Blog: Świat mój i ten z moich myśli. - Elten Network

ELTEN NETWORK

Skocz do nawigacji

Zalogowany jako: gość

(Zaloguj się)

Świat mój i ten z moich myśli.

Blog użytkownika: magdar1999
Wróć do listy blogówKategorie

To był tylko sen.

1 z 1

Eragon i eldunari.

Komentarze: 3
Witajcie.
Kiedyś, a konkretnie w marcu 2013 roku miałam sen jakoś po przeczytaniu książki "Eragon" właśnie na jej podstawie.
Eragon był w jakiejś jaskini. Ściany i sklepienie tej jaskini miały niebiesko-granatową barwę. Na podłodze leżało dwanaście eldunari (serca smoków). Po lewej stronie, prawie pod sklepieniem, była mniejsza jaskinia, w której nagle pojawił się złoty smok. Nie był to Glaedr. Kiedy sfrunął do Eragona sięgał mu do klatki piersiowej. Po chwili eragon z pomocą smoka wszedł do tej mniejszej jaskini i tam też zobaczył kolejne sześć eldunari. Wyszedł z jaskini. Chciał znaleźć Arye, aby jej powiedzieć o znalezieniu eldunari. Wtedy, kiedy ją znalazł, to sytuacja się trochę zmieniła. Ja stałam się Eragonem, to znaczy widziałam Arye, stojącą przede mną. Kiedy ja, czyli Eragon, powiedziałam jej o tych eldunari, ona mi nie wierzyła, ale w końcu udało mi się ją przekonać i w chwili, w której chciałam ją zaprowadzić do tych serc smoków w jaskini, to się obudziłam.
...
2017-07-29 18:17:30

Zwodniczy dźwięk.

Komentarze: 2
Witajcie
tutaj będę was raczyła opisami moich snów. Kiedyś już kilka opisywałam w tamtym roku i zamierzam je też tu opisać, więc nie zdziwcie się, kiedy zobaczycie coś, co już czytaliście wcześniej.
Sen, który chcę tu opisać jako pierwszy, przyśnił mi się z poniedziałku (31.08) na wtorek (01.09.2015). Ostrzegam, nie jest zbyt przyjemny.
Więc tak. Byłam na jakimś placu. Po prawej stronie i przede mną była trawa, a ja stałam na betonowych płytkach. Przede mną był rozbity samolot. Wiedziałam, że ten się rozbije w tej okolicy. Rozejrzałam się i po lewej stronie zobaczyłam jakąś halę. Naglę usłyszałam płacz dziecka. Chciałam sprawdzić, co się dzieje, więc poszłam do tej hali, bo to właśnie z tam tond słyszałam ten płacz. Okazało się, że w środku był basen, tyle, że ten nie był przedzielony tak jak te klasyczne do pływania. Wsiadłam do trochę podłużnej i wąskiej łódki, która z tyłu miała coś jakby silniczek i odpaliłam ją. Jako, że byłam w hali, płacz dziecka był jakby z lekkim pogłosem. Mam nadzieję, że wiecie, o czym mówię. Dopłynęłam do jednego z brzegów i włożyłam rękę do wody. Chwyciłam coś i lekko uniosłam, odwracając do światła. Trzymałam główkę dziecka.
...
2017-07-29 18:06:29

1 z 1



Nawigacja


Copyright (©) 2014-2017, Dawid Pieper