innych nie biorę na takie migrenowe bóle głowy.
Ale do rzeczy.
Wiecie co? Jestem po rozmowie z tymi dwoma wariatkami, Ninką i Kasią i wierzcie mi, albo i nie, ale to,
co się tam naśmiałam, to moje. Jezu, naprawdę, ja się dawno tak chyba nie śmiałam, co dzisiaj. Znaczy,
ostatni raz, to chyba na Reha tak, ale to było przeboskie w ogóle. Ja już chyba zapomniałam, że tak niesamowicie
się można śmiać, że aż oddechu nie można złapać. Także, ten wpis jest poświęcony temu, że ja naprawdę
...
2017-11-07 20:05:42

Kilka słów

Komentarze: 5
Witajcie.
Co u mnie? W zasadzie nic istotnego. W tygodniu pracuję, potem gram w Crazy Party, ostatnio praktycznie
codziennie. Poza tym rozmawiam ze znajomymi, bo spotkać się, jak na razie, nie ma z kim i w zasadzie nic
ciekawego.
Z takich przyjemniejszych, rzekłabym nawet, brdzo przyjemnych nowin, niedawno skończyłam rozmawiać z
Monią, której z cłego serca dziękuję. Tak po protu, za wszystko, nie wgłębiając się w szczegóły, bo ona
tam już wie za co.
W ogóle wczoraj... Tak, chyba wczoraj zaczęłam czytać fajną książkę. "Ani-Mru-Mru. O dwóch takich, co
było ich trzech". Jak sam tytuł wskazuje, ksiażka opowiada o kabarecie o Ani-Mru-Mru. Jestem chyba w
połowie, ale bardzo polecam.
...
2017-11-04 20:26:59

Rozkmina życia, czyli...

Komentarze: 2
Ostrzeżenie: wpis nie ma na celu obrabiania nikomu czterech liter. Ma na celu raczej pozwolić mi się
wyżalić, ponarzekać, nie wdając się w szczegóły.
Witajcie.
Nie wiem w sumie, jak się za to zabrać. Kurczę... Mam taki mętlik w głowie, że... Cholera. No, ale po
kolei.
Więc, może zacznę od tego, że dzisiaj spotkałam się z Natalką, Linuxem i jeszcze jedną dziewczyną. I
generalnie było bardzo fajnie. Tyle, że... jest jeden problem. Bo, widzicie, mam wrażenie, że niektórzy
zachowują się zwyczajnie jak dzieci. Nie chcę za bardzo też wdawać się w szczeguły, ale wydaje mi się,
osobiście, że zazdrość, właściwie nie wiadomo, o co, nie powinna być podłożem tej całej dziwnej sytuacji.
...
2017-10-21 19:05:51

Kocham ich wszystkich, czyli szalone popołudnie w pozytywnie nienormalnym towarzystwie

Komentarze: 5
Witajcie!
Piszę ten wpis na gorąco, więc za wszelkie literówki przepraszam, jeśli takowe będą, przepraszam wszystkich humanistów i nie humanistów. :D
Na sam początek może kilka słów wstępu, zanim przejdę do opisu wszelkich wydarzeń. :
Jak wiecie z bloga Dawidowego, jest w Warszawie… Nie, inaczej. W Warszawie odbywa się Reha For The Blind. No i w związku z tym Dawid i masa innych niewidomków… Dobra, to już wiecie. No ale do rzeczy.
Udało się dzisiaj, że się z Dawidem spotkałam. Zresztą, nie tylko z Dawidem. Ale, naprawdę po kolei, bo zaraz nic z tego nie zrozumiecie. Więc pojechaliśmy z Grześkiem do Centrum, gdzie spotkaliśmy się z Dawidem i jego mamą i poszliśmy do Pałacu Kultury i Nauki. Moja mama zawsze mawia, że to jest postrach Warszawy, ale ja nadal nie rozumiem, dlaczego. :D Czyżby ten Pałac naprawdę był taki brzydki? Ok., bo odbiegam od tematu.
...
2017-10-17 19:16:20

Uwaga! Będę narzekać

Komentarze: 1
Witajcie.
Tak. Dzisiaj pozwolę sobie ponarzekać. A właściwie się Wam poskarżyć z mojej... Eee... Irracjonalności?
Nie, nie, to nie tak. Pozwolę sobie ponarzekać na moje ostatnie paniczne strachy i straszki. Nie mam
gdzie, to pozwolę tutaj z nadzieją, że nikt mnie za głupią nie uzna.
No ale po kolei.
Tak się jakoś złożyło, że od kilku dni, pewnie od tego, że ja dużo siedzę przy komputerze, z tyłu głowy
mnie boli. Ale mięśnie. Bo to się łączy ze sobą, tam jest szyja i boli, ramiona też bolą, no i z tyłu
głowy, te mięśnie, też bolą i napięte chyba są. No mniejsza z tym. W każdym razie, ostatnio, nie wiem
dlaczego, czy to przez rutynę, czy może jeszcze przez coś innego, w każdym razie panicznie się boję.
...
2017-10-15 13:44:03

O potyczkach z Linuxem i co tam jeszcze?

Komentarze: 12
Witajcie.
Tak. Tym razem potyczki z Linuxem. Ale teraz nie na moim komputerze, na szczęście. :D
Jak wiecie lub nie, Dawid wie, ale Grzesiek lubi się bawić. Tym razem tak się pobawił, że Linux działa,
ale Windows już nie. Nie da się uruchomić. Wczoraj z kolei Manjaro postawił obok Windowsa, tyle, że owo
Manjaro straciło dźwięk po instalacji i restarcie, więc postawiliśmy Winuxa, który, na szczeście, dźwięku
nie stracił. I znowu Dawid próbuje ratować sytuację, by uratować Windowsa. Boże, ja sobi tak myślę, czy
on kiedyś nie będzie miał nas dość? Jak nie Grześkowy laptop, który umarł ostatnim razem i trzeba bylo
system stawiać, jak nie mój Windows, gdzie też trzeba było system stawiać, to teraz to. Jemu to by czekolada
...
2017-10-08 18:56:05

Zły wpływ? A może jeszcze co innego? Nie no, żart

Komentarze: 13
Witajcie.
Wiecie co? Ja nie wiem, czy to wpływ Dawida, czy Moniki, która swoim wykonem mnie rozbroiła, czy może
jeszcze coś innego, ale... No, możecie mi wierzyć, albo i nie, ale naprawdę, od samego rana nucę, śpiewam
i nie wiem, co tam jeszcze "Miłość rośnie wokół nas". Aż Grzesiek mi się dziwi, co ja taki dobry nastrój
mam. A ja po prostu nie mogę się powstrzymać, nie chcę tego nucić, a mimo to śpiewam. :D Albo może i
chcę w sumie? Bo ładna ta piosenka jest. Nawet szukałam na własną rękę podkładu, tylko że albo znajduję
z linią melodyczną, albo w tak beznadziejnej jakości, że śpiewać się do tego nie da. Więc nie pozostaje
mi nic innego, jak poczekać, aż może Nince uda się go gdzieś, kiedyś odgrzebać. I jak wyćwiczę, to obiecuję,
...
2017-10-02 11:47:39

Ostrzegam, piszę wierszem

Komentarze: 9
Witajcie.
Nie wiem, czy w tym wpisie wierszem uda pisać mi się. O, pierwsza linijka nie wyszła źle, ciekawe, jak
to dalej potoczy się. :D
No, ale do rzeczy. Tak generalnie nie mam o czym opowiadać, bo u mnie to nic się nie dzieje, ale to,
że teraz, przy rozmowie z Dawidem, zaczęłam pisać wierszem, jest chyba jakimś złym objawem. Ale to nie
moja wina, że zdania mi się tak układają, że choć nie chcę, to rymować się same zaczynają. I nawet tutaj
nie chcę rymować, a mimo to tak wychodzi i już, nic na to nie poradzę. :D
A żeby Wam pokazać, w czym rzecz, żeby tytuł miał jakiś tam sens, to pokażę Wam, o czym toczy się nasza
rozmowa, a przynajmniej jej fragmentaryczna połowa. :D :D :D No, bo jakoś tak wyszło, że Dawid powiedział,
...
2017-09-30 22:12:35

Po sensownej wizycie lekarskiej

Komentarze: 4
Wpis głosowy

...
2017-09-26 17:01:32

Byłam wczoraj u lekarza i co? Nic

Komentarze: 10
Witajcie.
Miałam pisać wczoraj, a że ten mój wczorajszy dzień był dość dziwny, to piszę dziś.
Poszłam wczoraj do lekarza, ale oczywiście nie było tego, co chciałam, jak pech, to pech. Trafiłam więc
na moją nieulubioną siostrzyczkę. Efekt? Efekt jest taki, że mam brać rutina Cea i Ibuprofen, jakby to
mi miało na gardło pomóc. No i oczywiście Strepsils. Kurde, słabo, bo jak mi to pomagać nie będzie, a
pewnie nie, to chyba zwariuję.
Ae i tak jej najlepszy tekst. Wchodzę do gabinetu, ona tak mi się przygląda i tak usiadła, zaczęła klikać
w komputerze myszką i tak siedzimy, pięć minut i słyszę tekst: "No i co ja mam z Tobą zrobić?". Potem
słyszę kolejny tekst, po następnych kilku minutach: "No powiedz mi, co ja mam z Tobą zrobić?". No myślałam,
...
2017-09-20 19:38:27

Apollo 13, czyli kilka słów na gorąco

Komentarze: 10
Witajcie!
Dzisiaj podczas rozmowy z Dawidem usłyszałam od niego, że zawsze jest o czym pisać. Nie byłam w stanie
się z nim zgodzić, do chwili, gdy nie obejrzałam filmu Apollo 13.
Po pierwsze, przepraszam za wszelkie błędy, które mogą się pojawić, ale jestem tak rozemocjonowana, że
nie wiem, jak to wszystko, co chcę tu napisać, opiszę. Przy okazji mam nadzieję, że niczego nie pokręcę,
a jeśli tak będzie, to Dawid będzie miał prawo albo mnie zabić, albo mnie poprawić. To od niego zależy,
co wybierze. No ale do rzeczy.
Film Apollo 13 opowiada o grupie ludzi, która postanawia polecieć na Księżyc, jednak w trakcie lotu dochodzi
do wybuchu, który sprawia, że statek zaczyna umierać, bo traci tlen. Mało tego, że traci tlen, to jeszcze
...
2017-09-17 20:11:36

Bzdurna pisaninka

Komentarze: 9
Witajcie.
Na początek może zrobię CTRL +S, żeby nie stracić pisu. :)
Pierwsze spostrzeżenie? Nie wiem, dlaczego, ale mój Elten dzisiaj postanowił, że przemówi do mnie Janem.
Tylko, wiecie, jest jeden problem. Ja Jana nie lubię. Naprawdę, uważam, że to taka niższa forma Jacka,
zdecydowanie bardziej wolę Maję. Ale ja nie o tym. Wiecie, co zaobserwowałam? Nie wiem, może Was to zdziwi,
może nie, ale mam nieodparte wrażenie, że Jan gada trochę jak Zborowski. Serio. Taka barwa trochę podobna.
Powiecie, żę zwariowałam? Ale nic nie poradzę, żę tak mi się wymyśliło.
Po drugie? Miałam dziś jechać do lekarza, żeby się na dobre dowiedzieć, co mi się dzieje, bo coś mnie
...
2017-09-12 21:26:07

1 z 3

Następna


Nawigacja


Copyright (©) 2014-2017, Dawid Pieper